ah te przeplywki
: śr 11 sie, 2010 15:09
witam kolegów
problem polega na tym, że mój nissan z31 z 89r 3.0 t chyba strasznie się na mnie obraził
problem zaczął się parę miesięcy temu, któregoś dnia z rana odpaliłem go a on wskoczył na 1800 obrotów (dodam że od samego początku na zimnym silniku zawsze miałem 2000 i w miarę gdy temperatura wody urosła do swojej normy obroty spadały do 600-650) i w przeciągu 3-5 sekund ta wartość spadała aż sam zgasną.
Dopiero przy lekko wdepniętym gazie trzymał obroty. no i oczywiście dziury w tych obrotach, do 2000 jechał normalnie, po przekroczeniu jakby się dławił, pedał wciśnięty w tej samej pozycji a on muli się, powoli bardzo powoli rosną obroty dopiero przy 2800 zaczął trybic dobrze.
szanowny pan Google podpowiedzial mi ze skutkiem takich objawów jest walniety przeplywomierz powietrza. ale netety takiej przeplywki niemoglem nigdzie dostac a dokladnie A36-000 J13 6pinowa, znalazłem inna A36-000 R01 (ponoć od subaru) u mojego doktora chorób przewlekłych wymieniliśmy ją i jak ręką odjął, przy okazji wymieniona została pompa paliwa, jakiś czas chodziło super, nawet przeciążenia na ciele dochodziło nawet czasem do 3 g hehe
... do czasu
bardzo wyczuwalny spadek mocy, gaśniecie po odpaleniu, po którymś razie można już jechać ale nawet jak wciśniemy pedał gazu to auto próbuje ale nie może jechać. no i mocny zapach benzyny w kabinie i pod maska ( coś z wtryskiem ??)
p.s.
znalazłem sposób na czyszczenie przeplywki a dokładnie platynowego drucika za pomoca chlorku amonu(czyści metale szlachetne).
zobaczymy efekt...
co poradzicie Panowie ?
pozdrawiam
runner
problem polega na tym, że mój nissan z31 z 89r 3.0 t chyba strasznie się na mnie obraził
problem zaczął się parę miesięcy temu, któregoś dnia z rana odpaliłem go a on wskoczył na 1800 obrotów (dodam że od samego początku na zimnym silniku zawsze miałem 2000 i w miarę gdy temperatura wody urosła do swojej normy obroty spadały do 600-650) i w przeciągu 3-5 sekund ta wartość spadała aż sam zgasną.
Dopiero przy lekko wdepniętym gazie trzymał obroty. no i oczywiście dziury w tych obrotach, do 2000 jechał normalnie, po przekroczeniu jakby się dławił, pedał wciśnięty w tej samej pozycji a on muli się, powoli bardzo powoli rosną obroty dopiero przy 2800 zaczął trybic dobrze.
szanowny pan Google podpowiedzial mi ze skutkiem takich objawów jest walniety przeplywomierz powietrza. ale netety takiej przeplywki niemoglem nigdzie dostac a dokladnie A36-000 J13 6pinowa, znalazłem inna A36-000 R01 (ponoć od subaru) u mojego doktora chorób przewlekłych wymieniliśmy ją i jak ręką odjął, przy okazji wymieniona została pompa paliwa, jakiś czas chodziło super, nawet przeciążenia na ciele dochodziło nawet czasem do 3 g hehe
... do czasu
bardzo wyczuwalny spadek mocy, gaśniecie po odpaleniu, po którymś razie można już jechać ale nawet jak wciśniemy pedał gazu to auto próbuje ale nie może jechać. no i mocny zapach benzyny w kabinie i pod maska ( coś z wtryskiem ??)
p.s.
znalazłem sposób na czyszczenie przeplywki a dokładnie platynowego drucika za pomoca chlorku amonu(czyści metale szlachetne).
zobaczymy efekt...
co poradzicie Panowie ?
pozdrawiam
runner