Dobra
Zacznijmy od początku - kto Ci naopowiadał ze CA musi mieć kompresje 12,9?
NIgdy w życiu nie widziałem ca który miał chociaż 12ście
Spójż w serwisówke tam jest jak byk że normalne ciśnienie w ca to 11,77 (strona EM-44)
No wiec auta które wyjeżdzają odemnie po dotarciu zaworów zmianie pierścienie i honowaniu zaraz po złożeniu mają 10 (zazwyczaj ale często nawet tylko

Później po dotarciu maja blisko 11 ale jak włoże im uszczelke o grubości 2,2mm to nigdy nie maja więcej niż 10,5 (a teraz składam już tylko na takich uszczelkach i to metalowych bo reszta jest "nie dość męska")
Teraz powiedz mi po co ci taka wielka kompresja? przecież to nie Honda.
Myślisz ze to przez słaba kompresje auto nie robi 7,5 do 100?
Najpierw musisz wiedzieć ze w standardzie t25 dmuchać powinna 0,7 w całym zakresie obrotów i wtedy auto ma 7,5 wiec co sie dziwić ze przy 0,5 ma 9?
Pozatym dokładność pomiatu ma tu znaczenie, licznika, refleksu itp.
Jednynym wyznacznikiem w takiej sytuacji jest hamownia.
Co do tulejowania to zdanie moje bierze się stąd ze nie wieże w żadne polskie materiały a tym bardziej w japońskim aucie.
Po moich przejściach z tulejami w mercedesie mojego ojca mam do nich taki wstręt że się tego nie da wyobrazić.
Po 30.000 miały takie progi ze tłoki na 3ci szlif by tych luzów nie zatkału.
Znajomy w Toyocie po 80.000 ciągnie za sobą niebieską swiece dymną a to auto na rope wolnoobrotowe a nie szlifierka kręcąca się do 7500.
dlatego tulejom mówie nie.
Acha mój silnik przed remontem miał 7,5 kompresji i trzymał serie
Dotatkowo powiem ze byś sie nie spodziewał ze skoro panewki niestukają to są dobre zdażają sie przypakdi które do mnie przyjeżdzają i mówią "tylko kompresja" a konczy sie na wymianie tłoka, WAŁU, panewek, bloku, sprzegła, remoncie głowicy, itp. (ostatnio tak miał maxkiller)