Kawały - znacie jakies fajne??

Moderator: Moderator

Goranowa

no to ja dwie reklamy :alientwo:
Obrazek

Obrazek

Oraz fotka z wiadomosci :?
Obrazek
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

Policjant zatrzymuje dresiarza w BMW:
- Dokumenciki proszę.
- Nie mam dokumencików.
- Aha, bez dokumencików jeździmy?
- Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na
wyrobienie nowych... - broni się dresiarz.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Obchodzi
samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:
- No proszę, jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?
- A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na
zarejestrowanie - kierowca podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Poirytowany
każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.
- A to co!?
A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza...
- No, akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwłok.
- Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy
Świętego Jana w Krakowie - dresiarz podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Zdesperowany
zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie:
- A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
- Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka...


W szkole dla dziewcząt nauczycielka ma wykład na temat seksu i moralności.
- Żyjemy, dziewczęta, w bardzo trudnych czasach. Pamiętajcie, że w chwili
pokusy każda musi sobie zadać pytanie: czy godzina przyjemności jest warta
całego późniejszego życia we wstydzie?
Na to jedna z dziewcząt wstaje i pyta:
- Przepraszam, ale jak zrobić, żeby przyjemność trwała godzinę?
EMWU is dead
Goranowa

Paralotniarz umawia się z kolegami na wyjazd na latanie.
Wstaje rano, ubiera się, wychodzi z domu, a tam wicher,
zawierucha, ulewa i ślady po przymrozku. Spogląda w niebo.
Mruczy do siebie: ,,Nie, kurczę, daruję sobie dzisiaj''. Wraca
do domu. Rozbiera się cichutko, z ulgą wsuwa pod kołdrę i
przytula do śpiącej tyłem do niego żony. Żona pyta:
- To ty?
- To ja - odpowiada paralotniarz.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem i zmokłem...
- No widzisz, a ten idiota pojechał latać.

[glow=blue]||||||||||[/glow]
I reklamy West-a zza Renu

:arrow: przysiac w pradziwa milosc i w to uwierzyc:
Obrazek
:arrow: za to coby nie z kazdym ladowac w lozku:
Obrazek
:arrow: za wiecej akcji w portugalach:
Obrazek
:arrow: za to coby faceci pokazywali emocje:
Obrazek
:arrow: za to coby mozna bylo popelniac bledy:
Obrazek
:arrow: za wiecej chetnych do grilla:
Obrazek
:arrow: by wszystko co teraz znajdowac jako lepsze niz kiedys:
Obrazek
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

mężczyźni są uczciwi

Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać.

Nagle objawił mu się Bóg i zapytał: "Dlaczego płaczesz?" Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody.
Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
"To Twoja siekiera?" - zapytał Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę pytając drwala czy to jego.
Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę. "A może ta?" Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.

Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery.

Drwal wrócił do domu szczęśliwy.
Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną.
Nagle żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać.
Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał: "Dlaczego płaczesz?"
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
"To Twoja żona?" - zapytał
Tak - odparł drwal
Bóg się na poważnie zdenerwował - "Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona!"
Drwal odparł: "Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym 'nie' Jennifer Lopez, wróciłbyś i
wyszedł z Cameron Diaz, i jeśli znowu powiedziałbym 'nie', poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną, której powiedziałbym 'tak', a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy.
Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem 'tak' za pierwszym razem".

Jaki z tego morał?
Ano morał z tego taki, że jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze w pożytecznym i zaszczytnym celu!
EMWU is dead
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

Mąż wrócił do domu z pracy totalnie zmęczony i wkurzony na
maxa. I do tego nie było jak wyładować złości na żonie, bo
mieszkanko lśniło, a kolacyjka cieplutka i szybciutko podana.
Facet rozejrzał się chwilę po pokoju i woła:
- Stara, chodź tu, natychmiast!
Gdy przyszła, wskazał ręką na lampkę nocną:
- Widzisz tą lampkę?
- Tak.
- Zapal ją.
Zapaliła.
- Teraz zgaś.
Zgasiła.
- Zapal. Zgaś. Zapal. Zgaś. Zapal. Zgaś... Komu, dziwko,dajesz sygnały !?!





Facet mial problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedl do lekarza.
> Zapytal co ma zrobic, zeby problemu nie bylo. Lekarz mu poradzil:
> - jak juz bedziesz dochodzil, to sprobuj sie jakos wystraszyc.
> Wiec facet tego samego dnia poszedl do sklepu i kupil sobie pistolet
> startowy (starter), ktory robi duzo huku i potrafi nastraszyc jak
cholera.
> Podniecony mysla wyprobowania nowego sposobu polecial szybko do domu.
W
domu
> zastal zone czekajaca nago w lozku. Zaczeli od pozycji 69 i facet
> momentalnie poczul ze zaraz dojdzie, wiec wystrzelil zeby sie
przestraszyc.
> Nastepnego dnia znow wybral sie do lekarza. Lekarz pyta:
> - No i jak bylo?
> Facet na to:
> - Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzelilem, to zona zesrala mi sie na twarz,
> odgryzla mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedl sasiad z rekami w gorze.
EMWU is dead
Goranowa

To ja zapodam cykl wakacyjny:

:arrow: Nisko polecial- chyba na deszcz...
Obrazek

:arrow: jazzuzi boat-sposob na wakacje:
Obrazek

:arrow: nisko polecial-czesc II
Obrazek

I przyrodniczy watek:
:arrow: Anna Karenina swiata zwierzat?
Obrazek

:!: :arrow: Czy psy nauczyly sie latac? :oops:
Obrazek
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

Goranowa pisze:To ja zapodam cykl wakacyjny:

:arrow: Nisko polecial- chyba na deszcz...
Obrazek

:arrow: jazzuzi boat-sposob na wakacje:
Obrazek

:arrow: nisko polecial-czesc II
Obrazek

I przyrodniczy watek:
:arrow: Anna Karenina swiata zwierzat?
Obrazek

:!: :arrow: Czy psy nauczyly sie latac? :oops:
Obrazek

Ja nie mam obrazków, a obrazki to do fajne i śmieszne chyba, a nie do kawałów.
Zresztą we wszystkich dzisiejszych postach nie mam obrazków, tylko bassebolistki wystepowały bez problemu.
EMWU is dead
Goranowa

hmmm. .. zmartwiles mnie tymi obrazkami :cry:
Ja widze wszystkie i dzwonilam do znajomej i ona tez widzi wszystkie...
:arrow: Proponuje wszystkim ktorzy ich nie widza, dac: odswierz i powinno zaskoczyc.

No wiec z kawalalow dam cos takiego:
:arrow: z ogłoszenia :
"kupie dom od radnego w cenie deklarowanej w oswiadczeniu majatkowym" :)

obrazki postaram sie dawac do smiesznych :mrgreen:

Obrazek
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

Teraz już mam wszystkie :?: Nie wiem co jest :idea:
Ale ważne, że działa.
EMWU is dead
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Nauczycielka pyta dzieci na lekcji:
-Dzieci skąd się bierze prąd?
-Z burdelu odpowiada Jasiu.
-A, dlaczego?
-Dzisiaj rano jak się tato golił prąd zniknął, a on powiedział?:
„Znowu te kur** prąd odcięli!”

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

W autobusie.
- Panie! co się pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?
- Nie...skądże...
- To odsuń się pan bo może inni mają

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Zosia mówi do babci:
- Babciu ... ja chyba nigdy nie zajdę w ciążę.
- Dlaczego wnusiu
- Bo jakoś nie mogę tego przełknąć .....

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Aula. Wykład prowadzi już starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie zwraca się do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch przypadkach: po pierwsze - kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie - choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega komentarz:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada:
- W twoim wypadku - możesz po prostu pisać drugą ręką.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Bronisław ma 95 lat i mieszka w domu starców.
Każdego wieczoru, po kolacji Bronisław wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie.
Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
Przysiadła się i zaczeli rozmawiać.
Po krótkiej konwersacji Bronisław zwraca się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już calkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanałby ci nawet gdybys Miał przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem ale było by miło gdyby ktos potrzymał go chociaż w ręce.
I Stefania zgodziła się.
Rozpięła Bronisławowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki.
Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Bronisława w umówionym
miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać.
Znalazła Bronisława w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 82-letnia Zofia.
Stefania nie wytrzymała i krzykneła ze łzami w oczach:
- Bronku ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Egzamin w szkole agentów CIA. Do sali wchodzi student. Instruktor mówi
- W pokoju obok znajduje się twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w 30 sekund!
Po 30 sekundach student wraca i mówi:
-Sorry, nie mogłem tego zrobić.
Kolejny student:
-W pokoju obok znajduje się twoja narzeczona. Masz tu pistolet. Rozkaz:
zastrzel ja. Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor. Mija pół minuty, student wraca, prowadzic za rękę narzeczona
-Sorry, nie mogłem tego zrobić... Następny student.
-W pokoju obok czeka twoja żona. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w ciagu 30 sekund! - mówi instruktor. Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka
strzałów, a potem niesamowity rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany
student wraca, poprawia ciemne okulary i mówi:
- Jaki kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu. Musiałem ja zatłuc
taboretem
Obrazek
Goranowa

3.
Wszystkie niezle... :lol: :mrgreen:

:arrow: Zima. Legowisko niedzwiedzi. Maly niedzwiadek budzi starego siwego misia:
- Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajke!
- Spij. - mruczy dziadek - Nie czas na bajki.
- Ale dziadku! No to pokaz teatrzyk! Ja chce teatrzyk! - krzyczy maly.
- No dooobrze... - sapie dziadek gramolac sie pod lozko i wyciagajac stamtad
dwie ludzkie czaszki. Wklada w nie lapy i wyciagajac je przed siebie mowi:
- Docencie Nowak, co tak halasuje w zaroslach?
- To na pewno swistaki, panie profesorze...

:arrow: Dwóch ledwo żywych rozbitków dryfuje w szalupie na środku oceanu. Żar leje
się z nieba, a oni nie mają ani wody pitnej, ani jedzenia. Jeden z nich
próbuje coś złowić. Po wielu staraniach udaje mu się coś złapać. Wyciąga
haczyk z wody, patrzy, a tam złota rybka.
- Wypuść mnie, a spełnię twoje życzenie
- rzekła rybka.
- OK, spraw, aby cała ta woda wokół nas zamieniła się w dobrze schłodzone
piwo.
Błysnęło, huknęło i już po chwili unosili się na falach złocistego trunku.
Rozbitek, dumny z siebie, spogląda na swego kompana, czekając jakby na słowa
pochwały. Drugi, który do tej pory milcząco obserwował całe zdarzenie,
odzywa się wreszcie z niezbyt zadowoloną miną:
- Aleś, kurwa, wymyślił. Teraz to my musimy lać do łodzi!

:arrow: Przed wyjazdem na dłuższą zagraniczną delegację pewien bogaty przemysłowiec
zostawia swojej kochance, bardzo seksownej blondynce wibrator i mówi:
- Kochanie, używaj go wtedy jak zatęsknisz za mną !
Po powrocie znajduje jednak wibrator w kasetce na dnie szuflady.
- Nie podobała Ci się zabawa z nim? -pyta lekko zdziwiony.
- Podobała, tylko za każdym razem wypadała mi jakaś plomba z zęba...

[glow=orange]<><><><>[/glow]
O obrazek: patrz uwaznie...Czy owieczki sa bezpieczne? :roll:

Obrazek
Anonymous

:w12: Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybrał normalne.
Gdy się tam znalazł okazało się, że trwają tam imprezy do rana, są panienki i leje się alkohol, ale rano przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek i tak codziennie. Wobec tego student zdecydował się wkrótce na przeniesienie do piekła studenckiego. Tam rownież imprezy itd., ale rano nie pojawia się już diabeł. Tak mija kilka miesięcy, aż pewnego dnia przychodzi diabeł z koszem gwoźdźi. Student zaskoczony pyta:
- Co jest?!
- Sesja student, sesja!

:w20: Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku semestru posłał Ducha Św. na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą. Duch Św. rzekł:
- AWF nic nie robi, medycyna kuje, polibuda chleje.
Po pewnym czasie, Pan Bóg znowu poprosił Duch Św. o sprawdzenie co dzieje się ze studentami.
- AWF zaczyna się uczyć, medycyna kuje, polibuda chleje.
Ostatnią była wizyta Ducha Św. tuż przed sesją.
- I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg.
- AWF się uczy, medycyna kuje, polibuda modli się.
- I oni zdadzą! - rzekł Bóg.

:w14: Student zdaje egzamin. Oczywiście nic nie umie. Załamany profesor pyta studenta:
- Czy wie pan kto to jest student?
- No nie - odpowiada egzaminowany.
- To ja panu powiem. To jest takie gówno pływające po jeziorze, które za wszelką cenę próbuje dotrzeć do wyspy zwanej magister.
- A czy pan profesor wie, kto to jest profesor
- No nie.
- To ja panu powiem. To jest takie gówno, które jakoś ale z trudem dopłynęło do wyspy zwanej magister. Jeszcze z większym trudem, jakimś cudem pokonało drogę do wyspy zwanej profesor, a teraz robi fale, żeby inne gówna nie mogły dopłynąć.

:w20: Na egzaminie profesor zadaje pytania, ale student nie potrafi odpowiedzieć na żadne z nich. Zdenerwowany profesor w końcu pyta:
- A czym według Pana jest egzamin?
Student na to:
- Jest to rozmowa dwóch uczonych.
- A jak jeden z uczonych jest głupi?
- To drugi bierze indeks i idzie do domu.

:w1: Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem:
- Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz!

:w34: Synek mówi do tatusia:
- Całowałem się z dziewczyną!
- I co mówila?
- Nie słyszałem bo uszy mi zatkała udami
suchar
Stały gość
Stały gość
Posty: 202
Rejestracja: pt 03 wrz, 2004 08:42
Lokalizacja: Dąbrówka
Kontakt:

Dowcip o z gatunku "mechanizajca rolnictwa"

Baba i chłop ze wsi pojechali do miasta. Przechodząc obok sklepu z bielizną,
baba zobaczyła czerwone stringi...
- Stary, kup mie takie majtki !
- Eeeee... a po co Ci ? Przecież masz dupę jak kombajn !
No i tyle z zakupów było.
Wrócili do domu, kładą się spać, gaszą światło, przykrywają się pierzyną
i na ten moment chłop na dupę baby się mierzy...
- Kochanie, no daj mi...
- Eeeee... dla takiego małego źdźbła, nie bedę kombajnu odpalać !
Anonymous

Krzysztof Ibisz idzie ulicą. Nagle podbiega do niego facet i mówi:
- Panie Krzysztofie, jestem Pana największym fanem! Czy mogę zrobić Panu laskę?
Ibisz na to:
- <font class="red">PIP</font>, nie mam czasu, idź mi stąd!
- Ale proszę, błagam, daj choć raz Ci zrobię...
W koncu Krzysio pęka. Idą razem do bramy, tam fan zaczyna robotę. Ciągnie jakiś czas i nie wypuszczajac ibiszowego małego z dzioba próbuje coś powiedzieć:
- Mmmmmm... Mmmmmm...
Na to Ibisz:
- Zamknij ryja i ciągnij!
Po jakimś czasie fan znowu:
- Mmmmm... Mmmmm... Mmmmm...
Wkurwiony Ibisz pyta:
- No co, kurwa? Gadaj!
A facet na to:
- Mmmmmamy Cię!
Anonymous

amerykanin pyta o dane araba:
>-name?
>-ali abidullah.
>-sex?
>-three times a week.
>-no,no! male or female?
>-male, female, sometimes camel...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wszystko o wszystkim”