...a obroty są na zero...
: ndz 06 lis, 2005 19:49
witam
dzisiaj podczas składania samochodu na zimę po odpaleniu okazało się że silnik chodzi a obroty są na zero....czyli wskazówka nie drgnęła... ( nie dłubałem nic przy zegarach - tylko umyłem szybkę )
po przejechaniu kilku kilometrów zaczeła się budzić do życia i znowu spadać na 0....
aż po 20- 30 kilometrach ( wracałem z działki ) zaczęło działać prawie normalnie...
czy ktoś się z czymś takim spotkał? co to kur.... może być...
zwarcie ? czy jakiś kabelek mi się urwał przy bezpiecznikach....w czasie montażu
dzisiaj podczas składania samochodu na zimę po odpaleniu okazało się że silnik chodzi a obroty są na zero....czyli wskazówka nie drgnęła... ( nie dłubałem nic przy zegarach - tylko umyłem szybkę )
po przejechaniu kilku kilometrów zaczeła się budzić do życia i znowu spadać na 0....
aż po 20- 30 kilometrach ( wracałem z działki ) zaczęło działać prawie normalnie...
czy ktoś się z czymś takim spotkał? co to kur.... może być...
zwarcie ? czy jakiś kabelek mi się urwał przy bezpiecznikach....w czasie montażu