Z tym ze widocznie chyba nie wszyscy zrozumieli to jako Joke. Co do lotnictwa to kumpel ma samolot ULM-a z silnikiem od trabanta ktory budowal X lat, bo wlasnei nie jest milionerem - wszystko mozna tylko dla niektorych jest to nie miesiec ale pare lat. Ja odnosnie lotnictwa mam namiastke bo latam na Parolotni
Odnosnie SMT6 dalej twierdze ze nie jest to idealne rozwiazanie i tak bede twierdzil bo istnieja ciekawsze np.
http://bikirom.com - poprostu nie da sie za pomoca SMT6 wystroic tak by silnik pracowal na idealnych parametrach poprostu ECU ma powiazane ze soba 2 mapy paliwa i zaplonu... wiec jak bys nie kombinowal to zmieniajac paliwo ECU zmieni ci zaplon i odwrotnie.
Choc niezlym tanim i prostym do zrobienia jest remap (przeusniecie odcinki obrotow i cisnienia) oraz wpisanie wiekszych wtryskow (ewentualnie lekka korekta mapy) i do tego SMT6 do dokladnego wystrojenia aby sie nie srac z przeprogramowaniem co chwile pamieci...
Co do CA to nie wiem kto non stop mowil ze jest to gowniany slinik, ja jakos caly czas sie przy nim trzymam... Byly owszem dyskusje na temat wytrzymalosci walu po szlifie - ale juz to zostalo zferyfikowane jak Jarek i Cziko zrobili CA.
A co do smiania sie jak silnik wyjedzie nie dla kazdego jest to smieszne

dlatego niektorzy wola sobie dac spojler, felgi i zegary indyglo

- poprostu im wystarcza lekko poprawiona seria wiec pytanie czy sa gorsi bo ich na to nie stac...
Jesli chodzi o mnie to silnik juz mi wyjechal z mojej winy i dalej go krece... ile mam KM nie wiem - bo nie mam hamowni. Choc niedlugo bede mial inercyjna - mam sobie zamiar zrobic cos takiego jak robil Jarek i produkuje dynomet:
http://www.dieselservice.win.pl/h/h_przen.htm
Wiec po co mam mowic, narazie pompuje okolo 1.1bara z T28 i odczucia "dupochamowni" sa ok auto nie jest narwiste i czuc ze moment idzie wmiare plynnie do gory...
Jak dojdzie mi turbonetics T3/T4 i wtryski polecimy dalej i zobaczymy co z tego wyjdzie i tak w planach jest zakup gratow TOMEI z tym ze jeszcze mi do nich troche brakuje wiec musze pozbierac kase. Wtedy bede mogl tez sobie zrobic testy jak szybko wysadze CA w kosmos i ile z niego wykrece
Poprostu kazdy idzie inna droga, jedni robia lekki tutning, inni grzebia samemu bo sprawia im to frajde - robia zamiany w zakresie w ktorym sie znaja, a jeszcze inni oddaja do Tunera...
Tylko nalezy pamietac ze dla kazdego to pasja i wcale nie jest gorszy...
P.S.
Sernik sam robie

kupny mi jakos nie pasi - jakos tak dziwnie ale lubie gotowac

Choc z tego co mowia to faceci sa lepszymi kucharzami od kobiet

hi hi
Wlasnie skonczylem robic pysznego sandacza bo karp mi jakos nie podchodzi
