Hamulce padły! potrzeba szybkiej pomocy!
: sob 20 gru, 2008 17:14
Witam wszystkich opisze problem szybko i dokladnie:)
wyjezdzam rano do warsztatu pogadac wracam do domu i jest git wszystko. myju myju samochodzik wsiadam do kolesia od spawania aluminium zeby zamontowac bov'a wyjezdzam z garazu hamuje i pedal wciskam praktycznie do podlogi bez wiekszego oporu i samochod lekko hamuje;/ mysle fuck it dwa trzy razy machnalem hamulcem jakby sie 'napomnowal' i jazda 10m i znow to samo. plynu jest pod dostatkiem nie ubywa go tez. teraz uwaga;] przy zgaszonym silniku dwa razy machne hamulcem i jest juz mega opor czyli dziala normalnie i dobrze jest 'twardy' zapalam samochod i momentalnie przestaje stawiac opor nodze i wchodzi w podloge pod lekkim naciskiem;/ dodam ze przy 'pompowaniu' nogą słychać syk czy bulgotanie czy cos tam. pomysl mechanika to plyn przelewający sie do serwa=pompa do wymiany lub nie wiadomo. a teraz najlepsze potrzebuje samochod na jutro zaden mechanik nie pracuje juz wiec licze na was i swoje marne umiejetnosci rozkrecania srubek:D
pozdrawiam:)
wyjezdzam rano do warsztatu pogadac wracam do domu i jest git wszystko. myju myju samochodzik wsiadam do kolesia od spawania aluminium zeby zamontowac bov'a wyjezdzam z garazu hamuje i pedal wciskam praktycznie do podlogi bez wiekszego oporu i samochod lekko hamuje;/ mysle fuck it dwa trzy razy machnalem hamulcem jakby sie 'napomnowal' i jazda 10m i znow to samo. plynu jest pod dostatkiem nie ubywa go tez. teraz uwaga;] przy zgaszonym silniku dwa razy machne hamulcem i jest juz mega opor czyli dziala normalnie i dobrze jest 'twardy' zapalam samochod i momentalnie przestaje stawiac opor nodze i wchodzi w podloge pod lekkim naciskiem;/ dodam ze przy 'pompowaniu' nogą słychać syk czy bulgotanie czy cos tam. pomysl mechanika to plyn przelewający sie do serwa=pompa do wymiany lub nie wiadomo. a teraz najlepsze potrzebuje samochod na jutro zaden mechanik nie pracuje juz wiec licze na was i swoje marne umiejetnosci rozkrecania srubek:D
pozdrawiam:)