kupujcie, ale potem nie drutujcie...
200sx jako samochód dla studenta? :)
Moderator: Moderator
dobre
kupujcie, ale potem nie drutujcie...
kupujcie, ale potem nie drutujcie...
Kolektory dolotowe & wydechowe, wydechy, przepustnice, intercoolery, chlodnice, szyny paliwowe, aluminiowe zbiorniki paliwa.
- m0rr1s
- Postojebca

- Posty: 1079
- Rejestracja: wt 15 sty, 2008 20:25
- Lokalizacja: od o. Rydzyka
- Kontakt:
A kupie... najwyzej bede musial sprzedac kompa, oddac pokój pod wynajem, wyprowadzic sie pod namiot ale tej przyjemnosci se nie odpuszcze.

Nissan will get you through times with no money better than money will get you through times with no Nissan.


Ja zaryzykowalem , kupilem pojezdzilem troche,
zakochalem sie odrazu...
i na tym dobre chwile sie skonczyly:) od listopada nie jezdze nim bo remontcik mały robie i zbieram co miesiac wypłate do wypłaty , naszczescie koncze bo tylko pompa oleju została do kupienia,
zobaczymy jak bedzie już po, mam nadzieje ze nie powiem ani jednego złego słowa na auto ,
bo na 2 taki motyw 4 miechów bez auta mnie nie stać
przemyslcie dobrze zakup nissanka
zakochalem sie odrazu...
i na tym dobre chwile sie skonczyly:) od listopada nie jezdze nim bo remontcik mały robie i zbieram co miesiac wypłate do wypłaty , naszczescie koncze bo tylko pompa oleju została do kupienia,
zobaczymy jak bedzie już po, mam nadzieje ze nie powiem ani jednego złego słowa na auto ,
bo na 2 taki motyw 4 miechów bez auta mnie nie stać
przemyslcie dobrze zakup nissanka
awatara zostawiam jako pamiątke po s13...
- m0rr1s
- Postojebca

- Posty: 1079
- Rejestracja: wt 15 sty, 2008 20:25
- Lokalizacja: od o. Rydzyka
- Kontakt:
z moim talentem i niesamowitym szczęściem do wpadania w tarapaty to ja sie pewnie i tak predzej rozbije niz cos mi nawali 
@topic - zawsze mozesz kupic sobie jakas bmke, tez sie psuja ale przynajmniej części tanio
no ale na unikatowy samochód w okolicy to wtedy nie ma co liczyc
@topic - zawsze mozesz kupic sobie jakas bmke, tez sie psuja ale przynajmniej części tanio
no ale na unikatowy samochód w okolicy to wtedy nie ma co liczyc
Nissan will get you through times with no money better than money will get you through times with no Nissan.


Pamietam jak pisales do mnie PW czy warto brac takie auto i ostrzegalem co moze czekac.jarekrk pisze:Ja zaryzykowalem , kupilem pojezdzilem troche,
zakochalem sie odrazu...
i na tym dobre chwile sie skonczyly:) od listopada nie jezdze nim bo remontcik mały robie i zbieram co miesiac wypłate do wypłaty , naszczescie koncze bo tylko pompa oleju została do kupienia,
zobaczymy jak bedzie już po, mam nadzieje ze nie powiem ani jednego złego słowa na auto ,
bo na 2 taki motyw 4 miechów bez auta mnie nie stać
przemyslcie dobrze zakup nissanka
200SX jest dobry jako II auto-do sprawiania sobie frajdy podczas wyciagania go z garazu na przejazdzki.
Było: 200sx s13 SR20DET
Jest: 200sx s13 CA18DET
Sprzedam s13
topics20/s-s13-18t-z-gt28rs-vt31839.htm#288454
Jest: 200sx s13 CA18DET
Sprzedam s13
topics20/s-s13-18t-z-gt28rs-vt31839.htm#288454
drogi kolego tez mialem problem czy kupowac nyske czy nie ..
ostatnie grosze wydalem na nia i jesttem zadowolony, dorabiam sobie i bez problemowo wyrabiam na autko jezdze codziennie i tylko poszla turbawka bo byla zpadaczkowana a ja ja jeszcze dobilem
pozatym samochod jest wyjatkowy ma cos w sobie,
niech mi sie psuje ile mu sie podoba a ja go nie sprzedam!
wiec jak trafisz na dobry model to bierz, wyremontuj go i brykaj
pozdro
ostatnie grosze wydalem na nia i jesttem zadowolony, dorabiam sobie i bez problemowo wyrabiam na autko jezdze codziennie i tylko poszla turbawka bo byla zpadaczkowana a ja ja jeszcze dobilem
pozatym samochod jest wyjatkowy ma cos w sobie,
niech mi sie psuje ile mu sie podoba a ja go nie sprzedam!
wiec jak trafisz na dobry model to bierz, wyremontuj go i brykaj
pozdro
EnDrIu pisze:Pamietam jak pisales do mnie PW czy warto brac takie auto i ostrzegalem co moze czekac.jarekrk pisze:Ja zaryzykowalem , kupilem pojezdzilem troche,
zakochalem sie odrazu...
i na tym dobre chwile sie skonczyly:) od listopada nie jezdze nim bo remontcik mały robie i zbieram co miesiac wypłate do wypłaty , naszczescie koncze bo tylko pompa oleju została do kupienia,
zobaczymy jak bedzie już po, mam nadzieje ze nie powiem ani jednego złego słowa na auto ,
bo na 2 taki motyw 4 miechów bez auta mnie nie stać
przemyslcie dobrze zakup nissanka
200SX jest dobry jako II auto-do sprawiania sobie frajdy podczas wyciagania go z garazu na przejazdzki.
wiem wiem ty i elmer z innego forum
kupilem to auto wiedzac ze wczesniej czy pozniej cos mi walnie
teraz czekam tylko na kureira z usa i jazda ,
ale gdybym nie mial w domu 2 auta to za nic bym nie kupowal NIssana , za duze ryzyko
awatara zostawiam jako pamiątke po s13...
Ja jestem studentem i mam nissana 200sx. Co prawda jeszcze nim się nie najezdzilem bo kupiłem taniej,żeby go naprawic, wiedziec co jest pod maską i nie bac się,że gdzies w polu stanie i nie będzie chciał się ruszyc.
Kupiłem ten samochód bo mi się podoba. Zawsze chciałem miec niski długi sportowy samochod. Wszyscy znajomi oczywiscie uważali,że popełniłem błąd bo to skarbonka...do czasu gdy jednego z drugim przewiozłem - głosy krytyki się skończyły.(zapewne nie ja jeden miałem taką sytuację)
Jeśli chodzi o stronę finansową to kieszeń zdecydowanie troche schudnie (ale tak naprawde czy kupujac samochod za ok 6-14 tysiecy da sie ukniknac kupienia skarbonki? zawsze trzeba troche doinwestowac). Traktuje ten samochod jako spełnienie małego marzenia. Będzie służył do dojazdów w dni kiedy mam mało zajęc na uczelni, do dorywczej pracy i do cieszenia się nim
. Nie będzie uzytkowany jako samochod do przemieszczania sie z punktu a do b w trybie codziennym. Jesli ktos szuka takie samochodu to kupuje jakiegos malego diesla.
Niestety nie da sie patrzec na samochod sportowy czy pseudo sportowy jako na samochod oszczędny...takie nie istnieją. (niby czemu tak rzadko mówi się o kosztach eksploatacji porshe itp????)
Zgadzam się ze wcześniejszymi wypowiedziami - ten zakup trzeba przemyślec.
Kupiłem ten samochód bo mi się podoba. Zawsze chciałem miec niski długi sportowy samochod. Wszyscy znajomi oczywiscie uważali,że popełniłem błąd bo to skarbonka...do czasu gdy jednego z drugim przewiozłem - głosy krytyki się skończyły.(zapewne nie ja jeden miałem taką sytuację)
Jeśli chodzi o stronę finansową to kieszeń zdecydowanie troche schudnie (ale tak naprawde czy kupujac samochod za ok 6-14 tysiecy da sie ukniknac kupienia skarbonki? zawsze trzeba troche doinwestowac). Traktuje ten samochod jako spełnienie małego marzenia. Będzie służył do dojazdów w dni kiedy mam mało zajęc na uczelni, do dorywczej pracy i do cieszenia się nim
Niestety nie da sie patrzec na samochod sportowy czy pseudo sportowy jako na samochod oszczędny...takie nie istnieją. (niby czemu tak rzadko mówi się o kosztach eksploatacji porshe itp????)
Zgadzam się ze wcześniejszymi wypowiedziami - ten zakup trzeba przemyślec.
Wg mnie S13 jest dobre dla studenta,ale zaocznego raczej:) A tak na poważnie,to musisz sobie odłożyć najmniej z 13-14k $ żeby myśleć bezstresowo o tym samochodzie, i zawsze mieć troche kasy w zapasie jakby jakaś niespodzianka wynikła.Co do spalania to nie jest tak źle ,mi pali 10-11l/100 przy takiej w miare dynamiczej jeździe po mieście(tylko że ja mam po remoncie silnik) no i co 5tys km trzeba zalać olej za 200pln.Tylko jak będziesz chciał coś modyfikować to już raczej po studiach.
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
Z jednej strony są marzenia a z drugiej szara rzeczywistość
jak wiadomo realizacja marzeń jest dużym motywatorem do pracy...
kupując 200sx z przebiegiem ~150 000km trzeba się liczyć z pewnymi rzeczami
1. Coś wybuchnie prędzej czy później - warto mieć w obwodzie ~ 3000PLN (turbo, głowica, może zawias - pocieszające że raczej nie wszystko na raz)
2. koszty na dzień dobry 2000zł-3000zł
- rejestracja - 300zł
- rozrząd - 1000 zł
- płyny - 1000zł-1500zł (chłodnica, olej w silniku, hamulce, skrzynia, dyfer)
jak się ma zacięcie do dłubania (i warunki) to można te koszty znacznie obniżyć - można też narazić się na straty bo 200sx nie lubi żeby się na nim uczyć mechaniki..
3. Koszty eksploatacji (lajtowo 1000km/mc) -
paliwko z dobrej stacji 4.30L x 12L/100km = 120Lx4.30=500zł/mc,
olej Motul 300V ~250zł na 5mc = 50zł/mc
OC, przegląd - 100zł/mc
opony, tarcze, klocki - uśredniając - 100zł/mc
zakup auta
10 000 zł
koszty na dzień dobry
3000zł
koszty miesięczne
550zł + 100zł (eksploatacja) + 100zł (OC, przegląd)
rezerwa na naprawy
3000zł
jak widać mając na kupie 20 000 PLN i miesięczny dochód rzędu 800zł można cieszyć się SX'em kupionym za 10 000zł na codzień
oczywiście jeśli się chce od czasu do czasu napić wódki albo piwa to trzeba mieć więcej niż te 800zł, bo jakiekolwiek druciarstwo w nissanku szybko się zemści (finansowo), zdrowotnie (są tacy co drutują np. hamulce) lub psychicznie - piękne sportowe auto wrastające w parking...
jak wiadomo realizacja marzeń jest dużym motywatorem do pracy...
kupując 200sx z przebiegiem ~150 000km trzeba się liczyć z pewnymi rzeczami
1. Coś wybuchnie prędzej czy później - warto mieć w obwodzie ~ 3000PLN (turbo, głowica, może zawias - pocieszające że raczej nie wszystko na raz)
2. koszty na dzień dobry 2000zł-3000zł
- rejestracja - 300zł
- rozrząd - 1000 zł
- płyny - 1000zł-1500zł (chłodnica, olej w silniku, hamulce, skrzynia, dyfer)
jak się ma zacięcie do dłubania (i warunki) to można te koszty znacznie obniżyć - można też narazić się na straty bo 200sx nie lubi żeby się na nim uczyć mechaniki..
3. Koszty eksploatacji (lajtowo 1000km/mc) -
zakup auta
koszty na dzień dobry
koszty miesięczne
rezerwa na naprawy
jak widać mając na kupie 20 000 PLN i miesięczny dochód rzędu 800zł można cieszyć się SX'em kupionym za 10 000zł na codzień
oczywiście jeśli się chce od czasu do czasu napić wódki albo piwa to trzeba mieć więcej niż te 800zł, bo jakiekolwiek druciarstwo w nissanku szybko się zemści (finansowo), zdrowotnie (są tacy co drutują np. hamulce) lub psychicznie - piękne sportowe auto wrastające w parking...
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
- borimichal
- -#Moderator

- Posty: 2728
- Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
- Lokalizacja: Skoczów
Opisze moja sytuacje.
Spelnilem swoje marzenie i kupilem nyske mimo tego ze wiedzialem ze pograze sie finansowo....
Na szczescie nie mam kredytu w banku,tylko dlug u Babci
Kupujac nyske,zapozyczylem sie na nia.zeby ja zarejstrowac-musialem pracowac miesiac,nie splacajac dlugu,pozniej jeszcze pare <font class="red">PIP</font>(miedzy innymi pomalowanie boku) i kolejny miesiac bez splacania dlugu....
Tak odkladalem,odkladalem no a jak wkoncu zaczalem splacac,to nyska praktycznie przestalem jezdzic-chodz i tak za duzo nia nie jezdzilem, przestalem wychodzic z znajomymi na miasto a zaczalem jezdzic na rowerze
Do tego zaznacze ze zyje z rodzicami.
Liczac srednio:700zł -rata,komorka,szkola,internet-300zł.
A wyplata 1300zł.
Zostaje na zycie 300zł
Prosty rachunek....
Spelnilem swoje marzenie i kupilem nyske mimo tego ze wiedzialem ze pograze sie finansowo....
Na szczescie nie mam kredytu w banku,tylko dlug u Babci
Kupujac nyske,zapozyczylem sie na nia.zeby ja zarejstrowac-musialem pracowac miesiac,nie splacajac dlugu,pozniej jeszcze pare <font class="red">PIP</font>(miedzy innymi pomalowanie boku) i kolejny miesiac bez splacania dlugu....
Tak odkladalem,odkladalem no a jak wkoncu zaczalem splacac,to nyska praktycznie przestalem jezdzic-chodz i tak za duzo nia nie jezdzilem, przestalem wychodzic z znajomymi na miasto a zaczalem jezdzic na rowerze
Do tego zaznacze ze zyje z rodzicami.
Liczac srednio:700zł -rata,komorka,szkola,internet-300zł.
A wyplata 1300zł.
Zostaje na zycie 300zł
Prosty rachunek....
Ładnie podsumowany temacik przez roball `a:)
Chcac miec ukochana "dwusetke" trzeba liczyc sie z kosztami, ktore moga byc wysokie ale niemusza wszystko zalezy od samego uzytkownika
Chcac miec ukochana "dwusetke" trzeba liczyc sie z kosztami, ktore moga byc wysokie ale niemusza wszystko zalezy od samego uzytkownika
-
maku_pno
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 20
- Rejestracja: śr 30 sty, 2008 23:29
- Lokalizacja: Piaseczno
- Kontakt:
ja też jestem studentem ale studiow zaocznych i niewiele ale cos zarabiam, do tego mam darmo warsztat, tylko robocizna swoja i po godzinach, wiec zaryzykuje kupno 200sx'a, a jesli w rzeczywistosci nie dalbym rady to z jakas strata i zalem ale go sprzedam, ale przynajmniej bede wiedzial ile musze miec zeby moc miec
a s13 to dla mnie piekny samochod i warto zaryzykowac, nawet gdybym sral hajsem to najpierw kupilbym rs13 zeby... poprostu go miec i nacieszyc sie nim a dopiero pozniej ladowalbym w "drozsze, nowsze, szybsze" samochody
pozdrawiam
pozdrawiam
-
maku_pno
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 20
- Rejestracja: śr 30 sty, 2008 23:29
- Lokalizacja: Piaseczno
- Kontakt:
no ja tylko czekam szewcu na ten Twój remont, ogolnie ciekawi mnie fura pawłaW ta za 13500 sporo kasy jak na plan ale ile szitu pod maska. ale nie robmy offtopu, zalozmy kolko studenckie 200sx a na wfach robmy pojezdzawki bokien dookoła sali joł 



