scooter pisze:Widzę że powolij mit o Japońskich autach osiągających kosmiczne moce z małej pojemności odchodzi do lamusa
1.8 > 2.0 > 2.5 > 2.6 > 3.0 > 4.5 > co tam jeszcze macie ??

I tu sie zgodze Nissan zakonczyl swoje prawdziwe sportcary na R34 i S15 poniewaz to co dzis robia to nadmuchane samochody ktore sa robione aby konkurowac z europejskimi i amerykanskimi samochodami poprostu komercha zjadla dusze. A tak jak w latach 90` to Japonczycy robili samochody pod swoj rynek i zapotrzebowanie i dlatego te samochody sa takie fajne.
Dla mnie Nissan z v8 to inna bajka, jak dla mnie dzis zabawa z wstawianiem V8 to do samochod starych klasykow jak amerykan muscel chodz sa i tacy ze laduja w niepozorne budy V8.
Np.
Wszystkim kojarzy sie z taksowka lub nie do zabicia dieslem. Ale sa juz ludzie co montuja w nich potwory
Tutaj fotka znajomego z forum MB
5.0 V8 330 koni, w Stocku montowane w S500 z lat 92-98 samochod wazyl prawie 2 tony i mial 6.7 sec, beczka wazy okolo 1300 + znajomy robi dedykowany wydech pod samochod bez katalizatorow. Bez zmian w silniku samochod juz bedzie malym zwijaczem asfaltu bo silniki Mercedesowe maja duzy potecjal lecz poniewaz ma byc to luksusowe itp sa mocno tlumione ich osiagi.
W swojej beczce mam silnik rzedowy 6 2.8 12 zaworow na wtrysku stockowo 185 koni silnik pokazal sie w drugiej polowie lat 70 w niemczech potrafia robic z nich twinturbo i po dodaniu malych turbin osiaga ponad 300koni. Silnik ciekawy pod przerobki poniewaz jest z lat w ktorych produkowali pancerne silnik - np ten benzyniak serwisowany wedlug sredniej wytrzymuje 500tys km do powazniejszych napraw w srodku.
Hehe sorry za odejscie od watku : P