Racja chociaż z drugiej strona to olbrzymia frajdaIceMan pisze:kupuje sportowe auto nie po to zeby caly czas PIP jak oszalaly bo i po co ?
to zupełnie tak jak jaIceMan pisze:Ja jezdze normalnie jak kazdym samochodem, jak chce poszalec to szeleje, potrzebuje kogos wyprzedzic to wtedy przydaje mi sie ta moc, ale w normalnej jezdzie po miescie jakos nie widze sensu i potrzeby zeby ciagle żyłowac silnik skoro co 200 m skrzyzowanie i czerwone swiatlo. Od czasu do czasu sie z kims poscigam, bokiem jak popada deszcz czasami sobie polece, a zimą bardzo czesto.
Tak jest. Ja miałem Fiata CC sporting i katowałem go niemiłosiernieIceMan pisze:A porownanie do Fiata Qpe jest jak najbardziej na miejscu wg. mnie, tez sportowe auto. Naprawde podejscie ze jak sie ma sportowe auto to trzeba je katować jest CHORE i przesadzone. To taki sam samochod jak każdy inny
Ja też czasem kręce silnik do 7000 przynajmniej z 3 razy w tygodniu bo trzeba tłumiki przepchać




