Kawały - znacie jakies fajne??

Moderator: Moderator

XANTOS

Kto to jest mąż?
- Zastępca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych. :oops:
Goranowa

:lol:
Dodajmy jeszcze,ze zastepca- ktory jest pod reka i NIGDZIE nie wyjechal :wink: :roll:
XANTOS

Goranowa pisze::lol:
Dodajmy jeszcze,ze zastepca- ktory jest pod reka i NIGDZIE nie wyjechal :wink: :roll:
Widzę, żę płci pięknej ten dowcip, nie wiedząc czemu, przypadł do gustu... :roll:
Awatar użytkownika
jarkowy
Założyciel Klubu
Założyciel Klubu
Posty: 1088
Rejestracja: sob 26 lip, 2003 23:29
Lokalizacja: Władysławowo
Kontakt:

Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową
i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku.
Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża.
Jeden mówi do drugiego:
Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...


I trochę ostrzej

Żona do męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę. Powiedziałbyś chociaż ze 2 słówka...
- Wyżej dupe!

Dwóch kanibali pożera klowna. Jeden zagaja pełnymi ustami:
- Niezłe jaja, no nie!?...
GTR Sprzedany ale Avatara spobie zostawiam z sentymentu...

SKYRACING

OO\____/OO

602227141


Turbokiller

automatyka www.horyzont.co
pokoje gościnne nad morzem we władysławowwie www.impresja.co
600-961-666
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Jedzie typowa blondynka nowiusienkim Porsche. Gaz do dechy i w pewnym momencie zaczyna wyprzedzac TIR-a. Po zjechaniu na swoj pas zauwaza, ze znalazla sie tuz przed skrzyzowaniem i pali sie juz zolte swiatlo. Nie myslac wiele wciska pedal hamulca i niemal natychmiast( wiadomo-luksusowa fura) sie zatrzymuje. Kierowca ciezarowki nie ma juz zadnych szans na wyhamowanie, wiec zmuszony jest zjechac do rowu przez co dokumentnie niszczy wieziony towar. Wsciekly do granic mozliwosci bierze pierwszy lepszy noz i kawalek kredy. Podchodzi do Porsche i sie wydziera: - Wysiadaj zdziro, popatrz, co narobilas!!! Blondynka niesmiale wychodzi z auta. Kierowca rysuje na asfalcie male koleczko i mowi: - Masz stac w tym koleczku i nie ruszac sie ani na krok, bo nie wytrzymam i w pysk przypier...! Blondynka staje w kolku, a kierowca przystepuje do dziela. Rozszarpuje tapicerke, ale
jednoczesnie slyszy, ze panienka zaczyna sie po cichu chichrac. Rozezlony jeszcze bardziej, bierze z ciezarowki mlotek i zabiera sie do reflektorow,ale im z wiekszym zapalem rozbija samochod, tym glosniejszy chichot za nim.
Rozszalaly facet demoluje calkowicie woz i spostrzega, ze blondi jest
swietnie ubawiona. Podchodzi do panienki i wrzeszczy: - A Tobie co tak k... wesolo?! Blondynka z niewinnym usmiechem: - Bo jak pan nie patrzyl to ja wychodzilam z tego koleczka...
Obrazek
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Zostaniesz poddany/a małemu testowi. Składa się on z jednego tylko pytania, ale pytanie to jest bardzo, bardzo ważne Nie odpowiadaj pochopnie i bez rozwagi! Zastanów się.
Odpowiedz szczerze i dowiedz się czegoś o swojej moralności.
Wyobraź sobie poniżej opisaną sytuację i podejmij decyzję. Pamiętaj!
Odpowiedź powinna być spontaniczna, ale szczera!
...znajdujesz się w samym centrum katastrofalnej powodzi wywołanej
orkanem... niesamowite masy wody.... Jesteś fotoreporterem Gazety
Wyborczej w samym środku tej przerażającej katastrofy. Sytuacja jest niemal beznadziejna Próbujesz zrobić jak najbardziej oddającegrozę zdjęcia... Wokół ciebie znikają domy, ludzie walczą z żywiołem... Potęga natury w całej jej okrutności... porywa wszystko na jej drodze.
Nagle widzisz mężczyznę prowadzącego terenówkę... który walczy rozpaczliwie, wygląda jakoś znajomo... I rozpoznajesz go: to Premier
Miller ! Ale widzisz, że szalejąca powódź zaraz go porwie - ostatecznie...
Masz dwie możliwości -
uratować go albo zrobić zdjęcie twojego życia!
Ocalić mu życie albo zrobić zdjęcie, za którego na pewno zgarniesz Pulitzera! Zdjęcie, które przedstawia śmierć jednego z najważniejszych
ludzi w Polsce...
A teraz pytanie:















NA MACIE CZY NA BŁYSZCZĄCYM?
Obrazek
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Siedzi krowa na drzewie i je śliwki. Idzie mała dziewczynka i pyta się:
- Co tam jesz?
- Śliwki.
- Ale ty głupia, przecież to drzewo to grusza.
- Wiem, ale śliwki mam w torbie!!!


Podchodzi mała dziewczynka do Hitlera i mówi:
- Hitlerze, będę miała jutro 4 latka.
- Nie sądzę - odpowiada Hitler.


Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie:
- Mam już dość, idę do domu.
Próbuje wstać, ale upada. Myśli:
- Ok, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy.
Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów upada. Myśli:
- Doczołgam się do tamtego murku i spróbuję.
Wspina się na murek, ale znowu upada. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu. Starając się nie budzić żony, wślizguje się do łóżka. Rano żona budzi go wymówkami:
- Piłeś?!
- Ależ co ty, skarbie! Ja, piłem?
- Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał twój wózek inwalidzki.

Wchodzi do autobusu niski, maksymalnie „napakowany" szczyl i mówi:
- Jestem mały Tadzio, „pakero”! – powiedział, potrząsając głową. - I nie kasuje biletów! - dodał.
Kierowca spojrzał w lusterko, ale kiedy zobaczył napakowanego gówniarza, nic nie powiedział tylko ruszył dalej.
Za tydzień znów do tego samego autobusu wchodzi ten sam szczyl i mówi:
- Jestem mały Tadzio, „pakero” i nie kasuje biletów!
Kierowca znów spogląda w lusterko, ale weź i zwróć takiemu uwagę, jeszcze gębę obije. Trudno - jedzie dalej.
Sytuacja powtórzyła się przez kilka następnych tygodni. Kierowca w końcu nie wytrzymał; wziął 3 miesiące bezpłatnego urlopu, zaczął chodzić na siłownię, boks, zaczął brać koks, ćwiczył bez ustanku. Rozrósł się tak, że jak wrócił do pracy koledzy go nie poznali.
Wsiada do autobusu, jedzie w trasę i myśli: „Niech teraz ten gnojek tylko spróbuje tego co poprzednio”. Na którymś przystanku wsiada znajomy szczyl i mówi:
- Jestem mały Tadzio, „pakero” i nie kasuje biletów.
Kierowca wypada z kabiny podbiega do niego i krzyczy z góry:
- A to niby, cholera, dlaczego?!!
- Bo mam miesięczny...
Obrazek
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka:
- W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo - drzewo, zawracam - drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się - drzewo...
- Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.


Siedzą sobie dwa śledzie na drzewie. Jeden mówi.
- Ale bym był wielkim bogiem, wielkim bogiem śledziowym gdybym mógł latać. Gdybym latał byłbym panem wszystkich śledzi.
Na to drugi:
- Eee... ja to bym był wielkim bogiem śledziowym, bogiem wszystkich śledzi na całym świecie. Gdybym tylko latał, to byłbym panem śledzi.
Siedzą tak przez jakiś czas, a tu patrzą... leci śledź.
- O ty nasz wielki bogu śledziowy, bogu wszystkich śledzi na całym świecie umiesz latać, więc czemu jesteś taki smutny?
- Wiecie co, ja to chciałbym mieć długie włosy...
- O ty nasz wielki bogu śledziowy, bogu wszystkich śledzi na całym świecie, po co ci długie włosy, jak umiesz latać?
- Bo chciałbym je sobie za uszy zakładać.


- Jaki jest szczyt ubóstwa?
- W zimnym, ciemnym, pustym pokoju w akademiku siedzi głodny, wychudzony student i ceruje prezerwatywę.


Trzecia w nocy. Mąż i żona smacznie śpią w jednym łóżku. Nagle słychać dzwonek do drzwi. Rozbudzona żona do męża:
- Musisz zobaczyć kto się tak dobija!
Mąż miotając pod nosem przekleństwa zwlókł się z łóżka i otworzył drzwi. Tam nieco podchmielony gość:
- Hej! Kolego, czy mógłbyś mnie trochę popchnąć?
- Facet! O tej porze? Idź do diabła!
Zatrzasnął drzwi i wrócił do łóżka.
- Kto to był?
- Jakiś podpity facet.
- No i czego chciał?
- Żeby go... popchnąć, psia mać!
- I odmówiłeś? Aleś ty nieużyty i bezduszny jesteś. Na te wymówki mąż zwlókł się z łóżka jeszcze raz. Otwiera drzwi. Nikogo nie ma. Wychodzi na zewnątrz.
- E! Gościu, jesteś tam?!!
- Jestem!
- Gdzie jesteś?
- Tutaj.
- Gdzie?
- No tu, na huśtawce.
Obrazek
Goranowa

To ja tez opowiem dosc zabawna historie- sprzed nie za dlugiej chwili.
Otoz dostalam od Gorana pranie (on mi po prostu je daje) i mowi do mnie: ta koszula jedna co ja mialem na studniowce (bo Goran tydzien temu byl na studniowce z mila blondyneczka, niepowiem o ile ode mnie mlodsza... :wink: ) to ma slady takie czerwone na dole.
To nie szminka tylko barszcz... :lol:


Nie wymiga sie z tymi wasami :mrgreen:
Anonymous

hmm , jesteś pewna , że to jest barszcz??? :?
Goranowa

jestem, jestem 8)

Poza tym blondynki nie uzywaja szminek w takich kolorach, bo nie najlepiej w nich wygladamy :wink:
Anonymous

nie chodziło mi szminkę :oops:
Goranowa

jestem PEWNA ze to jest barszcz :roll:
A co miales takie przygody, i to bylo cos innego?

Chcesz o tym porozmawiac? 8) :lol:
Anonymous

Goranowa pisze:jestem PEWNA ze to jest barszcz :roll:
A co miales takie przygody, i to bylo cos innego?

Chcesz o tym porozmawiac? 8) :lol:
wiesz, pewne jest tylko to , że kiedyś NAPEWNO umrzemy..... :roll: ja naszczeście TAKICH PRZYGÓD nie miałem.... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wszystko o wszystkim”