Kawały - znacie jakies fajne??

Moderator: Moderator

Goranowa

I kawalow czy:

:arrow: Pewnego razu młodemu królikowi udało się uciec z laboratorium
doświadczalnego. Przelazł pod siatką i znalazł się na dużym trawniku. To był
jego pierwszy kontakt z prawdziwą trawą i jednocześnie szok. Zadowolony
kicał, skakał, przewracał się. Po jakimś czasie spróbował trawy i
stwierdził, że świeża smakuje znacznie lepiej niż karma, którą jadał w
niewoli.
Zadowolony skakał i biegał. W pewnym momencie zauważył drewniany płot. Pod
płotem była mała dziura przez którą można było się przecisnąć. Taak! Udało
się.
Jakież było zdziwienie królika, gdy stanął oko w oko z grupką innych
królików.
- Cześć! (Odezwał się jeden z nich) Skąd jesteś?
- Uciekłem z laboratorium.
- Super! To teraz zamieszkasz z nami!
- Fajnie! A co tutaj robicie?
- Na przykład skubiemy trawę .. próbowałeś??
- No jest zajebista! A co jeszcze ?
- Widzisz to pole tam ? To marchewki. Idź spróbuj !
Królik spróbował marchewek. Były soczyste i niewiarygodnie smaczne. Wrócił
do reszty królików.
- I co jeszcze robicie?
- Widzisz tamto pole? To sałata. Idź spróbuj!
Sałata również była boska. Królik ponownie pyta :
- No ale chyba jeszcze coś robicie?
- No jasne! Spójrz w tamten róg! Widzisz? To nasze dziewczynki. Każda chętna
do zabawy! Idź! Poszalej!
Królik poleciał. Po kilku godzinach trykania wrócił wycieńczony ...
- A jeszcze coś robicie? Ledwo żyję po tej orgietce ..
- No w zasadzie to już chyba wszystko ...
- W takim razie muszę się z Wami pożegnać. Wracam do laboratorium ..
- Do laboratorium?? Po co?? Tu Ci źle??
- Nie .. no spoko ... było fajnie ale czas się zbliża i jak nie zajaram to
oszaleję ...

:arrow: Spotyka Jasio stara nauczycielke z liceum po latach
- No co u ciebie slychac Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemie wykladam.
- Niemozliwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce".

:arrow: W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani się pyta
dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa??
Malgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę.
- Miałłłł, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu!! Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy??
Jasiu podnosi rękę.
- NO Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Ręce do góry sk****synu!!!

Obrazek
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Przyjechał murzyn do Polski. Wychodzi z lotniska i zachciało mu sie lac. Nie mógł znalesc toalety, rozgląda sie , rozgląda i zauwazył rusztowanie. Podszedł pod nie, wyciągnął małego i zaczyna lać. Leje , leje a tu nagle ktos z gory krzyczy:
- Ej Ty tam na dole , zostaw tą rolke papy....
Obrazek
Anonymous

Pewna kobieta czekała na przystanku na autobus. Była ubrana w skórzaną,obcisłą mini spódniczkę, skórzane buty aż za kolana i również skórzaną,dopasowaną kurteczkę. Gdy podjechał autobus i była jej kolej do wsiadania,zdała sobie sprawę, ze jej spódniczka może być za ciasna by pozwolić jej podnieść nogę na tyle wysoko by postawić ją na pierwszym
stopniu autobusu. Nieco zakłopotana, uśmiechnęła się do kierowcy, sięgnęła do tyłu by nieco rozpiąć suwak w swojej mini, myśląc że to da jej wystarczająco luzu by podnieść nogę wystarczająco wysoko i nic. Znowu podjęła próbę podniesienia nogi ale nadal spódniczka była za ciasna. Więc nieco bardziej zakłopotana, uśmiechnęła się do kierowcy i znowu sięgnęła do suwaka by odpiąć go jeszcze bardziej. Ale niestety wszystko to było mało i nadal nie mogła wsiąść. Zatem z jeszcze większym zakłopotaniem znowu uśmiechnęła się do kierowcy i zaczęła rozpinać suwak jeszcze bardziej ale
nadal nie mogła zrobić kroku. W tym samym czasie stojący na za nią słusznej postury mężczyzna chwycił ją delikatnie za biodra, podniósł i delikatnie postawił na stopniu autobusu.Zachowanie to strasznie rozzłościło ową panienkę, odwróciła się do niego i
krzyczy:
- Jak pan śmie dotykać mojego ciała? Nawet nie wiem kim pan jest!!!
Na to niedoszły bohater odparł ze spokojem:
- Hmm, Proszę Pani, nawet bym się z Panią zgodził, ale po tym jak trzy razy
rozpięła mi rozporek, doszedłem do wniosku że jesteśmy przyjaciółmi...
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

Biegnie sobie zajączek przez las czy tam przez jakąś
sawannę ,
Nagle patrzy , a tu stoi żyrafa i chces obie " wciągnąć kreskę " , no to on do niej :
- Żyrafa , nie bierz tego gówna , lepiej ze mną pobiegaj ! to zdrowsze !
Żyrafa tak myśli , myśli i w końcu mówi :
- W sumie to masz rację zając , pobiegam z Tobą.
I tak sobie biegną , biegną , a tu stoi słoń i już ma właśnie zapalać jointa .
Zając jak to zobaczył od razu wkroczył do akcji :
- Te słoń ! Nie pal tego gówna ! Lepiej chodź z nami pobiegać ! to zdrowsze !
Słoń sie lekko zdziwił , ale w końcu dał się namówić.
I tak sobie biegną w trójkę aż tu nagle stoi lew.
Na ręce już zawiazany pasek , w łapie strzykawka i ma zamiar zapodac sobie heroinę .
Zając ( tradycyjnie już ) postanowił interweniować !
- Ty ! Lew ! Zamiast wstrzykiwać sobie jakieś gówna to byś lepiej z nami pobiegał !
to zdrowsze !
Na to lew spokojnie podszedł do zajaca i z całej siły walnął go w łeb !
Żyrafa i słoń w szoku !
- Dlaczego go uderzyłeś?
- A bo to <font class="red">PIP</font> zawsze każe wszystkim biegać jak sie amfy nawciąga...
EMWU is dead
Goranowa

:mrgreen: Spotyka się dwóch latynosów na ulicy.
- Się masz? Co słychać?
- W porządku, jak zwykle. Wiesz, ostatnio posuwałem jedną panienkę. Byłem w
tym taki dobry, że Chrystus z krucyfiksu nad moim łóżkiem oderwał ręce od
krzyża i zaczął mi bić brawo...
- To jeszcze nic. Ja mam nad łóżkiem "Ostatnią wieczerzę"...
- I co, też ci bili brawo?
- Nie, zrobili falę!

:alientwo: Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana.
Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych
zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z łóżka i czołga się do
kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dzieciństwo, on wiedział, że
zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona
przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył.
Ostatnimi siłami sięgnął po jedno i w tym momencie żona go zdzieliła
ścierką mówiąc:
ZOSTAW KURWA, TO JEST NA STYPĘ

:aim: Żydzi mają ukamienować Magdalenę. Nagle wychodzi przed nich Jezus i mówi:
- Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
Nagle leci kamień i TRACH... w Magdalenę!
Jezus odwraca się i mówi:
- Matko, jak ty mnie czasami denerwujesz...

I dwie kartinki:

Obrazek
Załączniki
4_ruska_policja.jpg
4_ruska_policja.jpg (55.57 KiB) Przejrzano 4219 razy
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Syn pyta ojca- Tato, co to jest POLITYKA?>Ojciec odpowiada- Zobacz, ja przynoszę pieniadze do domu, więc jestem KAPITALISTą, Twoja mama rzadzi tymi pieniędzmi, więc jest
RZąDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIąZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASą ROBOTNICZą, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie
lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOśCIą! Zrozumiałeś synku?>Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym
wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju
rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nia ojciec, a dziadek podgladał ich przez
okno. Wszyscy byli tak soba zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go- Synku, możesz mi
powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA>- TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZą, ZWIąZKI ZAWODOWE się temu przygladaja, podczas gdy
RZąD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOśĆ leży w gównie! TO JEST POLITYKA!
Obrazek
Anonymous

Morderca skazany na 25 lat wiezienia, ucieka. Włamuje się do pewnego domu, gdzie zastaje młodą parę podczas wieczornych igraszek. Bandyta przywiązuje mężczyznę do krzesła i zostawia w kącie pokoju, po czym rzuca kobietę na łóżko. Przez chwile całuje jej szyje, po czym wybiega. W tym momencie związany chłopak podpełza do dziewczyny i mówi:
- Kochanie, ten facet to bandyta, od lat nie widział kobiety, będzie się na tobie wyżywał seksualnie, ale bądź dzielna, od tego zależy nasze życie. Pozwól mu zrobić wszystko na co ma ochotę i udawaj ze Ci się podoba. Widziałem jak całował twoja szyje.
- Ależ skarbie - przerywa kobieta - On nie całował mojej szyi, tylko mi szeptał do ucha!
- A co Ci szeptał???
- Pytał, gdzie trzymamy wazelinę. BĄDŹ DZIELNY KOCHANIE!!
Załączniki
kabel.jpg
kabel.jpg (20.55 KiB) Przejrzano 4190 razy
Goranowa

:arrow: Córka skarży się matce - mamo, ja się chyba rozwiodę, ja już tak dłużej nie mogę, ja tego nie wytrzymam - nic tylko seks, seks i seks. Kiedy wychodziłam za mąż miałam dziurkę jak dwadzieścia groszy teraz mam jak pięć złoty.
Mama na to - córeczko ty się dobrze zastanów. Dom masz? Masz.
Samochody przed domem stoją? Stoją. Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych projektantów, zabezpieczenie finansowe dla ciebie i dzieci. Naprawdę chodzi ci o te cztery osiemdziesiąt?

:arrow: 70 rzeczy, które powinna umieć kobieta:
Po pierwsze: gotować,
Po drugie: 69.

:arrow: Facet na rozmowie o pracę :
- Gdzie Pan wcześniej pracował ?
- Służyłem w armii. Byłem w marines.
- Uczestniczył Pan w jakimś konflikcie wojskowym ?
- Owszem. byłem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzył mi się mały wypadek...
- To znaczy ?
- Granat urwał mi jaja...
- W porządku. Zatrudniam Pana. Proszę przyjść w poniedziałek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko będzie już gotowe...
- Na 10:00 ? Tak późno ? Wie Pan, nie chcę być faworyzowany ze względu na moje kalectwo. Inni też pracują od 10:00 ?
- Wie Pan, w zasadzie zaczynamy pracę od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy się tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacząć ...
Załączniki
roar6212.jpg
roar6212.jpg (72.42 KiB) Przejrzano 4156 razy
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Lekarz pił przez cały weekend.Do roboty poszedł, łeb mu pęka , najchętniej
nie widziałby żadnego pacjenta, a tu wchodzi taki jeden..:

- Panie doktorze jak tam moje wyniki?

Wkurzony lekarz:

- Ma pan raka!

- Jak to raka? A przecież wczesniej mówił pan , że to tylko kamienie!

- Kamienie, kamienie! A pod każdym kamieniem RAK!
Obrazek
Goranowa

:alien: :alien: :alien: Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
- Do pięciu wyrazów za darmo.
- Nooo... to niech będzie:Zmarła Zelda Goldman.
- Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
- To niech będzie - Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla.

Obrazek
Fila.
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 614
Rejestracja: wt 29 lip, 2003 15:56
Lokalizacja: nikad
Kontakt:

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby orzeka:
- Pani dni sa policzone.
Baba na to:
- Panie doktorze może pan cos mi przepisze.
- Dobrze, zapiszę pani kapiele błotne.
- Panie doktorze, a czy to pomoże?
- Nie, ale pani do ziemi się przyzwyczai.
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

U lekarza - Okulisty
Przychodzi faciu do lekarza (okulisty) wchodzi do gabinetu zdejmuje gacie i wychyla tyłek do pana doktora ...
Lekarz patrzy i mówi...
- panie ale pan się chyba pomylił ja jestem lekarzem od oczu a nie od ekhm odbytów ....
Facet odpowiada :
- ale nie, nie panie doktorze ja do pana na pewno , bo widzi pan tą czarną dziurkę pomiędzy pośladkami ?
Lekarz:
- widzę no i co ?
Facet:
- wokół tej dziurki są takie czarne kręcone włoski .. widzi pan
Lekarz (lekko poirytowany) :
- no widzę ale o co chodzi ?!
Facet :
- no i na końcu tych włosków są takie brązowe kuleczki .. widzi pan doktor ?
Lekarz (już wku...rzony) :
- no widzę ale co to ma wspólnego ze mną ?????!!!!!
Facet :
- no bo panie doktorze jak ciągnę za te kuleczki to mi łzy z oczu lecą...
EMWU is dead
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Syn do ojca:
- Tato, czy Ferrari to takie czerwone auto z konikiem?
- Bardzo dobrze synku, a dlaczego pytasz?
- Bo mi się wydaje, że właśnie próbuje nas wyprzedzić po prawej.....
























...
Załączniki
273458159-jse_ferrari[1].jpg
273458159-jse_ferrari[1].jpg (47.87 KiB) Przejrzano 4100 razy
Obrazek
pSyl0

Temat: kartkówka z historii za jakiś czas...
- polecenie pierwsze:
"pierwszy rząd omowi mi Aferę Orlenu, drugi Aferę Rywina a trzeci Aferę w
Łódzkim pogotowiu.
- polecenie drugie:
wyjaśnij pojęcia: skóry, pawulon, lobbing, kurwiki, wąglik
- polecenie trzecie:
Połącz ze sobą punkty 1 2 3 z A B C
1. Anita Błochowiak
2. Poseł Ziobro
3. "Mężczyznę poznajemy po tym jak kończy"

A - "jest pan zerem"
B - Leszek Miller
C - "pedały noszą kolorowe skarpetki"
- pytanie nr 4:
uzupełnij cytat Andrzeja Leppera: "......... musi odejść"
- pytanie nr 5:
Skreśl nie pasujące słowo: arc. Petz, Andrzej S., Michał
Wiśniewski, Dyrektor Chóru Słowiki
I zadanie dodatkowe na szóstkę:
Wymień z każdej partii politycznej po trzech polityków, którzy nie
mieli konfliktu z prawem (dla ułatwienia możesz przyjąć, że jazda po
pijanemu nie jest przestępstwem)
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

Był sobie gospodarz, który miał żonę, 3 synów i krówkę, która żywiła całą rodzinę. Pewnego dnia idzie do obory, patrzy - a tu krówka rozpęknięta. Załamał się biedaczyna bo nie miał z czego rodziny utrzymać - powiesił się.
Po pewnym czasie do obory przychodzi żona, patrzy - krówka rozpeknięta, a maż wisi u powały. Też się powiesiła, bo co to za życie bez męża. Przychodzi najstarszy syn do obory, patrzy - krówka rozpęknięta, ojciec wisi, matka wisi, postanowił iść w świat. Zatrzymał się przy jeziorze i płacze nad swoim losem. Pojawia się złota rybka i się pyta:
- Co ci się stało?
No to ten opowiedział jej swoja historię. Na to rybka:
- Jeśli przelecisz mnie 10 razy wszystko wróci do normy.
Więc ten zaczął, ale przy 5 razie nie wytrzymał, serce mu pekło z wysiłku.
Przychodzi średni syn do obory, patrzy - krówka rozpęknięta, rodzice martwi, postanowił iść w świat. Również spotkał złotą rybkę, która ponowiła swoją propozycję. Jednakże i on nie podołał.
Przychodzi najmłodszy syn do obory, patrzy krówka rozpęknięta, rodzice martwi... poszedł w świat. Dochodzi nad jezioro, a tam złota rybka proponuje mu taki sam układ. Najmłodszy na to:
- A 20 razy mogę?
- Możesz.
- A 40?
- No jasne!!
- A 50??!
- Pewnie, nie ma sprawy! (rybka już cała w skowronkach).
Najmłodszy na to:
- A nie rozpękniesz się jak krówka??


Malutki, biały facet wchodzi do windy. Jest już tam taki wielki Murzyn.
Kiedy winda rusza, Murzyn mówi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jądro, 2 kg prawe jądro. Turner Brown.
Malutki facet mdleje. Murzyn podnosi go z podłogi, cuci uderzeniami w twarz, potrząsa nim i pyta:
- Kurcze, facet, coś nie tak?
Malutki, biały człowieczek odpowiada:
- Przepraszam pana, ale proszę powtórzyć, co pan mówił...
Murzyn patrzy z góry na człowieczka i mówi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jądro, 2 kg
prawe jądro. Nazywam się Turner Brown.
Malutki, biały człowiek mówi:
- Dzięki Bogu, myślałem, że pan mówi "turn around".

Żona miała dość zachowania swojego męża, a w szczególności jego zbyt częstych wypadów z kolegami na piwo i powrotów w stanie mocno wskazującym.
Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego upojenia wrócił do domu i padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale tym razem zrobiła coś więcej - wepchnęła mu do tyłka prezerwatywę w taki sposób aby kawałek wystawał na zewnątrz. Rano, jak zawsze, mąż aby poczuć się lepiej, wszedł pod prysznic. Myje się, myje... w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i co....Co to jest? Wyciąga z tyłka prezerwatywę......
Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany mężulek przychodzi do kuchni , żona pyta: " Jak się wczoraj bawiłeś? Jak żyją Twoi koledzy ?" Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada: "Koledzy? Ja już nie mam kolegów..."


Syn pyta ojca:
- Tato co to jest wirtualny seks?.
Ojciec:
- Odpowiem ci na przykładzie:
Pyta córki:
- Jadźka dałabyś arabowi za 10 000$?
- No pewnie!
Pyta żony:
- Zośka dałabyś murzynowi za 10 000$?
- No oczywiście.
Pyta dziadka:
- Dziadek dałbyś obcemu dupy za 10 000$?
- No jasne że by dał!
- Widzisz synu to jest tak, wirtualnie w domu mamy 30 000$, a realnie tylko dwie kurwy i pedała.

Biegnie zajączek przez las i krzyczy:
- Wyruchałem lwice, wyruchałem lwice! Spotyka żyrafę, oj zajączku nie krzycz tak głośno bo jak lew to usłyszy to zobaczysz...
- Eeee tam, ja go pier.... i dalej biegnie i krzyczy: wyruchałem lwice, wyruchałem lwice! Spotyka zebre:
- Oj zajączku nie krzycz tak głośno bo jak lew to usłyszy to ci wpier.... Eeeeee tam , a ja go pier..... i dalej biegnie i krzyczy: wyruchałem lwice... Nagle z krzaków wybiega wielki lew i usłyszawszy to zaczyna gonić małego zająca. Biegną przez gęsty las, nagle lew wpada pomiędzy dwa drzewa i i nie może się wydostać. Zajączek podchodzi od tyłu, rozpina rozporek i mówi:
- No k#@wa! W to, to mi chyba nikt nie uwierzy!
EMWU is dead
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wszystko o wszystkim”