Strona 1 z 1
kopci,nie trzyma i nie wkreca sie na obroty
: czw 26 lip, 2007 16:47
autor: borimichal
Witam.Napotkalem sie na nissanka swiezo sprowadzonego z francji 1991rok,pazdziernik z przebiegiem 126tysiecy(działa nawet klimatyzacja).Ogolnie autko poza wgniecionymi drzwiami i blotnikiem w stanie prawie idealnym,z tym ze "prawie" chodzi o silnik.Po zapaleniu autko chodzi nie rowno i nie chce sie wkrecac na obroty.Podczas jazdy docohodzi do jakis 3tysiecy i zaczyna przerywac,przy czym strasznie kopci na brazowo....Ogolnie sam silniczek chodzi cichutko i rowniutko,tylko ma te wady o ktorych pisze....Musze podjac w miare szybka decyzje w sprawie kupna....Podejrzewam ze turbina padła,ale nie jestem mechanikiem....Ile kosztuje regeneracja turbiny i czy sa jakies dodatkowe koszty jeszcze przy zakladniau regenerowanej turbiny.Moze to nie turbina.Z gory dziekuje za pomoc.Pozdrawiam
: czw 26 lip, 2007 17:59
autor: dzabateam
turbina padłą na pewno , co jeszcze to można książkę napisać,.
nissan to auto do kochania i czasem do jazdy...
hi hi
więc jak się decydujesz na zakup to nastaw sie na wydatki bo 15letnie auta nie są wieczne i sporo wypadało by w niech zrobić i wymienić na nowe...
regeneracja turbo to wydatek 1200 1500zł
zależy od fachowca i jego humoru
ale na pewno będzie trzeba to i tak zrobić.
sprawdz ciśnienie oleju czy ma kompresje itd. masa spraw ale efekt końcowy
blacha jest ważna resztę i tak trzeba remontować, lepiej teraz niż jak coś zdrowo padnie.
: sob 28 lip, 2007 10:34
autor: borimichal
Nissanek juz sprawny:)Sprawca calego zamieszania byl wlaniety waz powietrza(widac na zdjeciu).Byl zaklejony w jednym miejscu tasma klejaca.Jak ja odkleilem okazalo sie ze waz jest przeciety badz rozerwany na dwie czescie.Wiec szybko pognalem do warsztatu i Ojciec zrobil mi kawalek rury z blachy i uzupelnilem ubytek weza sciskajac go opaskami.Autko odrazu zaczelo trzymac obroty,wkrecac sie i co najwazniejsze brak kopcenia.Wiec czym predzej wsiadlem i sie przejechalem,to byla moja pierwsza w zyciu przejazdzka S13 i odrazu sie mi spodobała.Wiec raczej zapozyczam sie i kupuje go w poniedzialek.Czym rozpoczne proces spadania na dno finansowe,ale bedzie spelnione moje marzenie:)Pozdrawiam
: sob 28 lip, 2007 23:13
autor: roball
hehe,
jakiś francuski fiut wymontował BOV'a razem z rurką i zostawił taki syf...
dobrze że tej taśmy do silnika nie wessało...
: ndz 29 lip, 2007 22:06
autor: borimichal
Ehhh,szkoda ze mi go ktos podprowadzil.....Ale juz zaden francuz nie bedzie w nim dłubał.Jutro go kupuje:)A Poki co bedzie metalowa rurka(na nowego BOV`a mnie nie stac;/i tak sie juz ladnie zapozyczylem....),chyba ze ktos mialby caly taki waz do odsprzedania.Pozdrawiam