short shifter
Moderator: Moderator
A ja dzis polatalem po lotnisku , moze z 30 minut w sumie , dojazd i powrót tez pełen ogień , jakies 2h ostrej jazdy i short umarł
Zrobily sie jakies luzy , brzeczy juz nawet jak auto stoi, lata jakby był luzny , ale biegi wybiera dokladnie. Nie wiem jeszcze co mu sie stalo , nie chce mi sie juz tego dzis rozbierac , jutro zobacze i napisze.
-
KROLIK
nie mialem jakos czasu napisac ale tydzien temu latalismy w lublinie i shifter tez powiedzial papa lata caly jak by mieszac łyżką w miękkim maśle ma luzy i ogólnie do d***.
Panowie jakies pomysly co z tym robic
Panowie jakies pomysly co z tym robic
ja na razie z powrotem zakładam oryginał bo na dłuższych trasach robi sie to bardzo denerwujące ale biegi wpadają bardzo dobrze tylko te brzęczenie
Doładowanie jest jak narkotyk za pierwszym razem najlepsze później wydaje sie tylko słabsze i słabsze ...więc musisz ładować więcej!
A wiec mam prośbe do osoby ktora trzaska duze przebiegi autem albo hardcorowo uzywa lewarka- postarajcie sie zniszczyc jak najbardziej te SS zeby byl zauważalny ewidentny błąd wykonania.
mam wyjęty ss i rozebrany na pierwszy rzut oka nie widać co jest przyczyna brzęczenia.
Macie jakieś pomysły bo tłumaczenie jakie podał scooter jest dla mnie nie zrozumiałe może ktoś przetłumaczy dokładniej
Macie jakieś pomysły bo tłumaczenie jakie podał scooter jest dla mnie nie zrozumiałe może ktoś przetłumaczy dokładniej
Doładowanie jest jak narkotyk za pierwszym razem najlepsze później wydaje sie tylko słabsze i słabsze ...więc musisz ładować więcej!
Ja tez dzis rozebralem SSa.
Piersze co zauwazylem to to ze ten plastik ktory łaczy wajche ze skrzynią sie rozpadl. Znalazlem tylko polowe , druga znikla , nawet nie chce myslec gdzie jest
To bylo przyczyną latania wajchy jak lyzki w miekkim masle.
Brzeczenie wybodywalo sie z obijania wajchy o to zeliwne mocowanie. Najbardziej brzęczaly te poziome krótkie bolce.
Naciągnelem na nie kawalek izolacji z kabla , wajche okleilem tasmą, i nic nie brzeczy. Luzy skrętne sie zmniejszyly prawie zupelnie. Dziala ok.
Ale .... guma i tasma w koncu sie wytrze, zacznie znowu brzeczec, resztki tego syfu wpadną w skrzynie ... przyczyne znalazlem , ale jak to skutecznie naprawic?
Ma ktos pomysl ? Moze dorobic te bolce u tokarza na jakies bardziej ciasne zeby nie bylo luzu ? A moze okleic je czyms co sie nie zuzyje i nie wytrze ? Czy przeprosic starą oryginalną wajche ....
Piersze co zauwazylem to to ze ten plastik ktory łaczy wajche ze skrzynią sie rozpadl. Znalazlem tylko polowe , druga znikla , nawet nie chce myslec gdzie jest
Brzeczenie wybodywalo sie z obijania wajchy o to zeliwne mocowanie. Najbardziej brzęczaly te poziome krótkie bolce.
Naciągnelem na nie kawalek izolacji z kabla , wajche okleilem tasmą, i nic nie brzeczy. Luzy skrętne sie zmniejszyly prawie zupelnie. Dziala ok.
Ale .... guma i tasma w koncu sie wytrze, zacznie znowu brzeczec, resztki tego syfu wpadną w skrzynie ... przyczyne znalazlem , ale jak to skutecznie naprawic?
Ma ktos pomysl ? Moze dorobic te bolce u tokarza na jakies bardziej ciasne zeby nie bylo luzu ? A moze okleic je czyms co sie nie zuzyje i nie wytrze ? Czy przeprosic starą oryginalną wajche ....
u mnie sie nie rozpadła ale ma straszne luzy na tej kulce a co do izolacji tych małych bolców może jakiś kawałek plastiku albo taśmy samowulkanicującej sam nie wiem wszystko kiedyś w końcu sie rozpadnie
Doładowanie jest jak narkotyk za pierwszym razem najlepsze później wydaje sie tylko słabsze i słabsze ...więc musisz ładować więcej!
podjade w poniedzialek do tokarzy i zlece wykonanie teflonowych tulejek na te metalowe bolce.
mam nadzieje ze to rozwiaze problem bo jak narazie jestem załamany.
Marek plastik z kulki pekl dopiero przy wyjmowaniu wiec niebylo to powodem latania. jesli byl dobrze włozony- nawet jesli był pekniety to niemial prawa i mozliwosci wypasc.
dopiero po usunieciu"trzymaczy" jakimi było gniazdo w wodziku plastik sie rozpadl.
mam nadzieje ze to rozwiaze problem bo jak narazie jestem załamany.
Marek plastik z kulki pekl dopiero przy wyjmowaniu wiec niebylo to powodem latania. jesli byl dobrze włozony- nawet jesli był pekniety to niemial prawa i mozliwosci wypasc.
dopiero po usunieciu"trzymaczy" jakimi było gniazdo w wodziku plastik sie rozpadl.
ma ktoś zdjecie shorta z boku ponieważ jak go ro zebrałem to sie nie przyjżałem się się jak był włożony i nie wiem czy go nie włożyłem na odwrót a nie chce mi sie go rozbierać (dół jest odgięty do przodu tzn. tak jak sie montuje)
Doładowanie jest jak narkotyk za pierwszym razem najlepsze później wydaje sie tylko słabsze i słabsze ...więc musisz ładować więcej!
Dziękuje tak jak myślałem włożyłem wszystko na odwrót. Zabezpieczyłem wszystkie rzeczy które mogły wpadać w wibracje jutro zakładam ss spowrotem i zobaczymy czy dalej dzwoni czy nie
Doładowanie jest jak narkotyk za pierwszym razem najlepsze później wydaje sie tylko słabsze i słabsze ...więc musisz ładować więcej!
wiec teraz jeszcze prośba do osob ktore kupily NISMO.
Napiszcie jak sie ma sprawa uzytkowania tych SS, czy rowniez cos dzwoni? czy sa z czyms problemy? jak skrócenie skoku lewarka? itp
Napiszcie jak sie ma sprawa uzytkowania tych SS, czy rowniez cos dzwoni? czy sa z czyms problemy? jak skrócenie skoku lewarka? itp
bm stajl trafil do tokarzy, maja wyskrobac ciasna obudowe.Maretzky pisze:Moj po 300km znowu dzwoni
trafi ona do testow do jednego z was- najlepiej do osoby upalajacej auto zeby szybko wyszly ewentualne mankamenty.
pozniej ss panel leci do chin a z chin dostajemy ciasne obudowy.






