Zimowe legendy...

Moderator: Moderator

Awatar użytkownika
kolosezw
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 550
Rejestracja: śr 16 wrz, 2009 21:56
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

m0rr1s pisze:po co więc kopać głębiej w TEORIĘ skoro ktoś praktycznie to testował?
a ja uwazam, ze ty moris jestes wyrocznia w kwestii poznawania praw fizyki podczas prowadzenia pojazdu i zdaje sie w 100% na tobie! bo ty praktycznie to testowales! myslisz chlopie ze tylko ty masz samochod? :lol:
borimichal pisze:przed samochodem ktory wyjedzie z bocznej ulicy?
zazwyczaj obserwuje wyjazdy z bocznych uliczek, czy samochody nie zblizaja sie do jezdni, tak wiec twierdze, ze wyhamuje... a jak nie bedzie widac wyjezdzajacego samochodu to i lepsze laczki na przodzie tobie nie pomoga.
borimichal pisze:mam rozumiec ze wolisz sie zabezpieczyc przed tym zeby tył Ci nie wyjechał na zakrecie-co zdaza sie zadko
proby wyminiecia obiektu na jezdni zdazaja sie nadzwyczaj czesto, jezeli sie okazuje, ze cos ci wlasnie wyskoczylo na jezdnie, albo nawet glebokie dziury... to wlasnie w tych sytuacjach stabilnosc tylu pojazdu jest najwazniejsza...
borimichal pisze:przed dzikiem wyskakujacym z lasu tez zachowujesz bezpieczny odstep
chocbys mial i kolce to nie wyhamujesz... ale majac lepsze opony na tyle, masz wieksze szanse przy ostrym manewrze wyminiecia... oczywiscie gorsze opony na przodzie moga spowodowac rowniez podsterownosc, ale kto wie co z dwojga wypadnie... a jak zaczniesz ostro hamowac i dociazysz przod, to lekki skret i gorsze opony na tyle maja mniejsze szanse na utrzymanie cie w torze jazdy. zreszta wole uderzyc czolowo w zwierze, niz aby mnie obrocilo i bym mial przywalic bokiem w drzewo, bo gdzies czytalem, ze 1 na 3 wypadki uderzenia w drzewo koncza sie smiertelnie...

ogolnie konczac moj udzial w tej dyskusji... ja nie bronie swojej racji tylko moje doswiadczenia sklaniaja mnie do racji ludzi, ktorzy zajmuja sie tym zawodowo... mam 4 takie same zimowki z 2010 roku i wszystkim zalecam miec 4 dobre opony...
Ostatnio zmieniony pn 18 lut, 2013 09:52 przez kolosezw, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Saqu
Postojebca
Postojebca
Posty: 1033
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2011 20:18
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

kolosezw pisze:a jak zaczniesz ostro hamowac i dociazysz przod, to lekki skret
warto jeszcze pamiętać, że hamując ostro tracimy zdolność do manewrów(bez ABS), z absem jakaś tam zdolność do manewru nie duża ale jest...
Poszukuję...
Awatar użytkownika
Bast
Stały gość
Stały gość
Posty: 466
Rejestracja: pn 04 kwie, 2011 18:58
Lokalizacja: Wyszków
Kontakt:

kolosezw pisze:
m0rr1s pisze:po co więc kopać głębiej w TEORIĘ skoro ktoś praktycznie to testował?
a ja uwazam, ze ty moris jestes wyrocznia w kwestii poznawania praw fizyki podczas prowadzenia pojazdu i zdaje sie w 100% na tobie! bo ty praktycznie to testowales! myslisz chlopie ze tylko ty masz samochod? :lol:
Po tym co cytujesz i piszesz wynika że Ty akurat nie masz... sugerujesz się tylko tym co przeczytałeś od specjalistów i podajesz regółki z encyklopedi...


.. ja nie bronie swojej racji tylko moje doswiadczenia sklaniaja mnie do racji ludzi, ktorzy zajmuja sie tym zawodowo... mam 4 takie same zimowki z 2010 roku i wszystkim zalecam miec 4 dobre opony...
No i tym właśnie kawałkiem podsumowałeś swoje doświadczenie w tej sprawie..


z której części polski jesteś? masz gdzieś niedaleko jakiś zaśnieżony plac? :wink:
jak by było nie daleko to bym przyjechał na letnich z tyłu, Ty byś wrzucił letnie na przód i temat raz na zawsze by się zakończył. :wink:


Pozdrawiam wszystkich ludzi którzy w życiu nie kierują się rozumem tylko tym co im powiedzą specjaliści. :wink:
Ostatnio zmieniony pn 18 lut, 2013 18:08 przez Bast, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
kolosezw
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 550
Rejestracja: śr 16 wrz, 2009 21:56
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Bast pisze:No i tym właśnie kawałkiem podsumowałeś swoje doświadczenie w tej sprawie..
moje doswiadczenie jest takie, ze dwa razy na suchej nawierzchni mialem sytuacje, ze tyl mnie zaczal wyprzedzac, w zwiazku z czym logiczne dla mnie jest ze lepsze opony wolalbym dac na tyl. a podsterownosci w takim stopniu zagrazajacym zyciu nie doswiadczylem, chociaz jezdze juz 14 lat...
Bast pisze:z której części polski jesteś?
mam w podpisie, a jezeli chodzi ci o szczegolowe informacje gdzie lezy wroclaw, to radze wrocic do ksiazek z geografii...
Bast pisze:jak by było nie daleko to bym przyjechał na letnich z tyłu, Ty byś wrzucił letnie na przód i temat raz na zawsze by się zakończył.
jak cie nie stac na komplet zimowek to nie powinienes jezdzic samochodem... caly czas jest mowa o lepszym komplecie, a nie o polaczeniu letnich i zimowych opon... mam nadzieje, ze wytlumaczylem ci na poczatku tej wiadomosci czemu lepszy komplet dalbym na tyl... chociaz juz wczesniej pisalem, ze chodzi o mozliwosc naglego manewrowania, a jezdze na tyle "z glowa", ze nigdy nie doswiadczylem podsterownosci.
Ostatnio zmieniony pn 18 lut, 2013 20:03 przez kolosezw, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
m0rr1s
Postojebca
Postojebca
Posty: 1079
Rejestracja: wt 15 sty, 2008 20:25
Lokalizacja: od o. Rydzyka
Kontakt:

kolego koloszew, ale po co się denerwować i docinać od razu. Powiem Ci tak, rozmawiałem ostatnio ze znajomym, który stwierdził, że jego czteroletnie doświadczenie w kierowaniu pojazdem i to bez żadnej przygody to chyba nie tak źle... tyle, że on w 4 lata zrobił tyle kilometrów co ja w ostatni tydzień.

a w związku z zakładaniem lepszych opon na tył też mam ciekawą sytuację
ojciec mój był w sanatorium, do którego go zawoziłem, kilkadziesiąt kilometrów. Jadąc z nim sypało konkretnie śniegiem, droga ze sporymi koleinami. Odstawiłem go i wracałem spowrotem, opady ustały, ale na drodze nadal leżał śnieg (powiatówki <3), każdy kto trochę w zimę pojeździł wie, że na węższych drogach jest to często jeden pasek asfaltu dla kół od strony kierowcy w obu kierunkach i po jednym pasku na koła strony pasażera.
w momencie kiedy przyszło minąć się z autem z przeciwka obaj zjechaliśmy z wyjeżdżonej części na tą zaśnieżoną. Przednie koła ześlizgnęły się do koleiny wyskakując na ich drugą stronę (akurat droga szła lekko po łuku w lewo). Prawe przednie złapało pobocza i zaczęło wciągać przód. Na ręcznym obróciłem auto i zaparkowałem tyłem "w rowie".
akurat tutaj prędkości były tak śmiesznie niskie, że cała ta sytuacja szła kilka sekund ale wyciągnąć prawego koła z pobocza już nie szło między innymi dla tego, że lewe nie miało przyczepności :) a u mojego ojca to nie była sytuacja letnie z przodu zimowe z tyłu, ot poprostu coś w stylu ~4mm przód 6mm tył...

sytuację zapamiętam do końca życia, jak wysiadłem z samochodu zobaczyć dlaczego sam nie mogę wjechać spowrotem na drogę wpadłem po cyce do śniegu wsypanego do rowu :mrgreen:


i mowa końcowa, nie zmuszam Cię do zakładania opon inaczej niż uważasz to za stosowne, ot jedynie pragnę pokazać, że inna opcja wcale nie musi być zła a nawet może być lepsza. Bo prawda jest taka, że nawet bez opon można jechać bezpiecznie - wykładnikiem jest prędkość.


PS a spotkał się ktoś na żywo z taką sytuacją? Zatrzymanie się przed światłami przejścia dla pieszych, następnie samoistnie zsuwanie się samochodu w bok w uliczkę podporządkowaną, która akurat przy tym przejściu z prawej strony się dołącza, a na drugim końcu tej uliczki piękny staw? :D mina ludzi na przejściu bezcenna :mrgreen:
Ostatnio zmieniony pn 18 lut, 2013 20:32 przez m0rr1s, łącznie zmieniany 2 razy.
Nissan will get you through times with no money better than money will get you through times with no Nissan.
Obrazek
Awatar użytkownika
Bast
Stały gość
Stały gość
Posty: 466
Rejestracja: pn 04 kwie, 2011 18:58
Lokalizacja: Wyszków
Kontakt:

Nie musisz czytać.. Ja bym nie czytał info od kogoś kto nie widział atlasu i zarabia skręcając długopisy skoro na opony mu nie starcza.
Specjalnie na ten "wyścig" chciałem założyć letnie. bo na letnich chyba było by lepiej widać różnicę. Czy może jeśli śnieg na drodze zobaczy że mam letnie z tyłu a nie słabe zimówki... to już wg Ciebie sytuacja się odwróci?

A z resztą, wiedziałem że odzywanie się tu nie ma sensu jeśli nie ma się czasu na szukanie naukowych definicji specjalistów w dziedzinie- bo dla niektórych tylko to się liczy...

Nie wiem tylko jak można porównywać zachowanie się samochodu na suchej nawierzchni do jazdy po przysłowiowym jajku. A Ty właśnie na tym opierasz swoje wszystkie tłumaczenia..
Dzięki czemu masz dobrą przyczepność przodu z lato? dzięki masie... czyli temu z jaką siłą dociąża Ci samochód oponę do przyczepnej jezdni- dlatego w takim wypadku tył będzie w gorszej sytuacji przy dużych prędkościach...
W zimę masz całkiem inne warunki... podczas jazdy po jajku/lodzie/ubitym śniegu to dociążanie które w lato pomaga teraz przynosi mega znikome efekty, a przód dalej jest odpowiedzialny za kierowanie i hamowanie w conajmniej 65%. I co nie dość że zalety wynikające z masy znikły to jeszcze radzisz założyć tam gorsze opony?
A teraz coś na bardzo prosty dowód tego że korzyści z dociążenia przodu w zimę stają się minimalne... Mam szperę 100% i w lato nie mam problemu ze skręcaniem.. w zimę natomiast zanim zdążyłem założyć zimówki, zablokowany most pchający samochód do przodu czasem w ogóle uniemożliwiał skręcanie.. mimo że przód jest o kilka set kilo cięższy. Czyli tak jak w lato dzięki ciężkiemu silnikowi z przodu mogę normalnie skręcać, tak w zimę ten sam ciężar nie daje już takiego samego % wzrostu przyczepności w porównaniu do lekkiego tyłu.. a przypominam że to raczej dalej w głównej mierze przód skręca i pozwala coś ominąć..
Awatar użytkownika
kolosezw
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 550
Rejestracja: śr 16 wrz, 2009 21:56
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

m0rr1s pisze:i mowa końcowa, nie zmuszam Cię do zakładania opon inaczej niż uważasz to za stosowne, ot jedynie pragnę pokazać, że inna opcja wcale nie musi być zła a nawet może być lepsza. Bo prawda jest taka, że nawet bez opon można jechać bezpiecznie - wykładnikiem jest prędkość.
jestem swiadomy, ze jak nie nadsterownosc to podsterownosc moze dopasc czlowieka...
juz dwie wiadomosci wiecej napisalem w tym temacie niz chcialem...
Obrazek
Majkelll
-#Sympatyk
-#Sympatyk
Posty: 733
Rejestracja: czw 23 wrz, 2010 22:15
Lokalizacja: Pułtusk

Kilka set kilo? Bast nie przesadzaj :P

Miałem sytuację jak zmieniłem przednie koła na zimowe a tył miałem letni 8) set hamulcowy z 300ZX bez ABS i każde hamowanie wyglądało jakbym przy okazji zaciągał ręczny, wiec te % w zimę to też kan d... :P
Ostatnio zmieniony pn 18 lut, 2013 22:50 przez Majkelll, łącznie zmieniany 1 raz.
CA18DET - Jeden osiem Turbo burbo...
cinnamon_girl
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 18
Rejestracja: pn 15 sie, 2011 16:43
Lokalizacja: stat

Temat się kończy, widać powoli. Tak jak i zima.

Super, że macie super doświadczenia z jazdy i stania i zsuwania się samochodu. Jak wiadomo, przy takich sytuacjach najczęściej dochodzi do wypadków śmiertelnych.

Nie szukałem żadnych opinii, referatów czy doktoratów.
Zapytałem o opinię sędziego RSMP, byłego rajdowca. Hehe, priorytety się ludziom pomieszały.

Pierwsza zasada:
Jak nie wiesz, czy wyhamujesz, to na hu... się rozpędzasz.

Druga zasada:
Robię wszystko, by nie wpaść w poślizg.

Niemniej,

Pozdro:)
Awatar użytkownika
mysza
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 4348
Rejestracja: czw 07 kwie, 2005 10:32
Lokalizacja: Kraków/Płock

Panowie - chcecie dalej dyskutować i przekonywać się nawzajem to róbcie to na pewnym poziomie bez długopisów i atlasów ;) Jeśli zrobi się jeszcze gorsza bezsensowna kłótnia to temat zostanie zamknięty w celu ostudzenia emocji... Nie róbmy z dyskusji kłótni w sejmowym stylu...
Przedszkole Montessori FaSolLa

Protest Wyborczy

Mateusz Pucharski

Mój wóz to moja twierdza, w tej twierdzy jem i pierdzę...
Awatar użytkownika
borimichal
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 2728
Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
Lokalizacja: Skoczów

Zyczylbym nam wszystkim-spierajacym,mozliwosci spotkania sie gdzies na osniezonej gorskiej zamknietej drodze.

Kazdy przedstawił by swoje racje w realu i moze przynajmniej czesciowo moglibysmy sie zrozumiec.

tak na koncu kolosezw gratuluje umiejetnosci przewidywania niebezpieczenstw na drodze,bo skoro potrafisz jezdzic tak ze zaden dzik,pieszy,dziecko czy auto Ci nie straszne to spokojnie dasz sobie rade z zapobieganiem wpadniecia tylnej osi w poslizg ;)
Ostatnio zmieniony wt 19 lut, 2013 12:24 przez borimichal, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
TiGRA
Postojebca
Postojebca
Posty: 1777
Rejestracja: pt 06 lip, 2007 11:17
Lokalizacja: Kórnik /k. Poznania
Kontakt:

... pozdrowienia wiszą w powietrzu...
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym dniu następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Awatar użytkownika
kolosezw
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 550
Rejestracja: śr 16 wrz, 2009 21:56
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

powyzej znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje docinki borimichal
borimichal pisze:skoro potrafisz jezdzic tak ze zaden dzik... ci nie straszny
na zarzut o dziku wczesniej odpowiedzialem, ze...
kolosezw pisze:chocbys mial i kolce to nie wyhamujesz...
wobec czego nie ma opcji, zeby dzik mi nie byl straszny

dziecko w przeciwienstwie do zwierzyny nie wyskakuje z zarosli, no i w miescie nie poruszamy sie z predkosciami rzedu 90km/h... a po waskich osiedlowych uliczkach jezdze na 1 biegu i zdarzylo sie, ze dziecko mi wyskoczylo i zahamowalem.

w fwd zdarzylo mi sie 2 razy, ze przy ok 60 tyl zaczal mnie wyprzedzac i nie bylo to mile przezycie...
borimichal pisze:spokojnie dasz sobie rade z zapobieganiem wpadniecia tylnej osi w poslizg
kolosezw pisze:moje doswiadczenie jest takie, ze dwa razy na suchej nawierzchni mialem sytuacje, ze tyl mnie zaczal wyprzedzac
tak wiec wystarczylo, zebys przeczytal co wczesniej napisalem i bym nie musial ci ponownie odpowiadac
Ostatnio zmieniony wt 19 lut, 2013 12:54 przez kolosezw, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
borimichal
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 2728
Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
Lokalizacja: Skoczów

Czytam wszystko,tylko tak wlasnie odebralem Twoj post,ze potrafisz sie ustrzec przed pojazdem wyjezdzacym z bocznej uliczki a boisz sie ze tył samochodu wpadnie Ci w poslizg-na tył mam rade-jezdzic wolniej,na samochod wyskakujacy z bocznej uliczki nie ma zadnej rady-przyznasz to chyba tak?

Ja za to znam wiele sytuacji ze przy niewielkich predkosciach kierowcy nie moga sie dohamowac do auta ktore zatrzymalo sie przed nimi czy to jakis pieszy/dzieciak chcial wtargnac na droge nawet mimo dobrych opon z przodu.


Wy piszecie o przydatnosci dobrych tylnych opon przy rzadko spotykanych eskstremalnych sytuacjach.

ja bronie przednich dobrych opon w sytuacjach spotykanych codziennie na drodze przez setki kierowcow przy osniezonej/oblodzonej nawierzchni.

zapytam jeszcze a ile razy Twoje przednie koła wpadły w poslizg?przy hamowaniu badz skrecaniu?w poslizg mogly nie wpasc bo powiesz ze masz ABS,wiec ile razy ten ABS sie wlaczyl?
Ostatnio zmieniony wt 19 lut, 2013 13:10 przez borimichal, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kolosezw
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 550
Rejestracja: śr 16 wrz, 2009 21:56
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

borimichal pisze:ja bronie przednich dobrych opon w sytuacjach spotykanych codziennie na drodze przez setki kierowcow przy osniezonej/oblodzonej nawierzchni.
Majkelll pisze:Miałem sytuację jak zmieniłem przednie koła na zimowe a tył miałem letni set hamulcowy z 300ZX bez ABS i każde hamowanie wyglądało jakbym przy okazji zaciągał ręczny...
Obrazek
Zablokowany

Wróć do „Wszystko o wszystkim”