kolizja czy nieszczesliwy wypadek?

Moderator: Moderator

Awatar użytkownika
koniu83
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 78
Rejestracja: wt 17 lip, 2007 23:39
Lokalizacja: Myszków
Kontakt:

Siema
chcialem sie Was poradzic- moze ktos wie cos na ten temat, moze pracuje w branzy ubezpieczeniowej i cos doradzi.

przed chwila jechalem spokojnie ulica, z naprzeciwka mijalem sie z tirem- w tym momencie odpadla mu opona i rozwalila mi cale auto (nie 200sx ale tez nissana)

mam rozwalony zderzak, bok , maske, drzwi, i praktycznie urwane kolo.
policja stwierdzila ze to nieszczesliwy wypadek - maja racje?
mowia ze ubezpieczenie oc kolesia tego nie pokryje.

jest tak faktycznie czy ma znaczenie fakt ze koles ktorego jest ta firma transportowa jest dosc duza szycha ?

Jesli ktos sie na tym zna niech cos doradzi
pozdrawiam
www.alpinet.pl - usługi wysokościowe
Awatar użytkownika
roball
Postojebca Nałogowy
Postojebca Nałogowy
Posty: 3140
Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki

to nie był nieszczęśliwy wypadek
przy prawidłowym stanie technicznym opony nie odpadają
winny jest kierowca tira który prowadził niesprawny pojazd

masz raport policji z miejsca zdarzenia z opisem ew. fotkami?
niestety jest to sprawa którą trzeba kuć póki gorąca..
nie wiem jak to proceduralnie wygląda
ale chyba trzeba napisać do komendanta że się nie zgadzasz z interpretacją przyczyn zdarzenia

ogólna zasada - wszystko rób formalnie
czyli kartka papieru, tekst, dziennik podawczy ew. list polecony
nie daj się zbyć żadnymi słownymi obietnicami - wiążące jest tylko to co na piśmie
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
Awatar użytkownika
koniu83
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 78
Rejestracja: wt 17 lip, 2007 23:39
Lokalizacja: Myszków
Kontakt:

ok dzieki za odpowiedz
generalnie na miejscu o czyms takim sie niemysli ale dalem sie troche wykiwac;/
przyjechalo 2 kraweznikow nawet nie z drogowki- jak chcialem kopie protokolu powiedzieli ze oni niemaja takiego obowiazku i zrobili tylko notatke ze takie cos mialo miejsce a po protokul musze sie zglosic osobiscie. fotki zrobilem sam
najlepsze jest to ze jak pokazywalem psom pozostale (lyse) opony u goscia to powiedzieli ze skoro mial przeglad to znaczy ze jest sprawny i niebeda go zatrzymywac.

ale spoko juz kilka wazniejszych osob w moim malym miasteczku wie o sprawie i zrobie z tego niezly burdel jesli wlasciciel firmy nie bedzie sie chcial dogadac.

jesli ktos ma jeszcze jakies sugestie prosze o rady

ps. niby taka mala opona a potrafi niezle narozrabiac:
Obrazek
www.alpinet.pl - usługi wysokościowe
Awatar użytkownika
Neo2005
Sponsor
Sponsor
Posty: 918
Rejestracja: czw 08 maja, 2008 15:05
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Ehhh te prawo...

Miałem troche inną sytuacje i uznali moją wine i mozna powiedzieć ze "dałem się wkręcić" ale jak po zdarzeniu gadałem ze znajomymi to mówili ze mogłem spokojnie to wygrać ale nie będe zasmiecać tematu moją opowieścią bo to nie moj temat.

Mam tylko nadzieje ze sprawa się wyjaśni i będzie po Twojej stronie bo z Twojej strony jest 0% winy w tym zdarzeniu...

Pozdrawiam
Części tuningowe bovy, naby, pasy szelkowe, wskazniki, turbo timery,stozki, kierownice i wiele wiele innych - zawsze w dobrych cenach !!! 505-205-558

Lista części: http://allegro.pl/listing/user/listing. ... d=14275251

My project s13 http://forum.turbokillers.com/tematy23/ ... vt9286.htm
Awatar użytkownika
mako
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 46
Rejestracja: wt 08 kwie, 2008 22:45
Lokalizacja: GLIWICE
Kontakt:

mialem podobna sytuacje ruszylem spokojnie ze skrzyzowania ruszylem z zielonego nawet nie z pomaranczowego pomykam sobie corrado na srodku skrzyzowania nagle ciul dup drzwi blotnika i slupka nie ma ale wina moja xD
byle jak byle bokiem xD
Awatar użytkownika
koniu83
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 78
Rejestracja: wt 17 lip, 2007 23:39
Lokalizacja: Myszków
Kontakt:

juz zapomnialem o tej sprawie ale skoro temat zostal odkopany- napisze jak sie sprawa skonczyla- moze sie to komus kiedys przyda (jednak niezycze takiej sytuacji)

a wiec twierdze ze policjancji dostali w lape od wlasciciela samochodu z ktorego odpadla opona (dosc gruba rybka w moim malym miasteczku) i koniecznie chcieli mi wmowic ze to nieszczesliwy wypadek i ze niedostane nic kasy z oc, zebym sie nawet niestaral. Byli tak przekonujacy ze nawet sie z nimi zgodzilem po pewnym czasie. Ale godzine później otrzeźwiałem i zaczolem wydzwaniac po roznych ubezpieczalniach z pytaniami co o tym myslą. Wszyscy twierdzili ze niewatpliwie wina kolesia i dostane kase a policja to debile i mogłbym im narobić syfu jesli chce ( odpuscilem bo tj mowie- mieszkam w malym miasteczku, pewnie 200sx'em codziennie by mnie zatrzymywali:P). Wiec z samego rana udalem sie na policje zeby sprawdzic czy przypadkiem "niezagubila" sie notatka z calego zdarzenia i zgloszenie sprawy do pzu. Rezultat- szkoda calkowita i dwukrotnie wyzsza kasa niz ta za jaka mialem na dniach kumplowi sprzedac to auto:)

Wiec jesli ktos bedzie miec kiedys taka akcje (czego niezycze) to radze trzeźwo myśleć, nie ufac pajacom z drogówki i dopilnować żeby spisali co najmniej notatkę służbową.

Pozdrawiam i dzieki za rady wszystkim:)
www.alpinet.pl - usługi wysokościowe
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wszystko o wszystkim”