wielki wal sympatyka nissanów
Moderator: Moderator
-
trabirider
- Stały gość

- Posty: 243
- Rejestracja: śr 03 sty, 2007 09:39
- Lokalizacja: SRC
i jak tam sprawa sie rozstrzygnęła ?????
napisałem prywatną wiadomość na forum do clikera był 20 grudnia co każdy może sprawdzić email kt<font class="red">u</font>ry jest na forum chyba jest zły bo wracają wiadomości że niedoręczono 2 dni temu był na gg wiec kur... wszystko przeczytał o tym gu... wiec poraz ostatni proszę o kontakt : szmeki@op.pl gg 732497 koma 783026157 bo przez to wszystko moja córka widzi ojca co 2 miesiące kt<font class="red">u</font>ry zapi... za granicą żeby zrobić ten gruz
- nyskas13
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 37
- Rejestracja: sob 15 gru, 2007 21:45
- Lokalizacja: olszyn
- Kontakt:
Szczerze powiedziawszy parszywa sytuacja!A sprzedawcy z wiele niemozesz juz zrobić, Nie zazdroszcze a jak kupowac autko to ostroznie i z głową, kolega mechanik mile widziany, ale jak skończysz remont to bedziesz
!!!powodzenia
nyskas13;D
-
driven2madness
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 13
- Rejestracja: wt 25 gru, 2007 00:51
bugalus rozumiem twoj zal i rozczarowanie ale pamietaj jadac ogladac auto nikt nie kaze ci go kupowac i jest tak zwana wolna wola pasowalo ci auto to je kupiles a nigdy ale nigdy nie wiez nikomu na slowo poniewaz kazdy chce sie wyzbyc czegos co ma na sprzedaz i jesli niema na to faktury zakupu a niejestes w stanie tego sprawdzic czy jest to prawda to zawsze wychodz z strony ze to klamstwo i jest to niestety tylko twoja naiwnosc i glupota.ja osobiscie zawsze gdy cos robie sobie czy dla kogos robie foto dokument oraz faktury no i zapisuje sobie fakty z kazdej wykonanej pracy dlatego niemam zadnych problemow polecam to samo tobie.
Odświeżę temat.
Też oglądałem to auto i clicker powiedział że zaczęło kopcić jak jego ojciec wymienił olej w silniku na jakiś inny (czyt. gorszy?)
Nie wziąłem auta, bo buda mi się nie podobała - a to było priorytetem.
Moim zdaniem lepiej wyremontować silnik niż walczyć z blacharą (ale to tylko moje zdanie).
Pozdro.
Też oglądałem to auto i clicker powiedział że zaczęło kopcić jak jego ojciec wymienił olej w silniku na jakiś inny (czyt. gorszy?)
Nie wziąłem auta, bo buda mi się nie podobała - a to było priorytetem.
Moim zdaniem lepiej wyremontować silnik niż walczyć z blacharą (ale to tylko moje zdanie).
Pozdro.
Koniec z NISMO, jestem wyleczony
no z blacharką trzeba trochę powalczyć ale mnie to nie rusza bo uwielbiam grzebac w autach ale wał z silnikiem nie odpuszcze dziś kumpel mi dał gazete auto świat z tego co tam przeczytałem to moge założyć sprawe a rzecoznawca bierze grosze wiec nad czym się tu zastanawiać jak clicker niechce się normalnie dogadać w silnik trzeba włożyć około 5 tys. na to auto to chyba nie dużo co nie tymbardziej jak jest w angli i może taniej załatwić cześci no ale on chyba myśli ze trafił na jelenia na kturym zarobił :]
niestety wałki były sa i będą...
małe OT
mój 1`wszy 200SX S13
ogłoszenie z allegro pokechałem z wrocławia do bielska obejrzeć stan budy w miare zdrowy głownie chodziło mi o solnik bo czytałem wczesniej na forum troche o panewkach itd.... jade jestem w drodze zostało 20 minut do dojechania do punktu A dzwoni właśiciel gdzie jestemmówie ze góra 20 minut i jestem... zjawiam sie po 10-15 minutach właściciela niema pojechał coś załatwić został tatuś nic niewiedzący wszystko zachwalający, powód sprzedania syn dostał auto służbowe no wiadome już cos nie tak, nikt mu niedał auta służbowego na własność i smigania we własnym zakresie gdzie sie żywnie podoba.... jak pisałem buda w miare to kolej na silnik w ogłoszeniu pisze 1.8 TURBO patrze turbo niema wyjęte został sam zaślepiony slimak pytam sie gdzie jest turbo tatus odpowiada ze skoro silnik Turbo to musi być i wskazuje mi ECCS to jest turbo no nic tatus żeczywiście nic niewiedzący albo wkręcający młodego.... jazda próbno auto odpaliło odrazu silnik w miare sprawdzony nic nie puka nic nie stuka chodzi równo potargowałem sie choć niechętnie zjechał z ceny i w droge powrotną do domu, auto zatankowałem na Orlenie jak to zwykle bywa z każdym autem i jedziemy dalej 20 kilometrów przed wrocławiem dym spod maski silnik przegrzany niejadąc dalej zjeźdzam na prawo wystawiem trójkąt i patrze co sie dzieje.... w chłodnicy coś az syczy, baniak na płyn jakis wyssany sie zrobił odłączył sięjakis wężyk i zachlapał cała komore silnika na kolor rdzawy.... ;/ no nic przerwa godzinna az silnik ostygł i dalej powoli nieszybciej niż 100km/h do domciu z zamiaerm odstawienia auta załatwienia blach ubezpieczenie i odstawienia auta odrazu do warsztatu, i histori ciąg dalszy, juz na zjeździe z autostrady na wrocław/Bielany huk pod maska coś lata coś puka cos stuka dym że drogi niebyło widać,kolejny postój silnik ostygł linka i dalej jazda na hol (ale wstyd dla S13) po dojechaniu pod dom na następny dzień otwieram maske wsłuchuje sie i odpalam jedyne co usłyszałem to stuki i jakiś łomot..... odrazu silnik wyłączyłem dzwonie do sprzedającego X razy abonent niedostepny za kazdym razem... (pewnie zmiana numeru na nowy) więc niemysląc wiele wybrałem się z kolegami w razie czego po odbiór $$ albo w celu dogadania się aby zwrócił koszta naprawy stuków w silniku po dojechaniu ojciec pokazuje papierek wymeldowany niewiadomo gdzie jest.... więc lipa rozpłyna się niama go jak znaleźć..... potem wyciagamy silnik z dzabateam a w sumie to on wyciagał ja tylko coś tam pomogłem rozbieranie na części pierwsze.... napisze tylko tyle jego słowa to ,,o qr...... w zyciu tak zarżniętego silnika niewidziałem`` i złapał się za głowe.... tłoki jeden lekko obłamany, wszystko po 3 szlifie przy przebiegu 170 tysi kilometrów tłoki i inne pierdoły kolory fioletowo-czarnego.... na tym sie zakończyło a z silnika zrobimy stolik..... teraz gdy interesuje mnie jakis nissan a planuje kupić to odrazu 1`wsze co pytam na forum w odpowiednim temacie allegro toplista może ktos go widział oglądał coś wie na jego temat jeśli jest wart oglądnięcia zabieram nastepnym razem ziomka mechanika najwyżej zwruce mu za dniówke ale bede miał pewnośc że niejade oglądac nissana w ciemno tylko z kimś kto sie na tym zna, i nienadzieje się 2 raz na taka mine....
(tutaj też wielkie podziekowania dla osób które co kolwiek napisały mi na temat jakiegoś nissana)
a teraz sorry za OT i błędy....
małe OT
mój 1`wszy 200SX S13
ogłoszenie z allegro pokechałem z wrocławia do bielska obejrzeć stan budy w miare zdrowy głownie chodziło mi o solnik bo czytałem wczesniej na forum troche o panewkach itd.... jade jestem w drodze zostało 20 minut do dojechania do punktu A dzwoni właśiciel gdzie jestemmówie ze góra 20 minut i jestem... zjawiam sie po 10-15 minutach właściciela niema pojechał coś załatwić został tatuś nic niewiedzący wszystko zachwalający, powód sprzedania syn dostał auto służbowe no wiadome już cos nie tak, nikt mu niedał auta służbowego na własność i smigania we własnym zakresie gdzie sie żywnie podoba.... jak pisałem buda w miare to kolej na silnik w ogłoszeniu pisze 1.8 TURBO patrze turbo niema wyjęte został sam zaślepiony slimak pytam sie gdzie jest turbo tatus odpowiada ze skoro silnik Turbo to musi być i wskazuje mi ECCS to jest turbo no nic tatus żeczywiście nic niewiedzący albo wkręcający młodego.... jazda próbno auto odpaliło odrazu silnik w miare sprawdzony nic nie puka nic nie stuka chodzi równo potargowałem sie choć niechętnie zjechał z ceny i w droge powrotną do domu, auto zatankowałem na Orlenie jak to zwykle bywa z każdym autem i jedziemy dalej 20 kilometrów przed wrocławiem dym spod maski silnik przegrzany niejadąc dalej zjeźdzam na prawo wystawiem trójkąt i patrze co sie dzieje.... w chłodnicy coś az syczy, baniak na płyn jakis wyssany sie zrobił odłączył sięjakis wężyk i zachlapał cała komore silnika na kolor rdzawy.... ;/ no nic przerwa godzinna az silnik ostygł i dalej powoli nieszybciej niż 100km/h do domciu z zamiaerm odstawienia auta załatwienia blach ubezpieczenie i odstawienia auta odrazu do warsztatu, i histori ciąg dalszy, juz na zjeździe z autostrady na wrocław/Bielany huk pod maska coś lata coś puka cos stuka dym że drogi niebyło widać,kolejny postój silnik ostygł linka i dalej jazda na hol (ale wstyd dla S13) po dojechaniu pod dom na następny dzień otwieram maske wsłuchuje sie i odpalam jedyne co usłyszałem to stuki i jakiś łomot..... odrazu silnik wyłączyłem dzwonie do sprzedającego X razy abonent niedostepny za kazdym razem... (pewnie zmiana numeru na nowy) więc niemysląc wiele wybrałem się z kolegami w razie czego po odbiór $$ albo w celu dogadania się aby zwrócił koszta naprawy stuków w silniku po dojechaniu ojciec pokazuje papierek wymeldowany niewiadomo gdzie jest.... więc lipa rozpłyna się niama go jak znaleźć..... potem wyciagamy silnik z dzabateam a w sumie to on wyciagał ja tylko coś tam pomogłem rozbieranie na części pierwsze.... napisze tylko tyle jego słowa to ,,o qr...... w zyciu tak zarżniętego silnika niewidziałem`` i złapał się za głowe.... tłoki jeden lekko obłamany, wszystko po 3 szlifie przy przebiegu 170 tysi kilometrów tłoki i inne pierdoły kolory fioletowo-czarnego.... na tym sie zakończyło a z silnika zrobimy stolik..... teraz gdy interesuje mnie jakis nissan a planuje kupić to odrazu 1`wsze co pytam na forum w odpowiednim temacie allegro toplista może ktos go widział oglądał coś wie na jego temat jeśli jest wart oglądnięcia zabieram nastepnym razem ziomka mechanika najwyżej zwruce mu za dniówke ale bede miał pewnośc że niejade oglądac nissana w ciemno tylko z kimś kto sie na tym zna, i nienadzieje się 2 raz na taka mine....
(tutaj też wielkie podziekowania dla osób które co kolwiek napisały mi na temat jakiegoś nissana)
a teraz sorry za OT i błędy....
Po kiego wała kupowałeś taki gruz?
Twój opis nie świadczy tylko o wiełkim wałku właściciela, ale i twoim podejściu do zakupu takiego auta. Ja po otworzeniu maski i usłyszeniu gdzie tak naprawde jest to turbo wyniósłbym sie stamtąd w 2 minuty... Jak są cfani właściciele tak samo znajdą się naiwni kupujący...
Twój opis nie świadczy tylko o wiełkim wałku właściciela, ale i twoim podejściu do zakupu takiego auta. Ja po otworzeniu maski i usłyszeniu gdzie tak naprawde jest to turbo wyniósłbym sie stamtąd w 2 minuty... Jak są cfani właściciele tak samo znajdą się naiwni kupujący...
Przedszkole Montessori FaSolLa
Protest Wyborczy
Mateusz Pucharski
Mój wóz to moja twierdza, w tej twierdzy jem i pierdzę...
Protest Wyborczy
Mateusz Pucharski
Mój wóz to moja twierdza, w tej twierdzy jem i pierdzę...
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
mysza ma rację
umowa kupna sprzedaży wymaga dwóch stron i każda z tych stron ma dbać o własny interes...
jedyne obostrzenie - sprzedający nie powinien kłamać,
ale też nie ma obowiązku mówić wszystkiego o co nie jest pytany...
ja za moim jeździłem 5 miesięcy
zanim kupiłem sprawdziłem 2 gruzy w serwisie nissana (przeglądy na mój koszt)
ten który mam oglądałem kilka razy,
w tym jazda testowa 100km do serwisu nissana
finalnie przepłaciłem za niego 2000...3000zł ale w pełni świadomie..
umowa kupna sprzedaży wymaga dwóch stron i każda z tych stron ma dbać o własny interes...
jedyne obostrzenie - sprzedający nie powinien kłamać,
ale też nie ma obowiązku mówić wszystkiego o co nie jest pytany...
ja za moim jeździłem 5 miesięcy
zanim kupiłem sprawdziłem 2 gruzy w serwisie nissana (przeglądy na mój koszt)
ten który mam oglądałem kilka razy,
w tym jazda testowa 100km do serwisu nissana
finalnie przepłaciłem za niego 2000...3000zł ale w pełni świadomie..
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
nie jestes jedyny wierz mi... 
Kolektory dolotowe & wydechowe, wydechy, przepustnice, intercoolery, chlodnice, szyny paliwowe, aluminiowe zbiorniki paliwa.
- bielakxxx
- Stały gość

- Posty: 333
- Rejestracja: pn 28 sty, 2008 20:50
- Lokalizacja: gdynia/dublin
- Kontakt:
Wedlug mnie to teraz nic nie zrobisz rozebrales silnik u mechanika prawda??!! A powiedz kto ci teraz w sadzie uwierzy ze tych czesci ze zdrowego silnika niepodmieniles i oskarzasz sprzedajacego.Podkreslam ze niejesem po zadnej stronie ale przed kupnem auta (a niejest to pojscie do kiosku po gazete czy dlugopis)nalezy doglebnie w miare mozliwosci go sprawdzic.Masz nauczke czlowiek sie uczy na bledach ale czasami je popelniamy niejednorkotnie 
-
prezes
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 21
- Rejestracja: śr 25 kwie, 2007 00:52
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Tak czytam i czytam i w sumie śmiać mi się chce z tego
Wiem jak się czujesz (sam jak kupowałem swojego miała być "tylko" panewka a okazało się trochę więcej ) ale wiedziałem że za 12 tysi s14 nie kupie w super stanie !!!!!!!
Ty też powinieneś pomyśleć o tym. Co prawda nie wiem za ile ją kupiłeś ale zapewne nie dałeś 12 tysi (za tyle można kupić "igłę" albo i jeszcze za mało.
NIKT NIE ODDA ZA DARMO SAMOCHODU szczególnie jak wie że 200sx należą do awaryjnych i jest deficyt na zadbane i zdrowe egzemplarze.
Ja na twoim miejscu zamiast latać po sądach i liczyć na to że może się uda wygrać sprawę (w co wątpię). Zakupił bym za to NOWE części ustalił ze sprzedawcą pomoc w sprowadzeniu i cieszył się nowym i bezawaryjnym motorem!!!! no chyba że na mechanika przyoszczędzisz i źle poskłada
Tak czy siak powodzenia życzę.
pozdrawiam
Wiem jak się czujesz (sam jak kupowałem swojego miała być "tylko" panewka a okazało się trochę więcej ) ale wiedziałem że za 12 tysi s14 nie kupie w super stanie !!!!!!!
Ty też powinieneś pomyśleć o tym. Co prawda nie wiem za ile ją kupiłeś ale zapewne nie dałeś 12 tysi (za tyle można kupić "igłę" albo i jeszcze za mało.
NIKT NIE ODDA ZA DARMO SAMOCHODU szczególnie jak wie że 200sx należą do awaryjnych i jest deficyt na zadbane i zdrowe egzemplarze.
Ja na twoim miejscu zamiast latać po sądach i liczyć na to że może się uda wygrać sprawę (w co wątpię). Zakupił bym za to NOWE części ustalił ze sprzedawcą pomoc w sprowadzeniu i cieszył się nowym i bezawaryjnym motorem!!!! no chyba że na mechanika przyoszczędzisz i źle poskłada
Tak czy siak powodzenia życzę.
pozdrawiam
mysle ze jak odpowiednio zagadasz ze sprzedawca, to jakos dojdziecie do porozumienia.
Latanie po sadach w takiej sprawie, moze okazac sie pracochlonne, czasochlonne, i byc moze nie da zadnych wynikow, zwlaszcza ze sprzedawca jest poza granicami kraju.
Latanie po sadach w takiej sprawie, moze okazac sie pracochlonne, czasochlonne, i byc moze nie da zadnych wynikow, zwlaszcza ze sprzedawca jest poza granicami kraju.
Kolektory dolotowe & wydechowe, wydechy, przepustnice, intercoolery, chlodnice, szyny paliwowe, aluminiowe zbiorniki paliwa.





