Strona 1 z 3
Alarm-y, immobilaizery itd itp
: czw 15 sty, 2004 19:53
autor: Fila.
Dobra zadnego spamu to powazny temat

Podzielcie sie ze mna swoja wiedza

Jako zabezpieczenie mam siekiere

i szpikulec

co jeszcze musze miec zeby mi go nie ukradli bo z tego co słysze chyba zlodziejom zabardzo sie one spodobały??
Wiec co to ma byc, jakiej firmy, ile kosztuje, ile kosztuje zamontowanie itd itp

: czw 15 sty, 2004 20:10
autor: Fila.
Zapomniałem.... zabezpieczenia na koła tez sie tu licza

: czw 15 sty, 2004 20:28
autor: jarkowy
Ja znam niezawodny sposób zeby nie można było odpalic 200SX (każdego) Ale to nie na publiczne forum - poco maja wszyscy wiedzieć gdzie tkwi knyf
: czw 15 sty, 2004 21:26
autor: Bodiniusz
To może nawet prywatnie nie rozpowiadaj... w końcu nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Tylko ogłoś się, że montujesz... wtedy im mniej osób wie w czym rzecz - tym lepiej dla tych, którym zamontowałeś...
: czw 15 sty, 2004 22:45
autor: jasiu
ja myslę że najlepsze zabezpieczenie to zrobic samemu jakiś pstryczek elektryczek odłaczający zapłon czy coś takiego i nikomu o tym nie mówić bo jak tylko wyjdzie nowy alarm na rynek to złodzieje jush wiedzą jak go ominąc wiem o tym bo kumpel zakłada alarmy w sklepach a potem oczywiście za opłatą mówi ludziom co się zaopatrują w sklepach "nocnych" co i gdzie przeciąc czy zasłonić
: pt 16 sty, 2004 18:40
autor: Anonymous
jak miałem vectre, to zawsze wyciagałem przekaxnik od pompy paliwa... Myśle , że Jarek ma jakiś sposób właśnie związany z elektronika Nissana. Zawsze najprostrze sposoby sa najskuteczniejsze. Osobiscie nie jestem zwolennikiem wyjacych alarmów itp.
: pt 16 sty, 2004 19:19
autor: Kruchy
Ja za starych dobrych czasow jak jezdzilem rakieta pt. Skoda Favorit 135L

to wyjmowalem kabel laczacy cewke z kopulka i po klopocie

ale to tez byla paranoja, bo Skoda miala na liczniku 320000km
A w Nissanie mam taka fajna lage na kierownice-trudno otworzyc, trudno rozwiercic zamek, a i troche trzeba by sie napilowac

z tym ze ta "lage" musialem dorabiac, bo standardowe sa za krotkie - w naszych autach kierownica jest sporo odsunieta od deski rozdzielczej, a i deska jest bardz polokragla, wiec laga latwo sie moze zsunac jak za krotka. Nie kupujcie "jednoramiennych lasek":)
A poza tym laska, to tylko utrudnienie, no i moze widac jak ktos przy niej gmera...
FILA, jak sie rozstane z moim (na chwile), to Ci moge mojej Lagi pozyczyc - zawsze czlowiekowi w glowie spokojniej
: pt 16 sty, 2004 22:29
autor: Lukasz
Pytanie troche związane z zabezpieczeniem. Z tego co wiem boczne szyby zrobione są z jakiegoś specjalnego tworzywa, ponieważ są elementem karoserii auta i trzymają dach podczas dachowania. Nie wiem czy to prawda ale bardzo ciężko jest ją wybić. Jak ktoś wie coś o tym to niech napisze.
A bardzo dobrym sposobem na zabezpieczenie auta jest zrobienie "pstryczka" odłączającego pompę albo dla desperatów załatwienie sobie blokady na koło w stylu tej co zakłada straż miejska

, chociaż jak się uprą to auto na lawete wciągną

: sob 17 sty, 2004 01:41
autor: dr Mike
Można okleić folią, która trzyma dobrze szybę. Mi dzisiaj jakiś konował pi****lony wyłamał zamek, bo chciał sobie radio wyjąć. Idiota był na tyle głupi, że się nawet nie dostał i nic nie wziął. Narobił więc tylko szkód...

Łapy ucinać!!!! Łapy!!!!
: sob 17 sty, 2004 01:57
autor: o! ping
dr Mike pisze:Można okleić folią, która trzyma dobrze szybę. Mi dzisiaj jakiś konował pi****lony wyłamał zamek, bo chciał sobie radio wyjąć. Idiota był na tyle głupi, że się nawet nie dostał i nic nie wziął. Narobił więc tylko szkód...

Łapy ucinać!!!! Łapy!!!!
Pisałem w innym wątku. Taki sam mnie spotkał Mike...

: pn 19 sty, 2004 12:14
autor: Goran220V
Co do zabezpieczen to jak nabylem autko myslalem czy nie zamontowac multiloka (taki bolec, blokujacy skrzynie biegow tak btw

) ale jak zadzwonilem do goscia co to robi i mowie, ze nissan 200sx, to mowi "Jaki?? Primera?", nie, 200sx, "a to do takich to my nie mamy"

: pn 19 sty, 2004 12:26
autor: Fila.
Spox Kruchy chetnie ja wezme bede miał dwie wajchy.... jedna bede zakładał na kierownice druga bede napierd..... jak złapie na goracym uczynku...
Mike zamek masz totalnie zdezelowany ??? Bo jak tak to za nowy troszke zabulisz
Lukasz o blokadzie na koło myslalem ( tzn myslalem zeby jedna sobie od nich porzyczyc, albo zeby mi odsprzedali

).
Goran nic dziwnego oni sie w serwisie nissana potrafia zapytac ''przepraszam pana ale co to za samochód''

Kiedys dzwoniłem do tego serwisu T&T i mówie ze potrzebuje ciegno do drzwi lewych do 200sx s13 a oni mi mówia ze zaraz sprawdzi ale obawia sie ze taki samochód nie istnieje

( albo cos bardzo podobnego powiedział dokładnie nie pamietam)

: pn 19 sty, 2004 14:39
autor: 200sx

maly ot: T&T to sa mistrzowie swiata. Kiedys pojechalem do nich na regulacje bo mi strzelal w rure i slabo jechal. A oni od razu samochod na podnosnik i patrza od spodu jakby skarbow szukali. Potem zaczeli nim gazowac ze myslalem ze mi silnik wypadnie. Nie podlaczyli analizatora ani nie sprawdzili zaplonu. Jednym slowem matoly. Stracilem 2 godziny i 60pln. Proponuje ich dodac do warsztatow ktore nalezy omijac.
: pn 19 sty, 2004 15:58
autor: Goran220V
Jak jeszcze T&T byli na Bokserskiej to przed nabyciem mojego pojechalem tam do nich, zeby mi zrobili tzw. przeglad przedzakupowy (360 zeta, zeby nie bylo watpliwosci). Ale mowie sobie - raz sie przejechalem jak nabywalem poprzednie auto, jade do fachowcow. Podjechalismy z gosciem z komisu, ja juz w trakcie drogi malo sie w gacie nie polalem ze szczescie tak mi sie super jechalo, wjezdzamy na plac, wylaczamy, idziemy do tych menedzeruuuf przyjmujacych, mowie co i jak. WYchodzi gosciu, siada za kolko i mowi: "pierwszy raz w czyms takim siedze" i wali usmiech autystycznego dziecka. Po czym naciska sprzeglo (auto bylo zostawione na 1nce), auto sie sturlało (bylo tam lekkie nachylenie) i opiera sie zderzakiem o volvo. Efekt - jak nie wiem co robic, łepek z komisu dzwoni do szefa, zderzak popekany. Ale to nic, doszli do porozumienia, ze jak nie kupie to lakieruja komisowi a jak kupie to mi. Koles (ten sam) podchodzi do auta, ktore bylo na wlaczonym silniku, i kreci kluczykiem, zgrzyt, kolesiowi z komisu piana tryska na prawo i lewo, no żenada. W efekcie przegladu, nie wychwycili mi np. ze nie mam oswietlenia tylnych blach. Wiecej - w miejscu swiatelek mialem dziury. Ja oczywiscie na to nie lukalem bo w koncu komu tu zaufac jesli nie fachowcom. Jak juz pare dni pozniej pojechalem, zeby mi zrobili normalny przeglad to szukali tych swiatel w komputerze i powiedzieli, ze nie maja. Swiatla dorobil mi kumpel, przerobil lampki z Avensisa. Jedyne po co teraz tam do nich jezdze to czesci. O tym jak mi "zrobili" hamulce juz kiedys pisalem. Jak najdalej od tych pajaców.
: pn 19 sty, 2004 17:06
autor: brt