Problem polega na tym:
1. hamowanie 120+ do 70/80 - spoko, nic nie trzzesie, hamuje jak powinien (no, moze troszeczke za miekko)
2. hamowanie lekkie z 70/80 do ok 40 - bije jak szalony
3. hamowanie mocne z 70/80 do ok 40 - czym mocniej, tym mniej bije
Czytalem posty w dziale uklad hamulcowy, i tak naprawde to kazda post z osobna ma inna przyczyne takich problemow
jak znajde chwile zeby z tym do kogas madrego pojechac i uda nam sie usunac problem, napisze o co chodzilo.
pozdro!






