"CHYBA" sprzedam S13

Moderator: Moderator

delta_fh12
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 107
Rejestracja: sob 10 gru, 2005 10:58
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Pisze to tu ponieważ nie chodzi mi o sprzedaż tylko ile bym mógł orientacyjnie dostać za swoje S13 .

Ogólnie chcę wiedzieć czy auto robić czy jednak sprzedać a jak sprzedać czy to w ogóle będzie opłacalne czy lepiej od razu go spalić w cholere.

1. Zdjęcia mojej NYSY do obejrzenia w prywatnej galerii w moim profilu.

2. rozważam takie coś ponieważ miałem nie miłą przygodę jak wracałem z Krakowa - auto straciło moc , zaczęło parskać zjechałem na pobocze po stwierdzeniu białej chmury za autem.
Po podniesieniu maski stwierdzam "wytrysk" :D oleju z rurki od bagnetu.
W końcu poszły pierścienie . Silnikiem telepało jakby nie chodził na wszystkie gary (na wolnych)

Dodam że nie zarżnąłem silnika ponieważ przygotowałem go przed trasą (olej , płyny wszystkie podstawowe rzeczy) temp. wody , stan oleju do zjazdu na pobocze autostrady wszystko OK.

Jechałem 180km/h przez jakieś 3km na średnich obrotach i rozpędzałem go spokojnie bez szaleństwa , potem troche zwolniłem (za duży ruch) i przy drugim podejściu przy 160km/h zaczął sobie zwalniać jakby ktoś mnie za zderzak złapał i wtedy właśnie zjechałem.


Teraz opiszę moją NYSE ile mi do głowy przyjdzie ze wszystkimi usterkami i częściami zapasowymi.

NISSAN S13 po lifcie
1992r
CA18DET - fabryczny bez przeróbek (żadnych modów)
Wyposażenie standard (elektryka szyby lusterka, KLIMA - sprawna :D ) reszta wiadomo
Oryginalne nissanowskie alufele
Opony przód MICHELIN 195/60/R15
Opony tył TOYO PROXES 205/55/R15

przebieg około 242000km

olej MOBIL MINERAL 15W40 - przy tym przebiegu raczej nie ma innej opcji a na czym jeździł poprzedni właściciel nie wiem.

TURBO - sprawne (minimalne luzy poprzeczne , wzdłużnych brak)

Pali na dotyk a w zime nawet lepiej niż w lato :D

Nie dawno wymieniane :

- klocki tył ( LUKAS)
- uszczelka pokrywy zaworów (ta gdzie wlew oleju)
- termostat


Teraz co go "boli" :

- PRIMO - te nieszczęsne pierścienie

- Pasek alternatora do wymiany (stary jeszcze jest ale czasem zapiszczy)

- Nie działa podświetlenie konsoli klimy ( zielone lampki świecą)

- mały wyciek silnik-skrzynia

- świece do wymiany (chodzi jeszcze na platynówkach NGK)

- problem z elektryką : dziwna sprawa czasem jak podskoczy na dziurze lub jak włączam migacz gubi prąd i gasną zegary i kontrolki (jeszcze do tego nie doszłem ale wydaje mi się albo gdzieś zaśniedziałe styki albo stacyjka bo po włącz/wyłącz na stacyjce odnajduje prąd i wszystko gra albo jak podskoczy na innej dziurze)

- wydech raczej oryginalny od nowości : pęknięta rura zaraz za KAT-em (od tyłu) podwieszona na drucie chwilowo

- zdarta skóra na kierownicy jakieś 10cm (dosłownie zdarta)

- amortyzatory tył wywalone na gumach



BLACHARKA :

wg mnie stan blacharki oceniam na dobry minus

- tylna klapa do roboty (dziury pod spojlerem) - cieknie
- średniej wielkości bąbel na lewym słupku przednim (pod lakierem)
- pęknięcia lakieru w kilku miejscach
- lakier nie jest oryginalny ! (poprzedni właściciel szykował go chyba na sprzedaż)
- są wstawki w podłodze pod pasażerem ale zrobione dobrze
- podłużnice OK
- progi od spodu całe ale gdzieniegdzie jak sie puknie to czuć jakby "papier"
- prawa strona była lekko bita jak babsztyl się do mnie przytulił CORSĄ (wgniecenie tylko w drzwiach - wyklepane w warsztacie)
Ogólnie warsztat spierdo..ł robote i teraz wyłazi wszystko (za dużo szpachli)
- ogólnie całe auto do poprawek lakierniczo - blacharskich ale tragedii nie ma


Zapasowe części które bym dorzucił przy ewentualnej sprzedaży :

- cewka zapłonowa - 3szt.
- zimmer wałka rozrządu - 2szt.
- Przepływka
- silnik wycieraczek przód
- 1 boczny migacz
- lewa konsola do szyb elektr.
- Jakiś "moduł" takie srebrne coś pod filtrem powietrza
- Kpl. przełączników 6szt
- JOY do lusterek
- szpilka tylnych kół
- 3 szpilki do zacisków tył (dorabiane u dobrego tokarza :D )
- uszczelka pod pokrywe zaworów (ta bez korka wlewu)

Jak coś pominąłem to jeszcze dopisze.

Ogólnie jedyne co tu ma sens to auto dla kogoś kto ma czas , zaplecze techniczne jak i finansowe i chciałby sobie sam zrobić autko "od podstaw"

U mnie niestety to auto do jazdy codziennej (praca) i musze szybko podjąć decyzje co dalej robić a niestety zdupczyło mi się w momencie dołka finansowego - inne pilne wydatki

Wiem że nyse można wytargać za 5000zł na chodzie dlatego pisze tego posta czy jest sens sprzedawać bo po tym co tu wypisałem to chyba na części więcej bym za niego dostał .

No ale czekam na wasze opinie a może propozycje - może akurat ktoś szuka NYSKI do zabawy w mechanika ? :D
Awatar użytkownika
przemekD
Stały gość
Stały gość
Posty: 414
Rejestracja: czw 26 kwie, 2007 09:52
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Ja za swoj egzemplarz w porownywalnym stanie mechaniczno blacharskim zapłaciłem 3000zł. U Ciebie za to widzę, że samochód jest względnie zadbany i ktoś się nim przejmuje (mój stał pół roku). W tym wypadku mógłbyś zarządać 1000-2000zł więcej.
delta_fh12
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 107
Rejestracja: sob 10 gru, 2005 10:58
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

To pocieszająca wiadomość bo myślałem że jak wytargam 2,5 klocka to będzie git no ale i tak najpierw musiałby się znaleźć kupiec :?

No ale poczekam na inne opinie - trzeba jakąś "średnią" wyliczyć 8)

PS: Gdyby ktoś z okolic był zainteresowany auto jest do obejrzenia i pomacania w Gliwicach po wcześniejszym ustaleniu gg , tel itp...
Awatar użytkownika
przemekD
Stały gość
Stały gość
Posty: 414
Rejestracja: czw 26 kwie, 2007 09:52
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Jest szansa, że się go bez problemu pozbędziesz, bo zauważalny jest w naszym kraju boom na drifting, Nissany i ogólnie pojęty JDM. Przy sprzedaży najważniejsze żeby kupiec znał stan faktyczny wozu. Ja sprzedałem niedawno matki Punto po drugim ogłoszeniu brudnego, niepucowanego i klient jak przyjechał tak go wziął. Zastosowałem taktykę "ograniczonej presji", wtedy gość doszedł do wniosku, że nie spoecjalnie może mi zależeć na sprzedaży.
delta_fh12
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 107
Rejestracja: sob 10 gru, 2005 10:58
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

To najlepsza taktyka przy sprzedaży :D

Ale ogólnie może się okazać że gdyby trick z naftą wyszedł to temat sprzedaży pójdzie w zapomnienie - przynajmniej na jakiś czas .

Tak jak napisałem ten post jest taki na rozeznanie sytuacji no ale gdyby ktoś dał poważną propozycję to zawsze można ponegocjować :D
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne”