Na zlocie jak jechaliśmy wszyscy razem i ja ustawiłem sobie 0,8bara to odjechałem mu na 1km i wrzuciłem luz a on mnie doszedł po 3km (gdzie moje auto jechało już z prędkością 90km/h) potem wysiadamy na parkingu a on mówi "Jak byśmy dalej jechali to byś mnie już nie odszedł bo mam większy v-max"
A łyżka na to "niemożliwe"





