Zostały wymienione szczotki i rozrusznik działał.
3-4 tygodnie później powtórzyła się sytuacja. Więc rozrusznik znów został wyjęty. Okazało się,że jest zwarcie na komutatorze (jakieś resztki starych szczotek itp) Po oczyszczeniu i sprawdzeniu czy działa został wsadzony do samochodu i nie zadziałał.
W między czasie został przetestowany drugi rozrussznik i objaw był ten sam.
Zaczęliśmy szukać w kablach. Okazało się,że gubi masę. Niby wskazania mierników tego nie mówiły, ale zmiana kabla doprowadzającego masę do silnika pomogła. Z tym,że fabrycznie kabel ten jest też przyczepiony do budy, (zdjęta izolacja i klamerką przykręcone pod akumulatorem) a ten podmieniony tego nie ma.
No i samochód odpalił na tym drugim rozruszniku. (co ciekawe pierwszy działa jak się go podłączy kablami do aku ,a na samochodzie nie działa mimo zmiany kabla
Uradowany wsiadłem w samochód i chciałem włączyć światła. Klapki nawet nie drgnęły.
Otworzyłem ręcznie i stwierdziłem,że jak będzie czas to to naprawię.
Ale niestety to nie jedyny problem bo :
- nie działa podświetlenie deski rozdzielczej
- nie działają światła pozycyjne
Czy to podłączenie masy do budy jest takie ważne? Przecież to nie jedyne miejsce takiego podłączenia.
Poza tym klapki nie chciały się ruszyć nawet jak została do nich doprowadzona masa kabelkiem.
Oczywiście mowa jest o CA18DET
Drugie pytanie (może związane) zauważyłem,że jak wlączam podgrzewanie tylniej szyby (czyli jakies duże obciążenie) to w jednej chwili rośnie mi wskazanie temperatury oleju o jakieś 5 stopni . O co chodzi?





