Teoria magnetyzerów - fizyczne podejście

Wtryski, regulatory ciśnienia, pompy paliwa, przewody, filtry

Moderator: Moderator

Awatar użytkownika
roball
Postojebca Nałogowy
Postojebca Nałogowy
Posty: 3140
Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki

NOx i CO to zdecydowanie wynik niedokładnego spalania - to nie są moje wymysły - taka jest fizyka procesu spalania w warunkach jakie panują w cylindrze

tak jak już pisałem:
- NOx powstają gdy jest temperatura, tlen, azot a brakuje paliwa (na poziomie cząsteczkowym)
- CO powstaje wówczas gdy wokół cząsteczki benzyny jest za mało tlenu

pod większym obciążeniem idzie do cylindra więcej powietrza, a więc jest więcej cząstek do wymieszania - a czasu tyle samo co bez obciążenia
jeżeli bezyny jest za dużo to jest większa szansa że każda cząstka tlenu będzie mogła się połączyć z paliwem - dlatego ECU przelewa paliwem..

kluczowa sprawa - większa szansa nie oznacza PEWNOŚCI


tu uzupełnię wywód jak prosiłeś
patrzysz na sytuację w cylindrze makroskopowo a nie cząsteczkowo - i to jest bardzo duży błąd w rozumowaniu :)
zwróć uwagę że nadmiar paliwa nie gwarantuje dobrego spalania
co z tego że ECU siknie benzyną - jeżeli cząstki benzyny i tlenu nie będą obok siebie to tlen "złapie" jakąś cząstkę azotu i powstanie NOx, a benzyna spali się tylko do CO ...

jeżeli to cię nie przekonuje to wyobraź sobie jakie będą wyniki spalania w krajnej sytuacji sytuacji gdy w cylindrze znajdzie się warstwa paliwa i warstwa tlenu - wogóle nie dojdzie do spalania ;)

gdyby mieszanie w silnikach było idealne to AFR zawsze byłby 14,7 - a uzyskiwana moc - największa możliwa (zależna tylko od napełniania cylindra powietrzem) - silniki wogóle nie emitowałyby NOx i CO ....

-------------------------------------------------------

pytanie drugie

nie wiem czemu producenci nie montują magnetyzerów
ale wiem że litr spirytusu kosztuje 80 zł a jego produkcja 1,5 zł :)
wiem że silniki elektryczne są znacznie sprawniejsze - a jednak jeździmy na spalinowych
wiem że ogniwa paliwowe wymyślono w XIX w. a jednak ta technologia nie jest rozwijana (ostatnio coś się ruszyło)

jest wiele rzeczy w otaczającej nas technice - pozornie bez sensu,
a jednak sens jest tylko ukryty - najprościej - zysk pewnnych lobby..

przykład1:
w latach 50-tych firma Gilette wypuściła maszynkę do golenia wykonaną ze stali chirurgicznej - nie tępiła się praktycznie wcale...
wycofano ją z produkcji równie szybko co wprowadzono :)

przykład2:
wpisz w googlach "szczepionka na próchnicę" i poczytaj artykuł z "wprost"

pozornie te przykłady nie mają związku - jednak pokazują że nie zawsze lepsze rozwiązanie jest wspierane...

------------------------------------------------------------------

na PS

1. tak, mam magnetyzer - ale własnej konstrukcji :)
na zdjęciu jest stara wersja - teraz dołożyłem soczewki wykonane z blachy..

2. tak, jest sens innych magnetyzerów - w każdym przypadku poprawiają one mieszanie się przepływających cząstek..

w przypadku chłodnicy zapobiega to osadzaniu się kamienia kotłowego
ale UWAGA - jeżeli masz kamień w chłodnicy i założysz maga to pewnym czasie zaczną się problemy - lepiej uważać...

jeżeli już to polecam zakładać w lecie i zmienić wodę w chłodnicy po 500km, 1000km i 2000km - tak żeby pozbyć się wypłukanego kamienia - później można spokojnie zalać płyn ;)

[ Dodano: Czw Paź 12, 06 18:57 ]
Pogrzebałem w historii techniki i okazuje się że magnetyzery byłu stosowane 60 lat temu

luftwaffe stosowało magnetyzery w Mesershmittach w celu weliminowaniu dymienia silników (jak wiadomo systemy przeciwlotnicze w tamtych czasch oparte były o sokoli wzrok obsługi działek p.lot. :) )
Załączniki
Mag by roball
Mag by roball
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
Awatar użytkownika
MKx
Stały gość
Stały gość
Posty: 285
Rejestracja: czw 09 mar, 2006 11:23
Lokalizacja: Kraków

A ja chciałem zaproponować jeszcze inne rozwiązanie. Chodzi o magnetyzer na przewodzie powietrznym, między filtrem powietrza, a przepływomierzem. Czy upożądkowanie powietrza przed przepływką nie poprawiłoby dokładności jej odczytów( i w konsekwencji poprawiałoby to również prawidłowy dobór ilosci paliwa przez ECU)?
Awatar użytkownika
roball
Postojebca Nałogowy
Postojebca Nałogowy
Posty: 3140
Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki

Ani trochę :)

cząsteczki gazu nie tworzą zlepków jak węglowodory zawarte w benzynie więc nie ma co rozdzielać...

magnetyzer na dolocie ma za zadanie nadać ładunek ujemny cząstkom tlenu
ładunek ten jest nietrwały - dlatego należy dawać magnetyzer jak najbliżej przepustnicy

przepływka w naszych autach działa na zasadzie "gorącego druta" - cząstki gazu trą o niego zmieniając temperaturę (oporność) - nie ma znaczenia jaki ładunek mają te cząstki


ale ogólnie kombinujesz w dobry sposób - kierunek optymalizacja :)
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Układ paliwowy”