Czujniki: oleju w podkładce pod filtr, od wody w adapterze na wężu, który doprowadza gorącą wodę do górnego wejścia w chłodnicy.
Tu przy ok 2 stopniach na zewnątrz i spokojnej miejskiej jeździe - 65 stopni woda i olej?!
Gdy było ok 10 stopni, ok. 75 stopni woda i olej?!
Przy dynamiczniejszej jeździe woda
Zrobiłem więc dwukrotnie test. Zagotowałem wodę dość długo, wlałem do termosu. Pobiegłem do auta, wsadziłem czujnik temperatury do wody i wyszło 85 do 90 stopni.
Jakieś rady? Nie chce wierzyć, że woda w 2 minuty mi tak stygnie w termosie.
Jak mogę to przetestować inaczej(wszystkie kable mam pochowane w kokpicie).
Sam nie wiem co powinienem? zareklamować, czujnik czy zegar.
I do cholery, czy temperatura wody i oleju ma być taka sama?[/list]







