niech ktoś rzuci tematem z magnetyzerami to się dopiero zacznę wyżywać
Teoria magnetyzerów - fizyczne podejście
Moderator: Moderator
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
Jak chodzi o fizykę to w samochodzie mogę wytłumaczyć prawie wszystko 
niech ktoś rzuci tematem z magnetyzerami to się dopiero zacznę wyżywać
niech ktoś rzuci tematem z magnetyzerami to się dopiero zacznę wyżywać
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
zaczynaj
bo sam jestem ciekaw, bo czytajac rozne opinie na tematy magnetyzerow, patrzac na testy i "wrazenia" (oczywiscie subiektywne) mozna dojsc do wniosku ze faktycznie cos to robi
zeby nie bylo, ani nie mam magnetyzerow, ani nie jestem za ani przeciw, po prostu lubie wiedziec jak rozne wynalazki dzialaja
zeby nie bylo, ani nie mam magnetyzerow, ani nie jestem za ani przeciw, po prostu lubie wiedziec jak rozne wynalazki dzialaja
http://www.ext.com.pl - radiolinie, teleinformatyka
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
widzę że temat budzi duże emocje 
fizycnie nie jest skomplikowany
jak wiadomo każda substancja w naszym świecie podlega prawom tarcia
w przypadku cieczy i gazów mamy do czynienia z tarciem wewnętrznym - to jest klucz do działania magnetyzerów
benzyna ma strukturę łańcuchów - w normalnej postaci są długie i splątane
benzyna podlega w trakcie pompowania dość intensywnemu mieszaniu - w trakcie mieszania w wyniku tarcia indukuje się ładunek elektryczny (pamiętacie szkołę podstawową i tarcie pałeczek ebonitowych o bawełnę?)
zakładając pole magnetyczne na przewód paliwowy i powietrzny (paliwo N-S, powietrze - N-N) powodujemy że tworzy się sitko lini magnetycznych o określonym zwrocie, trące o siebie cząsteczki uzyskują potencjał elektryczny - dodatkowo naładowane cząstki układają się w określonym porządku - dzięki temu dokładniej się mieszają - powietrze i benzyna mają odmienne ładunki
właśnie to łatwiejsze mieszanie jest efektem o który chodzi
paliwo łatwiej i dokładniej się spala
w dolnym zakresie obrotów rośnie moment obrotowy
charakterystyka momentu ulega poprawie
ale tutaj przykra sprawa dla nas...
w silnikach turbo efekt jest raczej słaby - ze względu na to że w wysokim ciśnieniu i temperaturze gaz miesza się doskonale - więc trudno coś poprawić
najlepsze efekty magnetyzery dają w silnikach gaźnikowych -
tam mieszanie jest na bardzo nędznym poziomie
ze względu na charakter paliwa (długość cząstek) - magnetyzery działaja praktycznie tylko na benzynę ...
fizycnie nie jest skomplikowany
jak wiadomo każda substancja w naszym świecie podlega prawom tarcia
w przypadku cieczy i gazów mamy do czynienia z tarciem wewnętrznym - to jest klucz do działania magnetyzerów
benzyna ma strukturę łańcuchów - w normalnej postaci są długie i splątane
benzyna podlega w trakcie pompowania dość intensywnemu mieszaniu - w trakcie mieszania w wyniku tarcia indukuje się ładunek elektryczny (pamiętacie szkołę podstawową i tarcie pałeczek ebonitowych o bawełnę?)
zakładając pole magnetyczne na przewód paliwowy i powietrzny (paliwo N-S, powietrze - N-N) powodujemy że tworzy się sitko lini magnetycznych o określonym zwrocie, trące o siebie cząsteczki uzyskują potencjał elektryczny - dodatkowo naładowane cząstki układają się w określonym porządku - dzięki temu dokładniej się mieszają - powietrze i benzyna mają odmienne ładunki
właśnie to łatwiejsze mieszanie jest efektem o który chodzi
paliwo łatwiej i dokładniej się spala
w dolnym zakresie obrotów rośnie moment obrotowy
charakterystyka momentu ulega poprawie
ale tutaj przykra sprawa dla nas...
w silnikach turbo efekt jest raczej słaby - ze względu na to że w wysokim ciśnieniu i temperaturze gaz miesza się doskonale - więc trudno coś poprawić
najlepsze efekty magnetyzery dają w silnikach gaźnikowych -
tam mieszanie jest na bardzo nędznym poziomie
ze względu na charakter paliwa (długość cząstek) - magnetyzery działaja praktycznie tylko na benzynę ...
Ostatnio zmieniony wt 10 paź, 2006 12:19 przez roball, łącznie zmieniany 1 raz.
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
-
Kry-H
Witam.
Czyli na chłopski rozum magnetyzery maja pomóc w mieszaniu się cząsteczek o przeciwnych biegunach.
No to niech mi ktoś wyjaśni jakim cudem producenci podają nawet kilkunastoprocentowy wzrost mocy i zmniejszenie spalania paliwa. Przecież siły którymi oddziałują na siebie cząsteczki mieszanki są niczym w porównaniu do sił które działają na nie podczas kompresji, nawet w silniku gaźnikowym...
Ściema i tyle...
Pozdrawiam.
Czyli na chłopski rozum magnetyzery maja pomóc w mieszaniu się cząsteczek o przeciwnych biegunach.
No to niech mi ktoś wyjaśni jakim cudem producenci podają nawet kilkunastoprocentowy wzrost mocy i zmniejszenie spalania paliwa. Przecież siły którymi oddziałują na siebie cząsteczki mieszanki są niczym w porównaniu do sił które działają na nie podczas kompresji, nawet w silniku gaźnikowym...
Ściema i tyle...
Pozdrawiam.
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
nie jest to ściema tylko niecała prawda
im bardziej zaawansowany technologicznie silnik tym mniejszy wpływ magnetyzerów na parametry maksymalne
najlepsze efekty można osiągnąć na niewysilonych silnikach gaźnikowych - można je wystroić na bardzo ubogo - bez ryzyka stuków, można też podnieść sprężanie
kolejna sprawa - znaczne podnoszenie mocy przez magnetyzery to mit
Pmax jest uzyskiwana w zakresie optymalnej pracy silnika - działanie magnetyzerów ujawnia sie w zakresach nieoptymalnych - np. na pracy luzem, na pracy w dolnym zakresie obrotów
wartości maksymalne parametrów silnika właściwie się nie zmieniają - natomiast na korzyść zmienia się przebieg momentu obrotowego - auto ciągnie z dołu...
nie należy mieszać procesów makroskopowych (np. sprężanie) z cząsteczkowymi
cały problem w spalaniu polega na tym żeby zapewnić nie tylko stechiometryczny skład mieszanki - czyli dokładnie tyle tlenu ile potrzeba na spalenie węglowodorów zawartych w paliwie
ale trzeba jeszcze dokładnie wymieszać składniki
to tak jak z toretm
wrzuć składniki do miski i sprawdź jak smakuje bez mieszania
spróbuj nstępnie zawartość miski poddać ciśnieniu i temperaturze - też nie będzie dobrze..
potrzebny jest ruch składników
w silniku zapewnia to pęd powietrza porywającego opary wtryśniętej benzyny
oraz kształt tłoka w którym mieszanka wiruje - jednak nie jest to mieszanie idealne
tutaj wkraczają siły elektrostatyczne
nie dość że rozplątują paliwo to jeszcze powodują że cząstki benzyny "lgną" do cząstek tlenu - czyli mają "blisko" w trakcie reakcji spalania
tak więc nie oczekujcie że założenie magnetyzera da wam dodatkowe 100KM
działanie jest bardziej subtelne - dla większości niezauważalne
- zmniejsza się emisja tlenku węgla i tlenków azotu
- zmniejsza się ilość nagaru w silniku (to dość ważne - dzięki temu jest mniej syfu w oleju a to oznacza dłuższe życie np. sprężarki)
- silnik pracuje równiej
- zmniejsza się ryzyko spalania stukowego
- obniża się żużycie paliwa - o ile się nie ma cegły na prawej nodze - jak się ma to ECU będzie przelewał silnik..
- poprawia się przebieg momentu obrotowego, zwłaszcza w dolnym zakresie obrotów (rośnie elastyczność silnika)
- szybsze nagrzewanie silnika (krócej pracuje na ssaniu)
Żeby w pełni wykorzystać działanie magnetyzerów trzeba zrobić dokładne strojenie silnika ok 1000km po ich założeniu
im bardziej zaawansowany technologicznie silnik tym mniejszy wpływ magnetyzerów na parametry maksymalne
najlepsze efekty można osiągnąć na niewysilonych silnikach gaźnikowych - można je wystroić na bardzo ubogo - bez ryzyka stuków, można też podnieść sprężanie
kolejna sprawa - znaczne podnoszenie mocy przez magnetyzery to mit
Pmax jest uzyskiwana w zakresie optymalnej pracy silnika - działanie magnetyzerów ujawnia sie w zakresach nieoptymalnych - np. na pracy luzem, na pracy w dolnym zakresie obrotów
wartości maksymalne parametrów silnika właściwie się nie zmieniają - natomiast na korzyść zmienia się przebieg momentu obrotowego - auto ciągnie z dołu...
nie należy mieszać procesów makroskopowych (np. sprężanie) z cząsteczkowymi
cały problem w spalaniu polega na tym żeby zapewnić nie tylko stechiometryczny skład mieszanki - czyli dokładnie tyle tlenu ile potrzeba na spalenie węglowodorów zawartych w paliwie
ale trzeba jeszcze dokładnie wymieszać składniki
to tak jak z toretm
wrzuć składniki do miski i sprawdź jak smakuje bez mieszania
spróbuj nstępnie zawartość miski poddać ciśnieniu i temperaturze - też nie będzie dobrze..
potrzebny jest ruch składników
w silniku zapewnia to pęd powietrza porywającego opary wtryśniętej benzyny
oraz kształt tłoka w którym mieszanka wiruje - jednak nie jest to mieszanie idealne
tutaj wkraczają siły elektrostatyczne
nie dość że rozplątują paliwo to jeszcze powodują że cząstki benzyny "lgną" do cząstek tlenu - czyli mają "blisko" w trakcie reakcji spalania
tak więc nie oczekujcie że założenie magnetyzera da wam dodatkowe 100KM
działanie jest bardziej subtelne - dla większości niezauważalne
- zmniejsza się emisja tlenku węgla i tlenków azotu
- zmniejsza się ilość nagaru w silniku (to dość ważne - dzięki temu jest mniej syfu w oleju a to oznacza dłuższe życie np. sprężarki)
- silnik pracuje równiej
- zmniejsza się ryzyko spalania stukowego
- obniża się żużycie paliwa - o ile się nie ma cegły na prawej nodze - jak się ma to ECU będzie przelewał silnik..
- poprawia się przebieg momentu obrotowego, zwłaszcza w dolnym zakresie obrotów (rośnie elastyczność silnika)
- szybsze nagrzewanie silnika (krócej pracuje na ssaniu)
Żeby w pełni wykorzystać działanie magnetyzerów trzeba zrobić dokładne strojenie silnika ok 1000km po ich założeniu
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
Moje doświadczenia potwierdzają dokładnie to co napisał roball:
Maluch (Chojnacki GT):
1. wzrost elastyczności, szczególnie w dolnym zakresie obrotów
2. konieczność zubożenia mieszanki na biegu jałowym
3. spadek spalania (rekord 4l/100km w trasie)
4. równiejsza praca, czystsze komory spalania
Micra K11 1.0 (wielopunktowy wtrysk 16V):
1. brak wyraźnych efektów
Maluch (Chojnacki GT):
1. wzrost elastyczności, szczególnie w dolnym zakresie obrotów
2. konieczność zubożenia mieszanki na biegu jałowym
3. spadek spalania (rekord 4l/100km w trasie)
4. równiejsza praca, czystsze komory spalania
Micra K11 1.0 (wielopunktowy wtrysk 16V):
1. brak wyraźnych efektów
|oo|__|oo|
Wildcat
O=O---O=O
Wildcat
O=O---O=O
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
.wildcat. - w silniku mikry nic nie było zmieniane - więc porównanie nie jest sprawiedliwe
jakby wystroić jej komputer pod nowe warunki pracy to byłoby troche lepiej -
ale i tak gorzej niż w malczanie
jest jeszcze jedno, za to bardzo duże ALE
jak w malczanie zyskasz się 5 Nm to wyraźnie to odczujesz - w końcu to 10% Mmax
w mikrze powiedzmy zyska się tyle samo Nm co daje 7% Mmax - ale nie odczujesz tego bo micra waży 300kg więcej niż malczan
Korzystając z nudów w pracy,
spłodziłem bardziej zwarty na temat teorii magnetyzerów:
Cząsteczki paliwa w normalnej postaci (jak w baku) są ułożone chaotycznie, łańcuchy węglowodorów są splątane i tworzą "grudy" w przestrzeni - ogranicza to dostęp tlenu do poszczególnych cząstek benzyny. Podczas idealnego procesu spalania wytwarzany jest tylko CO2 i woda. To że proces spalania w silniku nie jest optymalny wie każdy kto był na analizie spalin - mamy w nich tlenek węgla (świadczący o niedostatecznej ilości tlenu) oraz tlenki azotu - świadczące o nadmiarze tlenu (w wysokiej temperaturze tlen łączy się z azotem atmosferycznym). Występowanie obu tych substancji świadczy o tym że tlenu jest równocześnie za dużo i za mało...
Jak to jest możliwe..
Zakładając że układ sterowania silnikiem jest sprawny, wyjaśnienie jest tylko jedno: mieszanka w cylindrze nie jest jednorodna na poziomie cząsteczkowym - wszystkich składników jest tyle ile trzeba ale są niedokładnie wymieszane.
Zagadnienie nie jest banalne
przy 6000obr na wymieszanie dawki paliwa z powietrzem jest ok 0,005s - słownie PIĘĆ TYSIĘCZNYCH SEKUNDY - "mgnie oka" trwa ok 30 razy dłużej
Jak się poprawia mieszanie paliwa i powietrza we współczesnych silnikach spalinowych:
- podgrzewacze paliwa - szybsze parowanie to więcej czasu na mieszanie, również wyższa "ruchliwość" cząstek paliwa
- specjalny kształ układu dolotowego
- odpowiednie rozmieszczenie zaworów w rozrządach wielozaworowych (wymusznie mieszania strug)
Jednak to wszystko są działania na poziomie makroskopowym (może poza podgrzewaniem które zwiększa energię cząstek paliwa), magnetyzery działają na poziomie cząsteczkowym. Przejście cząstek paliwa i powietrza przez odpowiednio spolaryzowane pole magnetyczne powoduje że uzyskują one w wyniku tarcia ładunek elektryczny - paliwo dodatni (pole N-S), powietrze ujemny (pole N-N). Jak wiadomo ze szkoły podstawowej ładunki przeciwne się przyciągają. Tak więc działanie magnetyzera sprowadza się do mieszania paliwa na poziomie cząsteczkowym.
Co to daje..
Redukcja tlenku węgla i tlenków azotu w spalinach silnika z magnetyzerem wynosi ok 80%-90%. Trudno określić jaka jest sprawność w spalaniu paliwa przez silnik - jest to zmienne w funkcji obciążenia, jednak zakładając że szczytowo jest to ok 90% - możliwa poprawa przez zastosowanie magnetyzera to 10%. A więc o tyle można zredukować zużycie paliwa. Wynika z tego też że im mniej sprawny układ zasilania silnika tym działanie magnetyzera będzie skuteczniejsze.
Warto zauważyć że poprawa spalania nie jest proporcjonalna do poprawy sprawności silnika, część spalonego paliwa zmienia się w energię cieplną - zysk na sprawności silnika będzie mniejszy niż poprawa skuteczności spalania.
jakby wystroić jej komputer pod nowe warunki pracy to byłoby troche lepiej -
ale i tak gorzej niż w malczanie
jest jeszcze jedno, za to bardzo duże ALE
jak w malczanie zyskasz się 5 Nm to wyraźnie to odczujesz - w końcu to 10% Mmax
w mikrze powiedzmy zyska się tyle samo Nm co daje 7% Mmax - ale nie odczujesz tego bo micra waży 300kg więcej niż malczan
Korzystając z nudów w pracy,
spłodziłem bardziej zwarty na temat teorii magnetyzerów:
Cząsteczki paliwa w normalnej postaci (jak w baku) są ułożone chaotycznie, łańcuchy węglowodorów są splątane i tworzą "grudy" w przestrzeni - ogranicza to dostęp tlenu do poszczególnych cząstek benzyny. Podczas idealnego procesu spalania wytwarzany jest tylko CO2 i woda. To że proces spalania w silniku nie jest optymalny wie każdy kto był na analizie spalin - mamy w nich tlenek węgla (świadczący o niedostatecznej ilości tlenu) oraz tlenki azotu - świadczące o nadmiarze tlenu (w wysokiej temperaturze tlen łączy się z azotem atmosferycznym). Występowanie obu tych substancji świadczy o tym że tlenu jest równocześnie za dużo i za mało...
Jak to jest możliwe..
Zakładając że układ sterowania silnikiem jest sprawny, wyjaśnienie jest tylko jedno: mieszanka w cylindrze nie jest jednorodna na poziomie cząsteczkowym - wszystkich składników jest tyle ile trzeba ale są niedokładnie wymieszane.
Zagadnienie nie jest banalne
przy 6000obr na wymieszanie dawki paliwa z powietrzem jest ok 0,005s - słownie PIĘĆ TYSIĘCZNYCH SEKUNDY - "mgnie oka" trwa ok 30 razy dłużej
Jak się poprawia mieszanie paliwa i powietrza we współczesnych silnikach spalinowych:
- podgrzewacze paliwa - szybsze parowanie to więcej czasu na mieszanie, również wyższa "ruchliwość" cząstek paliwa
- specjalny kształ układu dolotowego
- odpowiednie rozmieszczenie zaworów w rozrządach wielozaworowych (wymusznie mieszania strug)
Jednak to wszystko są działania na poziomie makroskopowym (może poza podgrzewaniem które zwiększa energię cząstek paliwa), magnetyzery działają na poziomie cząsteczkowym. Przejście cząstek paliwa i powietrza przez odpowiednio spolaryzowane pole magnetyczne powoduje że uzyskują one w wyniku tarcia ładunek elektryczny - paliwo dodatni (pole N-S), powietrze ujemny (pole N-N). Jak wiadomo ze szkoły podstawowej ładunki przeciwne się przyciągają. Tak więc działanie magnetyzera sprowadza się do mieszania paliwa na poziomie cząsteczkowym.
Co to daje..
Redukcja tlenku węgla i tlenków azotu w spalinach silnika z magnetyzerem wynosi ok 80%-90%. Trudno określić jaka jest sprawność w spalaniu paliwa przez silnik - jest to zmienne w funkcji obciążenia, jednak zakładając że szczytowo jest to ok 90% - możliwa poprawa przez zastosowanie magnetyzera to 10%. A więc o tyle można zredukować zużycie paliwa. Wynika z tego też że im mniej sprawny układ zasilania silnika tym działanie magnetyzera będzie skuteczniejsze.
Warto zauważyć że poprawa spalania nie jest proporcjonalna do poprawy sprawności silnika, część spalonego paliwa zmienia się w energię cieplną - zysk na sprawności silnika będzie mniejszy niż poprawa skuteczności spalania.
Ostatnio zmieniony wt 10 paź, 2006 15:27 przez roball, łącznie zmieniany 1 raz.
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
- Filipek221
- Coś już wiem

- Posty: 84
- Rejestracja: śr 13 wrz, 2006 11:02
- Lokalizacja: Białystok
- Kontakt:
A ja wam powiem tak po polskiemu. Miesiąc temu kupiłem owe magnetyzery firmy Ekspander, mozna je zobaczyć na allegro. One jendak coś dają, ja u siebie mam zamontowane dwa magnety na paliwie, jeden na powietrzu, i jeden na plynie chlodniczym. Jak ktoś jest naprawde wyczulony na swoim silniczku to na pewno odczuje bardziej cichszą praće motorku i naprawde rowniutkie obroty. Nie nastawiajcie sie tylko na oszałamiające efekty, i żę spalanie obnizy sie radykalnie. Pozdrawiam
Nie Da Ci Tego żadna Blachara, co może dać Ci 1,6 BARA !!
Cały "tuning" Malucha był robiony przed założeniem magnetyzerów i efekty dotyczą samego założenia magnetyzerów. Może źle się wyraziłem, ale po około 1000km, trzeba było obniżyć nienaturalnie podniesione wolne obroty (paliwo spalało się efektywniej). W micrze też mógł wystąpić ten efekt, ale tam komputer niweluje to automatycznie. Intencją mojego postu było potwierdzenie moimi doświadczeniami Twoich teorii.roball pisze:.wildcat. - w silniku mikry nic nie było zmieniane - więc porównanie nie jest sprawiedliwe
jakby wystroić jej komputer pod nowe warunki pracy to byłoby troche lepiej -
ale i tak gorzej niż w malczanie
Brak efektów w elastyczności w Micrze wynikał moim zdaniem nie tyle z cięższego samochodu (w niej wszystko jest większe niż w maluchu, silnik też) ale z lepszego przygotowania i rozdropnienia mieszanki. Wtrysk benzyny na zawory daje, z pkt widzenia uzyskiwanej energii, na tyle dobre efekty, że magnetyzer nie jest już w stanie wiele poprawić. Jeszcze lepsze efekty daje wtrysk pod dużym ciśnieniem bezpośrednio cylindra. Dodatkowo umożliwia to tworzenie ładunków uwarstwionych, ale to już zupełnie inna historia...
|oo|__|oo|
Wildcat
O=O---O=O
Wildcat
O=O---O=O
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
wiem wiem że to głos poparcia
tylko się we mnie fizyk odezwał
z komputerkiem i wtryskiem masz jak najbardziej rację
adaptywność to największa zaleta współczesnych silników
natomiast tak jak pisałem - warto zapiąć sobie magnetyzer choćby po to żeby obniżyć emisję szkodliwych substancji ale nie z dobra dla natury - mniej NOx to niższa temperatura w cylindrze i mniejsza szansa na spalanie stukowe i drugi powód - brak nagaru nawet na kiepskim paliwie
tylko się we mnie fizyk odezwał
z komputerkiem i wtryskiem masz jak najbardziej rację
adaptywność to największa zaleta współczesnych silników
natomiast tak jak pisałem - warto zapiąć sobie magnetyzer choćby po to żeby obniżyć emisję szkodliwych substancji ale nie z dobra dla natury - mniej NOx to niższa temperatura w cylindrze i mniejsza szansa na spalanie stukowe i drugi powód - brak nagaru nawet na kiepskim paliwie
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
-
ajjk
Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze to muszę się przyznać że od 6 lat używam magnetyzerów firmy multimag. Czy coś daja ? Zauważyłem spadek emisji spalin osobiście sprawdzał to kumpel który ma stację diagnostyczną. Mimo że podchodziłem sceptycznie jak i kolega stwierdziliśmy na analizatorze spalin zmniejszenie zanieczyszczeń. Praca jest równiejsza. Obecnie mam primerę 2l(140KM) różnicy w mocy nie czuję. Zużycie paliwa też nie czuję (ponoć ciężkie buty). Nie chcę truć ale to już moje 4 auto z magami zużycie paliwa miałem mniejsze tylko w toyocie carinie 1,8 po montażu magów zużycie spadło o ok 0,2 l na setke. Ale tylko w tym wozie poczułem niższe spalanie.
Znajomek w Fronterze na GAZIE nie mógł wyregulować wolnych obrotów; zawsze pływały. Założył magnetyzery na paliwo i powietrze i po problemie.
200 SXy są zajefajne... nom czy ktoś śmie zaprzeczyć?? <killer>
- Wojtku
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 46
- Rejestracja: śr 15 lut, 2006 14:16
- Lokalizacja: Gracze (opolskie)
- Kontakt:
Ciekawi mnie bardzo jak ajjk stwierdziłeś zmniejszenie spalania o 0,2 litra?? Wystarczy że jechałeś bez świateł czy dwa razy mniej dodałeś gazu i to spalanie mogło spaść o 0,2 litra. Kiedyś zaświeciła mi rezerwa w Toyocie Yaris zbiornik paliwa ma pojemność 32 litry, zatankowałem do pełna i weszło 33litry a w baku na pewno było ok. 4 litrów więc kantują nawet na dystrybutorach. Chociaż pewnie teraz już aż tak nie kantują to było 4 lata temu.
A wracając do magnetyzerów to uważam że dają tyle co płyta CD na lusterku i napis Pioneer na tylnej szybie.
Pozdrawiam.
A wracając do magnetyzerów to uważam że dają tyle co płyta CD na lusterku i napis Pioneer na tylnej szybie.
Pozdrawiam.
Ja mam zatem pytanie.
Roball - pomijasz w swoich rozwazaniach proces doboru mieszanki do obciazenia. Twierdzisz ze po spaleniu paliwa powinno pozostac tylko powietrze i woda. A z tego co mi wiadomo paliwo spala sie inaczej w zaleznosci od ilosci tlenu. Dlatego jak chcesz zeby silnik mial duzo mocy to dajesz mu paliwa na afr ok 12.5. Jak chcesz oszczedzac (econo) to dajesz sklad ok 15-16. Spalanie stehiometryczne to dawka 14.7 afr.
Nie neguje dzialania magnetyzera tylko wydaje mi sie ze za szybko (skrot myslowy?) przeszles nad faktem ze CO, CO2, NOx to skutki zlego wymieszania powietrza z paliwem. Po prostu jak butujesz auto ecu wrzuca paliwo aby utrzymac AFR ok 12-13 a to oznacza ze jest bogato i nie cale paliwo sie spala ale za to spala sie tak ze daje wiecej energi z silnika. Po to wymyslono katalizatory aby ta resztke paliwa niespalonego w silniku dopalic w rurze. Spalanie w bogatej mieszance z powodu za malej ilosci tlenu powoduje wlasnie wzrost CO (bo nie ma na tyle tlenu zeby sie zrobilo CO2) itp. Wiec prosze Cie fizyku o uzupelnienie wywodu o te fakty bo generalnie wywod jest ciekawy i wiele osob bedzie do niego wracac.
A drugie pytanie jest takie: skoro magnetyzery sa takie OK i obnizaja spaliny to po co producenci montuja EGR ? Przeciez magnetyzer to o wiele tansza opcja a producentom zalezy na cenie auta. Poza tym gdyby wydajnosc magnetyzera byla mala to mozna by go montowac obok EGR zeby polepszyc jeszcze sklad spalin. A mimo to koncerny nie montuja magnetyzerow pomimo ich niskiej ceny i kompletnego braku obslugi.
pozdrawiam
S
PS. Pytanie za 100pkt. Czy masz zalozony magnetyzer ?
PS2. Opisales sens magnetyzera paliwa i powietrza. Czy jest sens innych magnetyzerow ? (np. ktos wspomnial o plynie chlodzacym).
Roball - pomijasz w swoich rozwazaniach proces doboru mieszanki do obciazenia. Twierdzisz ze po spaleniu paliwa powinno pozostac tylko powietrze i woda. A z tego co mi wiadomo paliwo spala sie inaczej w zaleznosci od ilosci tlenu. Dlatego jak chcesz zeby silnik mial duzo mocy to dajesz mu paliwa na afr ok 12.5. Jak chcesz oszczedzac (econo) to dajesz sklad ok 15-16. Spalanie stehiometryczne to dawka 14.7 afr.
Nie neguje dzialania magnetyzera tylko wydaje mi sie ze za szybko (skrot myslowy?) przeszles nad faktem ze CO, CO2, NOx to skutki zlego wymieszania powietrza z paliwem. Po prostu jak butujesz auto ecu wrzuca paliwo aby utrzymac AFR ok 12-13 a to oznacza ze jest bogato i nie cale paliwo sie spala ale za to spala sie tak ze daje wiecej energi z silnika. Po to wymyslono katalizatory aby ta resztke paliwa niespalonego w silniku dopalic w rurze. Spalanie w bogatej mieszance z powodu za malej ilosci tlenu powoduje wlasnie wzrost CO (bo nie ma na tyle tlenu zeby sie zrobilo CO2) itp. Wiec prosze Cie fizyku o uzupelnienie wywodu o te fakty bo generalnie wywod jest ciekawy i wiele osob bedzie do niego wracac.
A drugie pytanie jest takie: skoro magnetyzery sa takie OK i obnizaja spaliny to po co producenci montuja EGR ? Przeciez magnetyzer to o wiele tansza opcja a producentom zalezy na cenie auta. Poza tym gdyby wydajnosc magnetyzera byla mala to mozna by go montowac obok EGR zeby polepszyc jeszcze sklad spalin. A mimo to koncerny nie montuja magnetyzerow pomimo ich niskiej ceny i kompletnego braku obslugi.
pozdrawiam
S
PS. Pytanie za 100pkt. Czy masz zalozony magnetyzer ?
PS2. Opisales sens magnetyzera paliwa i powietrza. Czy jest sens innych magnetyzerow ? (np. ktos wspomnial o plynie chlodzacym).



