zaczne moze od opisu sytuacji:P
mieszkamy w danii.
mamy juz jedna silvie. kochamy i szanujemy, bo to dobra maszyna jest:P kochali bysmy jeszcze bardziej, gdyby nie fakt, ze mielismy juz z nia problemy. bylo planowanie plaszczyzny, jest pukniete synchro i jakies <font class="red">PIP</font> (oby tylko to). ogolnie w aucie bylo wczesniej dlubane i nie jestesmy z tego zadowoleni. silnik stracil troche mocy. chcielismy sprawdzic czy nadaje sie jeszcze pod drift - juz odlozylismy kase na remont. mielismy zaczac go w poniedzialek, ale...
w piatek znalezlismy kolesia ktory ma do sprzedania 2 s13 w cenie jednej!
silvia nr1:
rocznik 94 (3lata mlodszy od naszego), wszystko oryginalne, niedlubane (auto z niemiec). powiekszone turbo z zegarami w srodku. nowy kompletny wydech i ic z orurowaniem w kartonie do zalozenia (!) (nie patrzalam na parametry, ale sa napewno do s13). jazde probna mozna porownac do hmm..wiecie do czego:P aaah, no po prostu strzala!
z zewnatrz progi wydaja sie mniej pordzewiale niz w naszym aucie, ale nie widzelismy go jeszcze od spodu, nie wiadomo co tam sie czai:P defektem jest ten feralny spojler..juz nawet nie bede pisac jak to wyglada, bo pewnie sie domyslacie. ogolnie stan kaloserii gorszy niz w naszym, widac ze bylo opukane.
nawet nie chodzi o samo malowanie auta, ale o uszczelki przy oknach, itd. wiem, ze "pancerz" nie jest taki istotny, ale porownujac do naszego na prawde widac roznice. silnik tez jakby bardziej brudny...ale jezdzi bez porownania!
silvia nr2: baza z czesciami:P ktos budowal pod drift, ale auto raczej marnie skonczylo bo wszedzie polatany (wiec kaloserii raczej z niego nie odzyskamy), silnik - zimny trup.
wszystko kosztuja lacznie (uwaga...) 6tys zl!
no i wlasnie to jest ten problem. czy to jest normalna cena za takie fury (1,5fury)?
koles ktory to sprzedaje jest dunczykiem (dunczycy - uczciwi jak malo kto). ma swoj warsztat do zabaw z bodykitem, ogolnie duzo klientow, znany w okolicy, itd.
na parkingu ma jeszcze min bmw m3 do sprzedania, jakies mazdy-srazdy..duzo tego.
na pytanie DLACZEGO TAK TANIO? powiedzial, ze dostal te samochody w formie zaplaty. ktos mial u niego dlug, i po prostu zamiast kasy dal mu te samochody, a on chce po prostu swoje pieniadze w wysokosci dlugu.
pierwsza mysl - kradzione, nie kupowac!
ale jak nie kupowac, skoro on ma wszystkie dokumenty do tych samochodow. samochody byly zarejestrowane w niemczech, obecnie nie sa zarejestrowane nigdzie. sprawdzalam pobieznie te dokumenty, niby wszystko jest ok, 2briefy do kazdego i kupa papierow z serwisow (nie zwrocilam uwagi czy w brief'ach jest notka o wyrejestrowaniu z niemiec)
problem natomiast jest taki, ze przy podpisywaniu umowy (jedziemy tam w poniedzialek) bedziemy ja zawierali pomiedzy mna a wlascicielem tego warsztatu (kolesiem, ktory faktycznie jest wlascicielem tych samochodow, ale wlascicielem nie na papierze..)
czy przy takiej umowie sprzedazy, w ktorej sprzedawca nie figuruje w briefach beda robili klopoty w urzedach przy rejestracji w polsce? czy to wogole jest legalne?
jezeli udalo wam sie wytrwac do konca czytajac tego posta, to moze napiszecie co o tym myslicie? na pewno znacie sie na tych klockach bardziej niz ja...
wg mnie sprawa jest co najmniej dziwna, ale biorac pod uwage uczciwosc dunczykow nie wydaje mi sie zeby cos bylo "brudne", na prawde zdarzaja sie ludzie ktorzy chca tylko swoje pieniadze i nic wiecej...
co o tym myslicie? (poza tym, ze jestesmy pojebani - 3 silvie w garazu:P)
btw, czy ktos z was wie moze jakie ekstra papiery musze miec do tego samochodu? moze jakies skany albo zdjecia jak one wygladaja? bo nie znam niemieckiego i ciezko mi to wszystko ogarnac...
pozdrawiam!
2 s13 w cenie jednej! niby fajnie a jednak problem...
Moderator: Moderator
mieszkacie w dani i rejstrować to w PL ??
jeśli macie kluczyki dokumenty umowe kupna/sprzedaży to wszystko jest OK... jesteście prawnymi właścicielami auta...
co do ceny... skoro jedno jest ,,opukane`` drugi połatany karoseri nie odzyskacie silnik zimny trup to cena wydaje mi sie normalna jak za 2 trupy z czego jeden jeszcze jeździ
2 trupy za 6 tysi normalna cena...
przykład
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5610359
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C6845807
ta sama sytuacja 2 trupy z czego jeden jeździ łącznie 5299 zł
skoro jest już kasa na zrobienie silnika to zamiast kupować 2 szroty wsadziłbym te 6 tysi w blacharke
takie moje zdanie
jeśli macie kluczyki dokumenty umowe kupna/sprzedaży to wszystko jest OK... jesteście prawnymi właścicielami auta...
co do ceny... skoro jedno jest ,,opukane`` drugi połatany karoseri nie odzyskacie silnik zimny trup to cena wydaje mi sie normalna jak za 2 trupy z czego jeden jeszcze jeździ
2 trupy za 6 tysi normalna cena...
przykład
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5610359
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C6845807
ta sama sytuacja 2 trupy z czego jeden jeździ łącznie 5299 zł
skoro jest już kasa na zrobienie silnika to zamiast kupować 2 szroty wsadziłbym te 6 tysi w blacharke
takie moje zdanie
- skotny
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 19
- Rejestracja: sob 30 gru, 2006 22:18
- Lokalizacja: Darłowo
- Kontakt:
z tego co sie troszke orientuje to umowa powinna byc spisana z tym wlascicielem co jest na brifie
tak bynajmniej sie pisze umowy jak sie sprowadza auta z niemiec
dowiedz sie dokladnie na ten temat bo pozniej mozesz miec problemy z zarejestrowaniem w Pl
tak bynajmniej sie pisze umowy jak sie sprowadza auta z niemiec
dowiedz sie dokladnie na ten temat bo pozniej mozesz miec problemy z zarejestrowaniem w Pl
Tak sie pisze zeby nieplacic podatkow skarbowce:)skotny pisze:tak bynajmniej sie pisze umowy jak sie sprowadza auta z niemiec
www.alpinet.pl - usługi wysokościowe
nie musi byc ten sam wlasciciel co w briefie. auto moglo trafic na plac i umowe robisz miedz ty-placowy a jaka umowa byla miedzy ostatnim wlascicielem briefu a placowym to cie NIE OBCHODZI. wazne zeby byly wszystkie dokumenty - MAŁY DOWÓD. bo jak tego nie masz a bedzie tylko brief to mozesz auta kupic ale tylko jako dawce
Zdrowaś turbino, powietrzaś pełna, gaz z Tobą Błogosławionaśty między kolektorami i błogosławiony owoc żywota twojego moment. Święta turbino, matko mocy, módl się za nami wolnymi, teraz i w godzinę braku wachy amen.
www.oknadomino.pl
www.oknadomino.pl
- robacek
- Stały gość

- Posty: 435
- Rejestracja: pn 11 sie, 2008 08:57
- Lokalizacja: Jabłonna/Warszawa
- Kontakt:
wsadz te 6k w swoja nyske imo o wiele wiecej zyskasz niz kupujac tyle szrotu. cena nie jest niska jak mowia chlopaki raczej normalna lub wysoka bo kompletny gruz i sredni gruz raczej ciezko sprzedac bo nikomu to nie potrzebne. czesci lepiej jak kupowac to nowe/wyczynowe. nie wiem za bardzo dla jakich czesci chcialbys te samochody skoro silniki do dupy blacharka do dupy wszystko generalnie o kant.. zegary itp to se sam mozesz kupic. za te 6k nie wiem co masz w samochodzie ale zrob wydech 2,5 daj t28 walbro kolektor wtryskiwacze wieksze zegary do srodka jeszcze troche kasy zostanie a efekt bedzie lepszy 10x niz zawalenie podworka zlomem;]
no racja dawców w polsce jest juz dużo
Zdrowaś turbino, powietrzaś pełna, gaz z Tobą Błogosławionaśty między kolektorami i błogosławiony owoc żywota twojego moment. Święta turbino, matko mocy, módl się za nami wolnymi, teraz i w godzinę braku wachy amen.
www.oknadomino.pl
www.oknadomino.pl
suchy, robacek - nie rozgladali bysmy sie za innym, gdybysmy nie mieli problemow z naszym obecnym.
przez pieprzona pompe wodna mielismy prawie silnik zatarty. stracil sporo mocy, i nie mamy zadnej pewnosci, ze uda sie to odwrocic. w poniedzialek mielismy jechac do serwisu nissana i poradzic sie specjalistow, czy wogole jest na czym pracowac.
docelowo chcemy samochod pod drift, ale raczej jak silnik byl po przejsciach, to niestety o podkrecaniu go pod drift mozna zapomniec..
kto napisal, ze w tym nowym samochodzie silnik jest trupem? chodzi o niebo lepiej od naszego! nic nie puka, "mocy przybywaj!", itd. ponadto:
-rocznik 93
-silnika zaden amator tego nie tykal, stan idealny
-jazda bez porownania
-powiekszone turbo
-skrzynia biegow - bez zarzutu
-nowy kompletny wydech 2,5 w kartonie do zalozenia
-nowy ic z orurowaniem w kartonie do zalozenia
-kaloseria - w stanie gorszym od naszego, do malowania i wymiany gdzieniegdzie (tylna klapa). ale jest mniej rdzy (prawie wogole) przy progach i nadkolach.
-auto jezdzilo po niemczech, a poprzedni wlasciciele to...dziadki.
-przebieg 140
no i dla porownania nasz..az wstyd pisac bo tyle tego jest.
-rocznik 91
-elektryka robiona "po swojemu" przez poprzedniego wlasciciela
-to jest drugi silnik, ale i tak po przejsciach - "cudownie odratowany". cos puka, jeszcze nie wiemy co:P
-jakies 40-50hp mniej do odczucia w czasie jazdy ( nie mamy pewnosci, ze to tylko wina pompy i sondy)
-turbo niby sprawne, w niedalekiej przyszlosci na pewno do wymiany.
-skrzynia biegow - zjebane synhro na 2
-stan podwozia - prawie bez rdzy, wyglada na 10, a nie 18 lat
-kaloseria - ogolnie w swietnym stanie (ale i tak do malowania) zalepione dziury po lotce, pordzewiale progi i nadkola
-w czasie jazdy samochod podskakuje - albo felgi albo balon na oponie - tez jeszcze nie wiemy
-przebieg ogolny samochodu - nieznany, bo to drugi silnik jest. pewnie ponad 200...
dalej myslicie, ze lepiej jest ladowac kase w nasza obecna fure? to dobry samochod jest, ale nie wiem, czy jest wogole mozliwe pimpowanie go pod drift.
gdybysmy kupili te 2 samochody, to mogli bysmy powymieniac miedzy soba czesci i dobrowadzic do dobrej kondycji nasz obecny - do jazdy rekreacyjnej (potem go ewentualnie sprzedac), ponadto miec ten nowszy, jako baza pod drift ze zdrowym silnikiem.
co myslicie o takiej strategii?
[ Dodano: Nie 02 Lis, 2008 12:09 ]
wogole dzieki chlopaki za porady prawne;)
odnosnie tego dokumentu wyrejestrowania - czy wiecie moze jak on wyglada? to jest tylko zapis w briefie, czy jest jeszcze osobny papier?
przez pieprzona pompe wodna mielismy prawie silnik zatarty. stracil sporo mocy, i nie mamy zadnej pewnosci, ze uda sie to odwrocic. w poniedzialek mielismy jechac do serwisu nissana i poradzic sie specjalistow, czy wogole jest na czym pracowac.
docelowo chcemy samochod pod drift, ale raczej jak silnik byl po przejsciach, to niestety o podkrecaniu go pod drift mozna zapomniec..
kto napisal, ze w tym nowym samochodzie silnik jest trupem? chodzi o niebo lepiej od naszego! nic nie puka, "mocy przybywaj!", itd. ponadto:
-rocznik 93
-silnika zaden amator tego nie tykal, stan idealny
-jazda bez porownania
-powiekszone turbo
-skrzynia biegow - bez zarzutu
-nowy kompletny wydech 2,5 w kartonie do zalozenia
-nowy ic z orurowaniem w kartonie do zalozenia
-kaloseria - w stanie gorszym od naszego, do malowania i wymiany gdzieniegdzie (tylna klapa). ale jest mniej rdzy (prawie wogole) przy progach i nadkolach.
-auto jezdzilo po niemczech, a poprzedni wlasciciele to...dziadki.
-przebieg 140
no i dla porownania nasz..az wstyd pisac bo tyle tego jest.
-rocznik 91
-elektryka robiona "po swojemu" przez poprzedniego wlasciciela
-to jest drugi silnik, ale i tak po przejsciach - "cudownie odratowany". cos puka, jeszcze nie wiemy co:P
-jakies 40-50hp mniej do odczucia w czasie jazdy ( nie mamy pewnosci, ze to tylko wina pompy i sondy)
-turbo niby sprawne, w niedalekiej przyszlosci na pewno do wymiany.
-skrzynia biegow - zjebane synhro na 2
-stan podwozia - prawie bez rdzy, wyglada na 10, a nie 18 lat
-kaloseria - ogolnie w swietnym stanie (ale i tak do malowania) zalepione dziury po lotce, pordzewiale progi i nadkola
-w czasie jazdy samochod podskakuje - albo felgi albo balon na oponie - tez jeszcze nie wiemy
-przebieg ogolny samochodu - nieznany, bo to drugi silnik jest. pewnie ponad 200...
dalej myslicie, ze lepiej jest ladowac kase w nasza obecna fure? to dobry samochod jest, ale nie wiem, czy jest wogole mozliwe pimpowanie go pod drift.
gdybysmy kupili te 2 samochody, to mogli bysmy powymieniac miedzy soba czesci i dobrowadzic do dobrej kondycji nasz obecny - do jazdy rekreacyjnej (potem go ewentualnie sprzedac), ponadto miec ten nowszy, jako baza pod drift ze zdrowym silnikiem.
co myslicie o takiej strategii?
[ Dodano: Nie 02 Lis, 2008 12:09 ]
wogole dzieki chlopaki za porady prawne;)
odnosnie tego dokumentu wyrejestrowania - czy wiecie moze jak on wyglada? to jest tylko zapis w briefie, czy jest jeszcze osobny papier?
ZAPOMNIJ O BRIEFIE on ci wogóle jest niepotrzebny musisz miec maly dowód rejestracyjny
Zdrowaś turbino, powietrzaś pełna, gaz z Tobą Błogosławionaśty między kolektorami i błogosławiony owoc żywota twojego moment. Święta turbino, matko mocy, módl się za nami wolnymi, teraz i w godzinę braku wachy amen.
www.oknadomino.pl
www.oknadomino.pl
no to blisko mieszkamy ---mały dowód rejestracyjny w nim powinna byc pieczatka z data wyrejestrowania (jesli zle mowie niech ktos poprawi)
[ Dodano: Nie 02 Lis, 2008 13:52 ]
tez pracowalem w daniu fajni ludzie ale to bylo ponad 10 lat temu wtedy mozna bylo jeszcze porzadnie zarobic
[ Dodano: Nie 02 Lis, 2008 13:52 ]
tez pracowalem w daniu fajni ludzie ale to bylo ponad 10 lat temu wtedy mozna bylo jeszcze porzadnie zarobic
Zdrowaś turbino, powietrzaś pełna, gaz z Tobą Błogosławionaśty między kolektorami i błogosławiony owoc żywota twojego moment. Święta turbino, matko mocy, módl się za nami wolnymi, teraz i w godzinę braku wachy amen.
www.oknadomino.pl
www.oknadomino.pl
tak dalej myślę że bardziej opłaci sie odpicować obecna nyske... kasa na silnik jest wiec odpicować ten silnilk... a zamiast kupować 2 szroty i później żałowac... lepiej wsadzić 6 tysi w blacharke starczy tez na zegary do środka ;]
- robacek
- Stały gość

- Posty: 435
- Rejestracja: pn 11 sie, 2008 08:57
- Lokalizacja: Jabłonna/Warszawa
- Kontakt:
radze tak:
dokatuj ten silnik co masz w drifcie za odlozoną kase zbierz w domu kompletne rb i za 10k z wlozeniem i wystrojeniem bedziesz mial mega silnik do driftu. nie ma sensu ladowac sie w ten silnik nawet w lepszym stanie bo zeby nadawal sie do driftu i tak musisz mu zrobic remont a to koszt wlasnie ok 3-6k. Ja mialem robic swoja nyske do driftu ale szkoda mi mojego bdb egzemplarza wlasnie jesli chodzi o silnik i blacharke bo drift to smierc dla naszych maszyn:) dlatego trzeba sie ladowac w wieksze silniki albo kuc tą jednostke dowiedz sie czy jest sens i za ta kase wyremontuj i zakuj czesciowo czy cos nie wiem w jaką moc celujesz ale jak pow 300KM to nawet nie inwestuj w ten silnik i zbieraj na rb bo to bez sensu inwestycja. samochod pod drift inaczej sie zaopatruje dlatego na 200% nie laduj kasy w te dwa 200sx'y jest duzo kasy do wydania przy Twoim egzemplarzu:)
lista rad:)
- sprawdz silnik jest robisz <280KM zrob kutą jednostke jesli ok 250 wyremontuj ją tylko jesli nie jest trwale uszkodzona bedziesz mial nowy silnik w idealnym stanie i z dwa sezony przy szczesciu pojezdzisz w drifcie
- >300 rb tansza opcja(o wiele trwalszy choc tez nie idealny..) 2jz czy jak to tam drozsza opcja z montazem i wszystkim moze wyjsc ok 15k jesli znajdziesz silnik oczywiscie ok 10k co w PL moze byc baaaardzo trudne;)
- jesli nie chcesz robic silnika to jest masa rzeczy do zrobienia rozporki zawieszenie gwintowane i mase innych rzeczy.
Ja bym wybral opcje: remont silnika bez kucia, gwint k2/tein, usztywnienie budy, wydech 2,5 pompa itp i bedzie git.
dokatuj ten silnik co masz w drifcie za odlozoną kase zbierz w domu kompletne rb i za 10k z wlozeniem i wystrojeniem bedziesz mial mega silnik do driftu. nie ma sensu ladowac sie w ten silnik nawet w lepszym stanie bo zeby nadawal sie do driftu i tak musisz mu zrobic remont a to koszt wlasnie ok 3-6k. Ja mialem robic swoja nyske do driftu ale szkoda mi mojego bdb egzemplarza wlasnie jesli chodzi o silnik i blacharke bo drift to smierc dla naszych maszyn:) dlatego trzeba sie ladowac w wieksze silniki albo kuc tą jednostke dowiedz sie czy jest sens i za ta kase wyremontuj i zakuj czesciowo czy cos nie wiem w jaką moc celujesz ale jak pow 300KM to nawet nie inwestuj w ten silnik i zbieraj na rb bo to bez sensu inwestycja. samochod pod drift inaczej sie zaopatruje dlatego na 200% nie laduj kasy w te dwa 200sx'y jest duzo kasy do wydania przy Twoim egzemplarzu:)
lista rad:)
- sprawdz silnik jest robisz <280KM zrob kutą jednostke jesli ok 250 wyremontuj ją tylko jesli nie jest trwale uszkodzona bedziesz mial nowy silnik w idealnym stanie i z dwa sezony przy szczesciu pojezdzisz w drifcie
- >300 rb tansza opcja(o wiele trwalszy choc tez nie idealny..) 2jz czy jak to tam drozsza opcja z montazem i wszystkim moze wyjsc ok 15k jesli znajdziesz silnik oczywiscie ok 10k co w PL moze byc baaaardzo trudne;)
- jesli nie chcesz robic silnika to jest masa rzeczy do zrobienia rozporki zawieszenie gwintowane i mase innych rzeczy.
Ja bym wybral opcje: remont silnika bez kucia, gwint k2/tein, usztywnienie budy, wydech 2,5 pompa itp i bedzie git.



