osobiscie robilem kiedys taki patent turbina byla od mondeo tdci
nie mam tylko pojecia gdzie byla dziura bo obrotomierza nie mialem
pompowalem 0,8 bara silnik odprezony fleksem (glowica i tloki)
olej bralem przez trojnik od czujnika oleju.
samochod byl zasilany lpg za pomoca reduktora kompensacyjnego - butla na tylne siedzenia palil jakies 10-12l fajnie sie tym inne samochody pod gore bralo
po kilku tygodniach sprzedalem za cene uwaga !!! 2.500 zl
koszta jakie ponioslem - maluch 100zl, turbo 100zl, trojnik i przewod olejowy ok 100zl gaz mialem z renowki wiec o zl i jakies pol dnia roboty
goscie tydzien pozniej zaliczyli dach na torze na miedzianej gorze
A gaznik mialem w swojej reni - z tad poznalem z jakiego samochodu

Robilem to na zwyklej glowicy - nic jej sie nie stalo

pakowalem kiedys do kashlaka glowice od pandy ale na dupo-hamowni roznicy w mocy nie wyczulem

najgozej w maluchy wqrzaja szczelajace przeguby - jak silnik ma z 50 kucow to o przegubech mozna zapomniec
