Od góry. Metalowy? wężyk przy wejściu delikatnie puszcza wodę... Tu akurat może jakieś zwykły spaw by wystarczył, albo zaklajstrowanie jakimś 'kitem' do wydechów, który utwardza się pod wpływem temperatury i trzyma do ~1000 stopni:

Tu z kolei od dołu. Pod turbiną znajduje się jakaś.. hmm, blaszka? I właśnie tam gromadzi się woda. Nie mam pojęcia skąd ona się bierze.

Gdyby chodziło o parę kropel, to nawet bym to zignorował, ale męczy mnie dolewanie 2l wody do chłodnicy na 100km. A zima coraz bliżej i perspektywa kupowania hektolitrów borygo nie jest raczej przyjemna

