Niestety produkcja czegokolwiek jest w tym kraju to koszmar, tak samo dzieje sie z modyfikacja ECU. Wszystko rozbija sie o glupia sprawe zrobienie modyfikacji w wiekszej ilosci niz 1 szt. Przy robieniu pojedynczego egzemplarzu mozna posilkowac sie systemami probek itp.
Niestety zakup elementow graniczy z cudem, a jak juz znajdzie sie jakas firma to zaczynaja rozmawiac o ilosciach >1000szt. jednego elementu.
Narazie wszystko rozbija sie o glupia pamiec, oryginalnie jest EPROM - jednak w jego przypadku nie mamy mozliwosci robienia zmian MAP online
Dostepne bez problemu FlashEprom niestety nie nadaja sie do projektu gdyz brak w nich zapisu bajt po bajcie, niestety nalezy je kasowac blokami i blokami zapisywac.
Pamiec EEPROM znowu ma stosunkowo dlugie czasy zapisu, jak i niska trwalosc.
Pozostaja 2 pamieci SRAM lub FRAM niestety przedstawicielstwo RAMTRON-a na PL olalo mnie i nie udalo sie zdobyc nawet jednej sztuki pamieci do testow. Pamiec SRAM byla by po czesci ok, jednak musiala by byc podtrzymana bateryjnie i tutaj mamy problem. Jak siadzie bateryjka itp. wyleca nam dane w kosmos to stoimy i tylko laweta, lub podmiana ECU. Mysle nad zrobieniem w takim wypadku czegos w stylu bootblocka pozwalajacego na wgranie danych z notebook-a. Jednak nie zawsze mamy takie ustrojstwo w aucie
Mozna by pomyslec nad wbudowaniem pamieci EPROM i SRAM, EPROM byl by niemal standardowy z funkcja wlasnie bootblock-a i w razie utraty danych ECU przestawial by sie na niego. Niestety w przypadku aut mocno zmodyfikowanych taki EPROM musial by byc przygotowany pod konkretne auto (uwzgledniajacy inne wtryski itp.)
No nic narazie tyle marudzenia, moze uda mi sie wkoncu ominac ten problem i wyjsc z beznadziejnej sytuacji ktora blokuje caly projekt.
Teraz troche o tym jak to dziala, dla ludzi ktorzy moze chcieli by sie pobawic w eksperymenty z ECU...
Oryginalnie mamy w ECU pamiec EPROM 27128, na dolaczonym schemacie jest rozrysowane czesciowo ECU (czesc mikrokontrolera). Na schemacie uwzglednione jest tylko kilka ukladow aby zrozumiec o co biega. Jak widac linia adresowa A14 mikrokontrolera nie jest do niczego podlaczona. Mozna wiec zamiast EPROM-u 27128 dac 27256 i podlaczyc przez rezystor 200om linie adresowa A14.
Po takim zabiegu zyskujemy dodatkowe miejsce na wlasny program, moze on realizowac rozne funkcje - niestety nie wgrywanie map online gdyz mamy do czynienia z pamieca EPROM.
W takiej konfiguracji mozemy zrobic np. cos w stylu Consult-a, tzn. procedure wysylajaca zawartosc komurek pamieci w ktorych zawarte sa dane o TP, AFM, RPM, Predkosci, pozycji odczytywanej z mapy oraz jej wartosci itp. itd.
Mozna tez poprac dne np. zmienna stanowiaca wspolczynnik wzbogacenia mieszanki, jesli nasz uklad ma pomiar EGT moze wlasnie w przypadku wzrostu temperatury zamiast 0 przeslac jakis wspolczynnik aby ECU zwiekszyl dawke paliwa.
W taki sam sposob mozna przesylac nowe wartosci map, jednak procedurka nam ich nigdzie nie zapisze (pamiec EPROM).
Oryginalnie Consult w Nissanach np 300zx (takie sam mikrokontroler) realizowana jest przez wbudowany port szeregowy, niestety w przypadku S13 porty te sa zajete. Tak samo
transmisja przez ten port jest stosunkowo wolna wiec tracking map dzialal by troche kulawo.
Dlatego pozostaje nam wpiecie naszego ukladu w wolnej przestrzeni adresowej mikrokontrolera. Takie rozwiazanie daje nam bardzo latwy dostep do ukladu (odczyt lub zapis wartosci z okreslonego adresu), kolejna zaleta takiego rozwiazania to duza szybkosc.
Do wpiecia ukladu wystarczaja nap w tym wypadku linie adresowe, linie danych, E, oraz R/W. Sam uklad musi posiadac dekoder adresu aby w odpowiedniej chwili dawal dostep do niego w przypadku gdy mikrokontroler proboje odczytac/zapisac cos z naszego obszaru adresowego.
Samo polaczenie z PC realizowac juz bedzie nasz uklad i tutaj w zaleznosci od aplikacji mamy szeroki wybor od najprostszego szeregowego portu poprzez USB lub inne typy magistrali np. CAN.
No i to by bylo narazie na tyle... w zalaczniku w pdf rozrysowana czesc mikrokontrolera, oraz assembler...



