Jak obniżyć ?

Wachacze, klatki , rozpórki, armortyzatory, drązki, gumy itp.

Moderator: Moderator

Awatar użytkownika
TURBO maniac
Stały gość
Stały gość
Posty: 442
Rejestracja: sob 20 gru, 2003 13:42
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Zastanawiam się jak położyć na glebie s13 ale tak, żeby opony chowały się w nadkolach czyli maksymalne extreme. Z tego co się orientuję to żadna zawiecha sportowa tego nie potrafi, no może poza gwintem ale na to mnie nie stać. No więc jak? Ciąć sprężyny? Obniżać amorki? I czy przy takim posadzeniu koła rozjadą się na boki czy nadal będą stać pionowo?
Gdy dał gazu to wał urwoł, bo pod maską było TURBO!
Kruchy

TURBO maniac pisze:Zastanawiam się jak położyć na glebie s13 ale tak, żeby opony chowały się w nadkolach czyli maksymalne extreme
takie mi sie tylko pytanie nasuwa...: Ale po co?
Awatar użytkownika
mellow
Stały gość
Stały gość
Posty: 402
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003 17:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

wytnij dwa zwoje ... powinien lezec na glebie :) :P
"I had a look around the carpark and couldn't help noticing, that my car is significantly faster than all of yours..."
powered by:Japan Sport Service
ChEsTeR

Mozesz go tak zglebic ale tylko za pomaca pneumatyki jak zrobisz to na normalnym zawiasie to nawet z garazu nie wyjedziesz a co dopiero o polskich drogach mowic
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Odradzam cięcie spręzyn. Przy jakiejs głębszej dziurze (kiedy amorek sie całkowicie wysunie) spręzyna moze wyskoczyc z taleza i "stanie" bokiem. A to chyba nie bedzie zbyt fajnie :D
Na rynku są dostępne takie ściągacze do spręzyn, ale to tez kicha, bo po jakims czasie takie sciągacze sie przesuną-znajdą sie dwa obok siebie-a spręzyna wygnie sie i pęknie.
Najlepszym sposobem na extremalne obnizenie ( i jedynym słusznym wg mnie) jest własnie gwintowany zawias. Mozna tez zglebowac samymi spręzynami progresywnymi, ale taki sposób obnizy max 6 cm.
Obrazek
Awatar użytkownika
TURBO maniac
Stały gość
Stały gość
Posty: 442
Rejestracja: sob 20 gru, 2003 13:42
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Kruchy pisze:
TURBO maniac pisze:Zastanawiam się jak położyć na glebie s13 ale tak, żeby opony chowały się w nadkolach czyli maksymalne extreme
takie mi sie tylko pytanie nasuwa...: Ale po co?
Chciałbym to zrobić przede wszystkim dla efektu wizualnego, bo porządna gleba i dobra fela to 70% (a może i więcej) wyglądu samochodu. A poza tym auto pięknie wcina się w zakręty i jedzie jak po szynach!
Gdy dał gazu to wał urwoł, bo pod maską było TURBO!
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

TURBO maniac pisze:
Chciałbym to zrobić przede wszystkim dla efektu wizualnego, bo porządna gleba i dobra fela to 70% (a może i więcej) wyglądu samochodu. A poza tym auto pięknie wcina się w zakręty i jedzie jak po szynach!
Ja kupiłem już obniżonego i moim zdaniem wygląda lepiej. Zdaniem ludzi którzy go prowadzili (Jaro i Gość) trzyma się drogi o wiele lepiej.
Tylko nie przesadzaj z glebą. Mój ma prześwit między oponą a nadkolem jakieś 1,5 cm i wygląda fajnie.
Wady: jak jadę powyżej 170 to wiesz mi że boli bardzo na dołach. Coś jak skakanie żabki. Ostatnio przy 100 na zakręcie wskoczyłem na drugi pas bo przeleciałem niecały metr - tak mnie wyrzuciło.
Często zachaczam o coś na grogach. Pamiętaj też o śpiących policjantach. U mnie katalizator często się odzywa.
Ale za nic go nie podniosę. trzeba się przyzwyczaić i mieć na naprawy felg - bo niski profil opony też boli.
EMWU is dead
Awatar użytkownika
TURBO maniac
Stały gość
Stały gość
Posty: 442
Rejestracja: sob 20 gru, 2003 13:42
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Zgadzam się, wiem cos o tym bo wcześniej miałem już dwa inne samochody dość mocno obniżone więc jastem przyzwyczajony do tłuczenia, lawirowania miedzy nierównościami, parkowaniu w mieście itp. i nikt mnie nie przekona! Póki jestem młody to chcę mieć sportową brykę z twardą zawiechą i głośnym wygarem :twisted: a jak będę stary to sobie kupię beemke 7 albo Jeepa Grand Cherokee i będę sobie pyrkał delektując się ciszą, komfortem i wygodą he he! No, to by było tyle :)
Gdy dał gazu to wał urwoł, bo pod maską było TURBO!
Ramzes

Widze że twardo stoisz za zglebieniem fury. Zgadzam sie że obniżenie i fela to ponad połowa efektu. Również nie proponuje cięcia sprężyn, lub innych trików z orginalnym zawieszeniem. Polecałbym wymiane zawiechy, najlepiej na regulowaną.
Polskie drogi to koszmar dla fury i kierowcy!!
Awatar użytkownika
dr Mike
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 lip, 2003 11:50
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

A swoją drogą to jak szukać sprężyn do s13? Jakie dane trzeba znać?
Awatar użytkownika
mellow
Stały gość
Stały gość
Posty: 402
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003 17:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Patrzysz do katalogu ( np. H&R ) i szukasz Auta NISSAN 200sx rok pordukcji do 94 :P :wink:
"I had a look around the carpark and couldn't help noticing, that my car is significantly faster than all of yours..."
powered by:Japan Sport Service
Awatar użytkownika
Glinek
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 4
Rejestracja: ndz 01 lut, 2004 15:40
Lokalizacja: wawa
Kontakt:

wydaje mi sie ze przy tych mocach silnika jakie posiadacie...ja bym nie obciął spręzyny :eek:
Awatar użytkownika
dr Mike
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 lip, 2003 11:50
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Taki ciekawy temat a już umiera... :eek:
Jak to jest z tymi sprężynami.
Załóżmy, że nikt nie będzie obcinał tylko kupi nowy zestaw obniżający (30-35 mm). Jak to wytrzymają nasze amorki?
Sprężyny można kupić już za 650 zł. Trochę mnie kuszą ale nasłuchałem się, że bez zmiany amortyzatorów nie wolno. Co Wy na to?
Karrlos - ile już przejechały Twoje amorki z tymi sprężynami (obcięte czy nowe) i czy były zmieniane?
Awatar użytkownika
Maretzky
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 826
Rejestracja: śr 29 paź, 2003 18:04
Lokalizacja: Wejherowo

Jesli chodzi o wymiane samych spręzyn to jak najbardziej wolno a nawet trzeba :P
Amorek nie ma tu nic do gadania. Jemu to bez różnicy czy pracuje on w wyzszym połozeniu czy nizszym - chyba ze jest juz wylatany (zdaza tez sie tak ze amorek jest sprawny a po obnizeniu okazuje sie ze auto buja sie jak lowraider :D ) to wszystko zalezy od stanu amorka. Nie polecam natomiast sportowych amorów do codziennej jazdy po naszych drogach. Widziałem juz auta które zaczęły pękac od wstrząsów, a na spręzynkach nic złego sie nie dzieje a własnosci jezdne ulegają znacznej poprawie.
Obrazek
Awatar użytkownika
dr Mike
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 lip, 2003 11:50
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Kurde, głupi jestem. Nasłuchałem się wielu zatrważających opini, że każdy amor ma swoją specyfikację fabryczną i nawet obniżenie o 30 mm zmienia ją na tyle, że amorki mogą siąść po kilku tygodniach... :cry:
Z drugiej strony czeka mnie zakup sprężyn, co najmniej na tylną oś. Seryjne w Japan Carsie kosztują 450 zł dwie.
A komplet obniżających jest za 650 zł (za 4)!! Nie ukrywam, że wolałbym te drugie ale nie chcę też poświęcić amortyzatorów.
Na ostatnim badaniu technicznym miałem sprawność 70-75 % każdy. Choć podobno też te wyniki są o kant dupy potłuc (to po co one w ogóle są :? :!: )
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zawieszenie / Usztywnienie”