tak jak już pisałem:
- NOx powstają gdy jest temperatura, tlen, azot a brakuje paliwa (na poziomie cząsteczkowym)
- CO powstaje wówczas gdy wokół cząsteczki benzyny jest za mało tlenu
pod większym obciążeniem idzie do cylindra więcej powietrza, a więc jest więcej cząstek do wymieszania - a czasu tyle samo co bez obciążenia
jeżeli bezyny jest za dużo to jest większa szansa że każda cząstka tlenu będzie mogła się połączyć z paliwem - dlatego ECU przelewa paliwem..
kluczowa sprawa - większa szansa nie oznacza PEWNOŚCI
tu uzupełnię wywód jak prosiłeś
patrzysz na sytuację w cylindrze makroskopowo a nie cząsteczkowo - i to jest bardzo duży błąd w rozumowaniu
zwróć uwagę że nadmiar paliwa nie gwarantuje dobrego spalania
co z tego że ECU siknie benzyną - jeżeli cząstki benzyny i tlenu nie będą obok siebie to tlen "złapie" jakąś cząstkę azotu i powstanie NOx, a benzyna spali się tylko do CO ...
jeżeli to cię nie przekonuje to wyobraź sobie jakie będą wyniki spalania w krajnej sytuacji sytuacji gdy w cylindrze znajdzie się warstwa paliwa i warstwa tlenu - wogóle nie dojdzie do spalania
gdyby mieszanie w silnikach było idealne to AFR zawsze byłby 14,7 - a uzyskiwana moc - największa możliwa (zależna tylko od napełniania cylindra powietrzem) - silniki wogóle nie emitowałyby NOx i CO ....
-------------------------------------------------------
pytanie drugie
nie wiem czemu producenci nie montują magnetyzerów
ale wiem że litr spirytusu kosztuje 80 zł a jego produkcja 1,5 zł
wiem że silniki elektryczne są znacznie sprawniejsze - a jednak jeździmy na spalinowych
wiem że ogniwa paliwowe wymyślono w XIX w. a jednak ta technologia nie jest rozwijana (ostatnio coś się ruszyło)
jest wiele rzeczy w otaczającej nas technice - pozornie bez sensu,
a jednak sens jest tylko ukryty - najprościej - zysk pewnnych lobby..
przykład1:
w latach 50-tych firma Gilette wypuściła maszynkę do golenia wykonaną ze stali chirurgicznej - nie tępiła się praktycznie wcale...
wycofano ją z produkcji równie szybko co wprowadzono
przykład2:
wpisz w googlach "szczepionka na próchnicę" i poczytaj artykuł z "wprost"
pozornie te przykłady nie mają związku - jednak pokazują że nie zawsze lepsze rozwiązanie jest wspierane...
------------------------------------------------------------------
na PS
1. tak, mam magnetyzer - ale własnej konstrukcji
na zdjęciu jest stara wersja - teraz dołożyłem soczewki wykonane z blachy..
2. tak, jest sens innych magnetyzerów - w każdym przypadku poprawiają one mieszanie się przepływających cząstek..
w przypadku chłodnicy zapobiega to osadzaniu się kamienia kotłowego
ale UWAGA - jeżeli masz kamień w chłodnicy i założysz maga to pewnym czasie zaczną się problemy - lepiej uważać...
jeżeli już to polecam zakładać w lecie i zmienić wodę w chłodnicy po 500km, 1000km i 2000km - tak żeby pozbyć się wypłukanego kamienia - później można spokojnie zalać płyn
[ Dodano: Czw Paź 12, 06 18:57 ]
Pogrzebałem w historii techniki i okazuje się że magnetyzery byłu stosowane 60 lat temu
luftwaffe stosowało magnetyzery w Mesershmittach w celu weliminowaniu dymienia silników (jak wiadomo systemy przeciwlotnicze w tamtych czasch oparte były o sokoli wzrok obsługi działek p.lot.


