Strona 1 z 1
WYMIANA PŁYNU W UKŁADZIE CHŁODZENIA
: pn 27 gru, 2010 19:29
autor: BUGALUS
WITAM czytając posta z problemem nagrzewnicy itp. postanowiłem napisac
ja w swoim gruzie wymieniam w następujący sposób.
najpierw spuszczam płyn za pomocą korka w dole chłodnicy od strony kierowcy, za pomocą kombinerek jeżeli komuś z jakiegoś powodu korek nie chce się odkręcic można ściągnąc wąż na dole chłodnicy można go odgiąc w duł aby do końca zleciało i na parę sekund odpalam gruza aby pompa resztę wypluła

następnie zamykam owy koreczek lub wąż wlewam płyn do chłodnicy jak chłodnica pełna odpalam auto i ogrzewanie na max gniotę ręką wąż między chłodnicą a termostatem wtedy płyn spływa z chłodnicy i można dolac resztę jeżeli gniotąc wąż płyn wylewa się przez korek zamykam siadam do środka i patrze na wskaźnik temperatury jeżeli gruz się nagrzeje i wskaźnik pokazuje środek i nagrzewnica daje ciepło strzelam rundala po osiedlu, potem pod domem gaszę gruza jak ostygnie odkręcam korek z chłodnicy jak brakuje to dolewam, nigdy nie wlewałem płynu do zbiorniczka wyrównawczego bo i tak płyn nie zleciał do chłodnicy nawet jak pękł wąż i płyn zleciał całkowicie w zbiorniczku dalej był płyn.
jeżeli jest coś źle napisane proszę o sprostowanie
: czw 30 gru, 2010 09:03
autor: Ban0ff
ja to robie troche inaczej, spuszczam plyn z chlodnicy, potem wykrecam srubke z bloku i splywa reszta, potem zalewam chlodnice nowym plynem, odpalam i zostawiam korek odkrecony, wezyk do zbiorniczka wkladam do banki z plynem i stawiam przed autem, przy pracujacym silniku poziom sie podnosi przy zalaniu na max i plyn sie wyleje a tak wraca z powrotem do banki, ogrzewanie wlaczamy i czekamy az sie rozgrzeje, po otwarciu termostatu wciaga sporo plynu i wtedy dolewam do pelna na pracujacym silniku. Zakrecamu korek i jazda testowa.
kiedys zalalem do pelna bez odpowietrzenia i zamknalem korek, po chwili juz sie silnik zagotowal podczas jazdy, podobnie przy pierwszym odpaleniu RB mialem suchy blok i nie wiedziec czemu termostat sie nie otworzyl i nie pociagnal plynu, musialem go troche zalac przez wezyk z nagrzewnicy po czym sie normalnie otworzyl i wszystko poszlo jak trzeba

: czw 30 gru, 2010 15:48
autor: roball
Bez płynu termostat nie ma szans się otworzyć bo nie ma płynu który by go podgrzał

Przy wymianie warto przynajmniej raz zalać układ destylowaną, wypłucze ewentualny syf i 2L płynu które nie schodzą przy zlewaniu.
: pt 31 gru, 2010 00:07
autor: stefan370
roball pisze:Bez płynu termostat nie ma szans się otworzyć bo nie ma płynu który by go podgrzał ;)
Przy wymianie warto przynajmniej raz zalać układ destylowaną, wypłucze ewentualny syf i 2L płynu które nie schodzą przy zlewaniu.
Swięte słowa, stara szkoła destyl z pewnością odkamenia ale jak jest duży syf to comiesięczna wymiana destylu mało pomorze bo to jest za.....cie długotrwały proces
[ Dodano: Pią 31 Gru, 2010 00:20 ]
jeszcze dodam, że na to co wpływa na syf i lub kamień w układzie chłodzenia to podstawa i najważniejsze to NIE JEZDZIMY NA KRANIE ale wiadomo ,że nasze fury nie są nowe i miały wceniej jakich właścicieli więc trzeba brać poprawke. Morał destyl dobry przy odrobinie cirpliwości
: pt 31 gru, 2010 00:42
autor: roball
Byle nie w zimie;)
Na teraz to tylko przepłukanie układu przez chwilę, zlewka i nowy płyn - ale faktycznie tylko szlam usunie, na kamień trzeba czasu.