Hamulce padły! potrzeba szybkiej pomocy!

Wszystko od klocków hamulcowych, tarcz poprzez zaciski i pompy na płynach i przewodach skończywszy

Moderator: Moderator

Awatar użytkownika
robacek
Stały gość
Stały gość
Posty: 435
Rejestracja: pn 11 sie, 2008 08:57
Lokalizacja: Jabłonna/Warszawa
Kontakt:

Witam wszystkich opisze problem szybko i dokladnie:)

wyjezdzam rano do warsztatu pogadac wracam do domu i jest git wszystko. myju myju samochodzik wsiadam do kolesia od spawania aluminium zeby zamontowac bov'a wyjezdzam z garazu hamuje i pedal wciskam praktycznie do podlogi bez wiekszego oporu i samochod lekko hamuje;/ mysle fuck it dwa trzy razy machnalem hamulcem jakby sie 'napomnowal' i jazda 10m i znow to samo. plynu jest pod dostatkiem nie ubywa go tez. teraz uwaga;] przy zgaszonym silniku dwa razy machne hamulcem i jest juz mega opor czyli dziala normalnie i dobrze jest 'twardy' zapalam samochod i momentalnie przestaje stawiac opor nodze i wchodzi w podloge pod lekkim naciskiem;/ dodam ze przy 'pompowaniu' nogą słychać syk czy bulgotanie czy cos tam. pomysl mechanika to plyn przelewający sie do serwa=pompa do wymiany lub nie wiadomo. a teraz najlepsze potrzebuje samochod na jutro zaden mechanik nie pracuje juz wiec licze na was i swoje marne umiejetnosci rozkrecania srubek:D

pozdrawiam:)
Awatar użytkownika
Raptor
Stały gość
Stały gość
Posty: 233
Rejestracja: ndz 17 lip, 2005 20:56
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

to ze przy zgaszonym silniku jest opor to norma bo nie dziala wspomaganie

wyglada siadla ci pompa hamulcowa -moze gumki na tloczkach??
Awatar użytkownika
robacek
Stały gość
Stały gość
Posty: 435
Rejestracja: pn 11 sie, 2008 08:57
Lokalizacja: Jabłonna/Warszawa
Kontakt:

chyba zaraz ja zdemontuje.. macie jakies uwagi przy zdejmowaniu zeby czegos nie rozsypac?:)

[edit]
dupa nie bede rozmontowywal bo i tak nie odpowietrze ukladu wiec dopiero w pon postawie samochod i mam nadzieje zrobią go;/
fodryk
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 91
Rejestracja: wt 19 sie, 2008 16:54
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

mialem taki problem rowniez:) zacial sie tloczek na lewym kole w moim przypadku. obeszlo sie bez sciagania zaciskow. mlotkiem w zaciski i pompujemy i wd40 i tak az do skutku. u mnie zadzialalo:D
Awatar użytkownika
robacek
Stały gość
Stały gość
Posty: 435
Rejestracja: pn 11 sie, 2008 08:57
Lokalizacja: Jabłonna/Warszawa
Kontakt:

fodryk sprawdze tak jak mowisz jesli to bedzie to i pomoze masz u mnie browar czy co tam zechcesz!:)

[edit]
a jakie moga byc objawy takiej usterki i jak sprawdzic przy ktorym kole nawala? teraz sobie przypomnialem ze bardzo sporadycznie zdarzalo mi sie przy hamowaniu bardzo mocne sciaganie na ktorąś strone chyba prawą, zawsze to byla ta sama strona. teraz przy hamowaniu wydaje sie ze wszystkie hamują ale jest tak dziwnie bo hamulec lekko sie wciska do konca i hamuje bardzo slabo ale mimo to niektore kola blokuje ale nie wszystkie podam przyklad: jade ok 30-40km/h hamulec w podloge bez wiekszego problemu i samochod hamuje lekko i nagle pisk opon od hamowania ale to nie to samo bo czuje ze piszczą tak z 2 kola tylko moze 3 nie wiem ale generalnie przy takiej predkosci powinien stanac deba a on jeszcze sunie;/
Awatar użytkownika
robacek
Stały gość
Stały gość
Posty: 435
Rejestracja: pn 11 sie, 2008 08:57
Lokalizacja: Jabłonna/Warszawa
Kontakt:

okazalo sie ze uklad jest zapowietrzony;/ na razie odpowietrzylem spod maski troche to dalo ale hamulce jeszcze nei powalają w warsztacie full wiec po nowym roku zdejma kola i odpowietrza dopiero poki co ostroznie jezdze. ale ma ktos pomysl od czego mogl sie uklad zapowietrzyc? plynu bylo ciagle ponad polowe..
ODPOWIEDZ

Wróć do „Układ hamulcowy”