st4t1c pisze:Dodge Ram. Pozdrawiam

A Nissan na pake rozumiem?
Fer pisze:Nie wiem ile teraz kosztuje kategoria B+E, ale nie prościej i bezpieczniej byłoby zrobić sobie tą kategorię ?
Czy drugim powodem do 3.5 tony jest Viatoll ?
Chociaż tak czy siak inspekcja patrzy na busy/osobówki z ciężkimi przyczepami i często kontroluje...
Generalnie to chciałem uniknąć kosztów związanych z kursem i samego egzaminu, bo nie chce mi się iść na dodatkowy egzamin

ale chyba bez tego się nie obejdzie, chyba, że bym kupił autolawete.
Ban0ff pisze:Jesli ma to byc driftowoz to gdzie wezmiesz kola i caly sprzet, ktory trzeba zabrac ze soba w razie awarii?
zrob sobie B+E, kup viatolla i na legalu bez stresu smigaj.
Zakup lawety tez nie musi byc kosztowny, ja kupilem swoja za 2k, 500zl dolozylem na nowe linki i inne gadzety i smigam nia juz 2 lata bez problemow.
Wyjazdow mialem sporo i pewnie za wypozyczenie zaplacilbym to samo, nie mowie juz o sytuacjach gdzie ktos chcial zeby przewiezc auto i pare groszy wpadlo

Koła na lawetę (zrobiłbym z przodu mocowanie) i do nissana. Może razem z 10 sztuk będzie + 4 założone. Resztę gratów do auta ciągnącego. Silnika czy skrzyni to przecież nie będę woził zapasowej. Więc w większość aut się zmieszczą jakieś narzędzia + parę części zapasowych.
Właśnie największy problem jest taki, że chcę kupić auto, które będzie służyło na co dzień (nie tylko dla mnie) i myślałem, żeby zamocować mu hak i pociągnąć nim lawetę. Auta typu Sharan, Galaxy to auta za duże dla mnie, bo to będzie auto dla 2 osób. Bardziej myślałem o aucie typu sedan, np Ford Mondeo, które ma 1,8t na haku. Wg danych technicznych z autocentrum.pl. Tyle, że DMC auta to prawie 2,2t i wtedy już trzeba B+E. Tylko nie wiem jak ze stabilnością takiego niewielkiego auta np, przy mocniejszym podmuchu wiatru jeśli będę ciągnął lawetę z wagą 1,8t...