Nissan 300 ZX Twin Turbo

Moderator: Moderator

Awatar użytkownika
rusek300zx
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 693
Rejestracja: sob 21 cze, 2008 15:10
Lokalizacja: Zielona Gora
Kontakt:

Nie duzo sie pomyliles granica bezpieczna to do +450 i to bez wymiany wtryskow daja rade :) chlopaki w UK dokladaja chip,zmiana turbin,eydechu i remap i maja po 420-40kucy wiec potencjal jest duzy na standarcie nawet.Co do wagi ok jest ciezki ale jesli wsiadasz do niego i zarzucasz mu kolejno biegi nie czujesz masy wydaje sie jakbys frunol.Powiem tak mialem wolnossaka i myslalem ze jest szybki ale swap na TT otworzyl mi oczy i wtedy tylko trzymaj sie kiery hehe.Co do awaryjnosci jak kazde auto nie dbasz nie jedziesz takie moje zdanie 8)
say33
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 5
Rejestracja: ndz 13 gru, 2009 20:54

no to ja znów auto dopiero będę planował kupić na wiosnę bo zimą myślę że długo bym nie najeździł mam znajomego mechanika który już dłubał w tych autach, ja zamierzam kupować jak najbardziej seryjne auto, jeśli będę chciał podnieść moc to chcę sam decydować co ma być zmienione a co nie mam, pytanie czy jest sens ściągania takiego auta z USA (taniej jest) pytałem się mechanika i powiedział żebym się nie bał bo jak coś będzie nie tak to doprowadzi to do porządku ja uważam że lepiej pojechać i samemu po oglądać i ocenić a co wy mi doradzicie ?
Awatar użytkownika
kosmaty_
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 988
Rejestracja: sob 20 cze, 2009 21:47
Lokalizacja: Kutno k. Łodzi

say33 pisze:no to ja znów auto dopiero będę planował kupić na wiosnę bo zimą myślę że długo bym nie najeździł mam znajomego mechanika który już dłubał w tych autach, ja zamierzam kupować jak najbardziej seryjne auto, jeśli będę chciał podnieść moc to chcę sam decydować co ma być zmienione a co nie mam, pytanie czy jest sens ściągania takiego auta z USA (taniej jest) pytałem się mechanika i powiedział żebym się nie bał bo jak coś będzie nie tak to doprowadzi to do porządku ja uważam że lepiej pojechać i samemu po oglądać i ocenić a co wy mi doradzicie ?
Może i jest taniej, ale weź pod uwage koszty transportu i cła, także chyba jednak taniej wyjdzie poszukać czegoś w europie :)
say33
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 5
Rejestracja: ndz 13 gru, 2009 20:54

właśnie już to wyliczałem dosyć dokładnie i wyszło mi taniej o 5 tyś niż w Europie
Awatar użytkownika
kosmaty_
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 988
Rejestracja: sob 20 cze, 2009 21:47
Lokalizacja: Kutno k. Łodzi

No to już Ci mówie, koszt transportu samochodu to jakieś 1200 dolców, a co do cła to właściwie zalezy od widzimisie celników, ale mogą doliczyć nawet do 60% ceny rynkowej pojazdu, do tego są możliwe uszkodzenia samochodu podczas transportu i nikt Ci za to nie odda, chyba że dodatkowo go ubezpieczysz na ten czas. No i oczywiście nie widzisz tak naprawde co kupujesz, chyba że masz tam znajomego i on to załatwi, bo jak od handlarza to on zawsze powie, że w super stanie auto, a jak przyjedzie to się okaże, że po powodzi np :)
dark
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 132
Rejestracja: śr 02 lip, 2008 07:29
Lokalizacja: PL

tylko ze 300zx powinno sie brac jako drugie auto bo to jest dosc drogie auto w utrzymaniu - spalanie w miescie na poziomie 20 litrow jak deptasz to wiecej wiec jak ktos robi 1000km miesiecznie to juz masz 1000 na paliwo plus odkladanie kasy bo to nie jest mlode auto i powinno sie w nim powymienic troche czesci na nowe, do tego jak chcesz cos modzic to tez troche kasy poplynie czyli spokojnie 2000 na auto na miesiac pojdzie
promad
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 12
Rejestracja: sob 08 lis, 2008 12:52

say33 pisze:... pytanie czy jest sens ściągania takiego auta z USA (taniej jest) ...
Ja również kiedyś zastanawaiałem się nad taką opcją. Na zdjęciach nawet ładnie te auta wyglądały, jednak po rozmowie z kilkoma znajomymi w USA zrezygnowałem. Tam auta traktowane są... po prostu do jeżdżenia na codzień i dość mocno eksploatowane (zwłaszcza że paliwo mają prawie że w cenie wody) , i często gdy się psują w końcu, wymieniane są na nowe. Naprawy zwłaszcza poważniejsze są tam dość kosztowne. I nie wierzę, że tak "stare" auta są tam regularnie serwisowane w specjalistycznych warsztatach. Co innego u naszego sąsiada - niemca. Tam są może i droższe, ale nie jest problemem podjechać nawet i sobie dokładnie obejrzeć przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakupie. Często posiadają też aktualne książki serwisowe z wpisami napraw i przeglądów. Niemiec zazwyczaj nie oszczędza na tego typu aucie. Problemem będzie jednak jeśli koniecznie chcesz kupić wersje 2-miescową (krótszą), takie nie były sprzedawane na naszym kontynencie. Z kolei wersje 2+2 w wersji TT nie były oferowane na rynek USA.

[ Dodano: Nie 03 Sty, 2010 20:32 ]
...no i potwierdzam zdanie dark'a. W codziennej eksploatacji to dość droga zabawka, dobrze mieć jakieś inne turlajkółko do codziennego katowania, zwłaszcza na naszych super równych, 6-pasmowych autostradach, których mamy przecież wszędzie pod dostatkiem...
dark
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 132
Rejestracja: śr 02 lip, 2008 07:29
Lokalizacja: PL

wiec albo TT na weekendy albo NA nawet z LPG na codzien
Awatar użytkownika
kosmaty_
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 988
Rejestracja: sob 20 cze, 2009 21:47
Lokalizacja: Kutno k. Łodzi

no ja na codzień śmigam n/a, spalanie po mieście przy normalnej jeździe wychodzi w granicach 11-12l teraz przy tych mrozach może z 14l tylko, że silnik jest w s14 a nie w z32 także ma jakieś 300kg lżej.
Awatar użytkownika
rusek300zx
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 693
Rejestracja: sob 21 cze, 2008 15:10
Lokalizacja: Zielona Gora
Kontakt:

Moje N/A na trasie palilo jak maluch heehe z Zilonej Gory do Bydgoszczy mam idealnie 300km i splilo mi idealnie 30lbeny wiec nie ma tragedii,a w miwscie heheh to sami wiecie roznie bo i trzeba ze swiatel tez czasem ruszyc agresywniej:)
say33
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 5
Rejestracja: ndz 13 gru, 2009 20:54

no to sobie wszystko przemyślałem i postanowiłem ożywić (mam nadzieje że już ostatni raz) jeszcze moją Micre (skrzynia do wymiany) i 300zx kupie później niż zakładałem ale za to w lepszym stanie technicznym i młodszym rocznikowo i z zamiarem podłubania w nim w przyszłości micra na codzień a 300zx na jakieś wypady ale to dopiero plany
promad
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 12
Rejestracja: sob 08 lis, 2008 12:52

słuszna decyzja :)
Awatar użytkownika
SZAFA
Stały gość
Stały gość
Posty: 381
Rejestracja: sob 31 lip, 2004 06:04
Lokalizacja: POLAND

Osobiście poluje na 300 zx z >95 r. TT Jest ciężko ale zdarzają sie pojedyńcze sztuki .
promad
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 12
Rejestracja: sob 08 lis, 2008 12:52

Ciężko faktycznie będzie coś Ci upolować. Ja szukałem ponad 2 lata i też planowałem kupić po '94. Europejczyki jedynie do '93 były sprzedawane, później już nie spełniały europejskich norm emisji spalin :twisted: , a za oceanem ceny tych nowszych też zbytnio nie zachęcały do zakupu, oczywiście uwzględniając stan techniczny. Myślę, że warto zastanowić się nad kupnem starszego, ale zadbanego i doinwestowanego auta, ze stosunkowo niewielkim przebiegiem. Ale 3mam kciuki, powodzenia.
Awatar użytkownika
SZAFA
Stały gość
Stały gość
Posty: 381
Rejestracja: sob 31 lip, 2004 06:04
Lokalizacja: POLAND

Dziwne jest to ,że są EU TT 95-96 nawet jest jeden do sprzedania we włoszech. Ma 2 x jaśki i spojler tylny już ten od 94 czyli jeszcze sprzedawane były po 93 nawet w niemcach. Ale to rzeczywiście pojedyńcze sztuki. Ja szukam serii i taki pozostanie nie będę w nim grzebał. Co do emisji spalin to dziwne bo ja jak ze swoim 300zx (USA N/A 91)byłem na przeglądzie to były lepsze niż nie jeden samochód europejski z lat nawet 98.
Tutaj pewnie sie rozchodzi o katalizatory. Masz racje co do starszych roczników .
Widziałem dużo wiecej zadbanych w stanie kolekcjonerskim 90-91 niż np. >94 które były zajeżdżone i zaniedbane. Te po 93-94 są lepsze bo mają HICAS elektroniczny i podobno w silniku ulepszoną magistralę olejową . Komp jest lepszy ale niestety nie da sie modyfikować pamieci już tak łatwo.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne”