stukanie

Wszystko na temat silników CA

Moderator: Moderator

Awatar użytkownika
Dominik
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 132
Rejestracja: sob 01 lis, 2003 14:20
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

IceMan pisze:kupuje sportowe auto nie po to zeby caly czas PIP jak oszalaly bo i po co ?
Racja chociaż z drugiej strona to olbrzymia frajda :D
IceMan pisze:Ja jezdze normalnie jak kazdym samochodem, jak chce poszalec to szeleje, potrzebuje kogos wyprzedzic to wtedy przydaje mi sie ta moc, ale w normalnej jezdzie po miescie jakos nie widze sensu i potrzeby zeby ciagle żyłowac silnik skoro co 200 m skrzyzowanie i czerwone swiatlo. Od czasu do czasu sie z kims poscigam, bokiem jak popada deszcz czasami sobie polece, a zimą bardzo czesto.
to zupełnie tak jak ja :) I jak narazie wszystko w autku jest ok. Jeżdze na Lotosie 10W40 i wymieniam olej co 15 tyś i autko sprawuje się idealnie.
IceMan pisze:A porownanie do Fiata Qpe jest jak najbardziej na miejscu wg. mnie, tez sportowe auto. Naprawde podejscie ze jak sie ma sportowe auto to trzeba je katować jest CHORE i przesadzone. To taki sam samochod jak każdy inny
Tak jest. Ja miałem Fiata CC sporting i katowałem go niemiłosiernie :D . W ciągu 5 lat zrobiłem nim 160 tyś i padło w nim tylko sprzęgło. Też jeżdziłem na lotosie i wymieniałem go co 20 tyś. Złego słowa nie dam powiedzieć na to autko :wink: a wracając do nissana to moim zdaniem przy normalnej eksploatacji silnik powinien zrobić przynajmniej 250 tyś.
Ja też czasem kręce silnik do 7000 przynajmniej z 3 razy w tygodniu bo trzeba tłumiki przepchać :wink: :D
Oby asfalt zawsze był suchy, gładki i lśniący. Amen
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

W tym tekście czas teraźniejszy odnosi się do czasu sprezd wypadku.
Ja akurat na silnik nie narzekam, a autem lubię się bawić i na prostej i na zakrętach. Olej mam 10W60.
Kompresja 1szy 9, reszta po 10,5
Natomiast będę robił remont silnika na wiosnę, później planuje wiele przeróbek i w związku z tym wiem że silnik dostanie po dupie i na pewno nie będzie chodził tak długo jakby mógł na serii.
Problemy z silnikiem mieli Kubus , powód wysrany olej 10W40, wcześniej Pingu go robił na killmaszynę
Jasiu , powód ?? może gaz w aucie :D
Rottie , powód 240 km/h przez 10 min na autobanie

A co do fiata to są to silniki o innej specyfice, więc porównanie raczej nie ma sensu.

Więc jak napisałeś ęłęówskaznik temp. oleju + wskaznik cisnienia oleju - polecam wszystim

A ja lubię sobie często pozapierdalać na maxa, bo to lubię - na pasie startowym na 200 m (kiedyś, bo posstawili doniczki w poprzek) i na obwodnicy 3miasta 245 km/h w godzinach pustki.

A teraz powoli robię auto i będę miał wskaźniki.

Aha Mellow skoro tak dużo wiemy o robieniu aut, to czemu one się tak <font class="red">PIP</font> każdemu kto się weźmie za modyfikacje.
1.Bo są stare i wymagają wymiany praktycznie wszystkiego. A nie każdy to robi na salonach za wielkie pieniądze bo go nie stać.
2.Producent dał 170KM i gwarancje na ileś kilometrów, bo jakby zrobił 250 KM to gwarancji by dać nie mógł, a to było 12-15 lat temu

Więc Pionier - osoba robiąca to "domowymi-polskimi" sposobami, bo części u nas dużo droższe niż w ojczyźnie aut.

Pozdrawiam wszystkich :D
mam nadzieje że niedługo będzie te 250 KM
EMWU is dead
Awatar użytkownika
mellow
Stały gość
Stały gość
Posty: 402
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003 17:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Karrlos pisze:Aha Mellow skoro tak dużo wiemy o robieniu aut, to czemu one się tak <font class="red">PIP</font> każdemu kto się weźmie za modyfikacje.
1.Bo są stare i wymagają wymiany praktycznie wszystkiego. A nie każdy to robi na salonach za wielkie pieniądze bo go nie stać.
2.Producent dał 170KM i gwarancje na ileś kilometrów, bo jakby zrobił 250 KM to gwarancji by dać nie mógł, a to było 12-15 lat temu

Więc Pionier - osoba robiąca to "domowymi-polskimi" sposobami, bo części u nas dużo droższe niż w ojczyźnie aut.
dlatego sie pier**a bo niekazdy chce wpierw poczytac jak to zrobili inni, niepatrzy na obecny stan silnika - aby zaczac tuningowac potrzeba zdrowego "serca" i na koniec czesto chce sie to zrobic jak najtaniej. Czesto tez trafia sie na "fachowcow".
"I had a look around the carpark and couldn't help noticing, that my car is significantly faster than all of yours..."
powered by:Japan Sport Service
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

Dokładnie, do tego dochodzą jeszcze niewymienione inne części mechaniczne, które dostają po dupie. W końcu przy mocy 250 KM mamy o 50% więcej mocy niż seria. Więc to bardzo dużo. A raczej niewielu z nas stać na wymiane wszystkiego jak to zrobili w Kameleonie. Dlatego moje określenie Pionierzy i dlatego ciągle będzie coś innego do wymiany,
EMWU is dead
ChEsTeR

W końcu przyznaliście mi racje :D
A jezeli chodzi o drifting to s13 ma tragiczne przenoszenie masy, przednie koła w porównaniu z innymi autami wogule nie maja przyczepności. Tutaj na asfalnie bez elektro-szpery i hydraulicznego rekawa nie powalczysz.
Awatar użytkownika
Rafi
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 639
Rejestracja: wt 09 mar, 2004 07:57
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Sa jeszcze nie liczni którzy twierdzą iz 200 sx nadaje sie . Dam mojemu ostatnia szanse na poprawna prace (majster Redkivi i ja mamy koncepcje na good motor) przyznam ci racje jak zobacze po remoncie cisnienie oleju - spadnie w pole krytyczne wtedy nissanik wjedzie do wisły.
Ostatnio zmieniony śr 04 sie, 2004 15:03 przez Rafi, łącznie zmieniany 1 raz.
[scroll]>>>ORDYNUSS TEAM<<< member #001/06 lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem
[/scroll]
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

O czym ty bredzisz. Jak się nie nadaje?? To auto jest stworzone do tuningu i driftów. Tylko że trzeba w nie wsadzić dużo kasy i zrobić wszystko gruntownie. Jeśli robisz etapami to w międzyczasie musisz jeździć bardzo delikatnie.
EMWU is dead
Micz

Witam

Jako że nie znalazłem pomocy we wcześniejszych postach postanowiłem napisać...

Kupiłem niska 200sx z 91r. z motorshaden. Po odpaleniu w silniku coś wali, bez względu na obroty. Na początku myślałem że wały przestawiły się względem siebie (różnica ząbka na pasku była obecna) ale po jakichkolwiek przestawieniach waliło jeszce bardziej. Zamontowałem nowy pasek, ustawiłem znaczniki wg. schematu i jakby bardziej waliło (albo mi się zdaje) ale jest pewność że ustawione jest OK. Motor pracuje równo, na obroty wchodzi od razu, turbo jest po 4tyś km i też jest OK. Był mechanik to obejrzeć, obejrzał zaowry i powiedział że zdrowe, na panewki też mu to nie wygląda (sam osobiście słyszałem jak chodzi silnik s13-tki z panewami do roboty i to inny stukot), tak więc rodzi się moje pytanie: co może być jeszcze nie tak, czego powinienem się spodziewać?

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
biernik
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 103
Rejestracja: czw 24 cze, 2004 22:33
Lokalizacja: g. śląsk
Kontakt:

ja mysle,że stukot stukotowi nie równy, i w kazdym aucie moze inaczej stukac. a jak panewka padnie to bedzie auto normalnie pracowac u mnie tak bylo.
A jak deutsch sprzedaje furaka z motorschaden to napewno wiedzial ze to nie bedzie tylko pasek rozrzadu.
Poczekaj az chlopaki wrocą z modlina bo chyba dzisiaj tam sa to ci cos więcej opiszą na ten temat.
Ale ja mysle ze jak rozrząd sprawdziles i jest spoko to musi byc dół silnika
takich ludzi jak ja nie sieje sie jak zboze i nie zbiera kombajnem
Awatar użytkownika
Melchior
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 130
Rejestracja: wt 09 gru, 2003 22:09
Lokalizacja: Włocławek

Też pół roku temu robiłem silnik, już 2 raz od kiedy mam auto. Też stukał, choć jeździł w miarę dobrze. Okazało się że panewki. Nasze auta mają bardzo słaby dół, i chyba już każdy w klubie robił silnik.
Micz

no i dzisiaj się wszystko wyjaśniło, mechanik przyznał że się źle zasugerował i okazało się że bardziej oklepanego tematu być nie mogło - panewy i szlif. No ale jak już motor rozebrany to zabieram się do roboty, aha i mam pytanko: podczas rozkręcania mojego niwego niska okazało się że mam zamontowaną nową turbinkę garreta, chciałem się dowiedzieć czy to standardowa turbinka w niskach a jeśli nie to w czym jest lepsza od zwykłej (może to naiwne pytanie ale nie bijcie nowego :) )
cziko

Micz pisze:no i dzisiaj się wszystko wyjaśniło, mechanik przyznał że się źle zasugerował i okazało się że bardziej oklepanego tematu być nie mogło - panewy i szlif. No ale jak już motor rozebrany to zabieram się do roboty, aha i mam pytanko: podczas rozkręcania mojego niwego niska okazało się że mam zamontowaną nową turbinkę garreta, chciałem się dowiedzieć czy to standardowa turbinka w niskach a jeśli nie to w czym jest lepsza od zwykłej (może to naiwne pytanie ale nie bijcie nowego :) )
ok postaramy sie pomóc tylko powiedz nam nasz najdroższy co tam masz za oznaczenia na niej bo telepatycznie jakos nic nie widze :mrgreen:
Micz

jedyne znaczki jakie znalazłem oprócz napisu "garrett" to "R 48M24", nie wiem jak to zinterpretować
Fila.
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 614
Rejestracja: wt 29 lip, 2003 15:56
Lokalizacja: nikad
Kontakt:

Po boku turbiny pownienes miec tabliczke z numerami ( pomiedzy otworami na przewody od wody i oleju)... Sa tam twa numery. Najlepiej podaj oba.
Micz

nie wiem jakie tak są oznaczenia bo turbinka nie była odkręcana od silnika ale wygląda tak samo jak ta
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Silniki CA”