Ostatnio rozładował mi się akumulator przez moją winę zresztą i stała się kapa bo wyjąłem go do podładowania ,wkładam ponownie zakładam klemy i wyje syrena spod akumulatora ,poza tym auto nie zapala tylko świecą się ontrolki.
Dodam tylko że nie mam żadnego pilota tylko klucz i jest to chyba jakieś fabryczne zabezpieczenie ponoć na USA tylko.
Czy ma ktoś coś takiego podobnego w swojej nysce ,a jak tak to gdzie szukać jakiś przełączników itd. Gdy zamykałem wcześniej drzwi to świeciło sie na tablicy rozdz SECURITY i nic nie trzabyło włączać. Co to może być za wynalazek ? Pierwszy raz spotkałem się z takim czymś .
Czy po wyjęciu akumulatora i długim staniu auta bez prądu może coś się stać np. z ECU albo innymi pierdołami?
W manualu nie ma ani słowa o zabezpieczeniach itd. Plz o odp.
Alarm + zdjęcie akumulatora i problem
Moderator: Moderator
Witam , no ja niemoge się zabardzo rospisawać bo niewiele wiem i mam raczej europejski alarm , ale może to być związane z akumulatorem , po wyjęciu mojego i ponownym założeniu nie wyje , ale też silnik nie pali (ale kręci) aby to ominąć musze poświęcić około 5 minut by dostać się do przycisku serwisoego alarmu , jest on ukryty i jeszcze z lekka zabudowany , z tego co w manualu pisze to każdy kto go zakładał miał możliwość wyboru zarówno miejsca ukrycia jak i zamaskowania . Pownien pan poszukać pod kierownicą , może gdzieś przy pedałach , pod skórą na lewarku , to co pisze to mogą być totalne bzdury bo jestem laikiem, ale dziele się tym że też mi się to przytrafiło.
Coprawda ja mam pilota ale tylko tym guziorkiem mogłem odpalić auto.
Może to coś pomoże , wątpie ale się starałem , narazka
Coprawda ja mam pilota ale tylko tym guziorkiem mogłem odpalić auto.
Może to coś pomoże , wątpie ale się starałem , narazka
Ja
mam inna akcje... Wczoraj oddalem samochód bo mi mama kazala
do elektryka zeby zamontowal mi alarm... I co sie qrwa stalo?? Wszystko ladnie pieknie tylko ze do dzisiaj... Siedze sobie na zajeciach i slucham o jakis zwiazkach chemicznych
az tu nagle wpada moj znajomy z roku nizej i przerywa moje nudzenie sie na zajeciach
... Mówi ze samochód mi wyje od 30 min itd itp
... zlazlem z 3 pietra ( tak naprawde to jakies 6), zaczynam sprawdzac co sie dzieje.... okazalo sie ze ta dioda od zamknietych drzwi non stop mi sie swieci niezaleznie czy sa dzwi zamkniete czy otwarte... Natrzaskałem sie drzwiami i klapa po czym stwierdzilem ze pierd.... i pojechale do tego typa co mi zakladal alarm... Oczywiscie gadka szmatka i powiedzial ze teraz nie ma czasu i ze mam przyjechac jutro.... Jestem ciekaw czy mi policzy jako za naprawe czy zrobi to na gwarancji....
-A jak tego by bylo malo to zgubilem kase (nie wiem jak to sie stalo)....
-A jak tego by bylo malo to zgubilem kase (nie wiem jak to sie stalo)....
Nie chciałem tworzyć nowego tematu, więc doczepię się tutaj.
Mianowicie mój problem jest zgoła odmienny, bo na dzień dzisiejszy chcę wyrzucić alarm, który zastałem w samochodzie, bo mam nowy. Jestem też zmuszony to zrobić, bo to totalny złom, przez który musialem się wczoraj włamać do własnego samochodu, pomijając, że blokuje mi pompę paliwa. Początkowo myślałem, że bateria w pilocie padła, albo się rozregulował (nie reaguje), ale już jestem głupi. Moje pytanie, więc brzmi jak wymontować alarm, żeby nie uszkodzić instalacji i nie unieruchomić na zawsze samochodu. POMOCY!!
Mianowicie mój problem jest zgoła odmienny, bo na dzień dzisiejszy chcę wyrzucić alarm, który zastałem w samochodzie, bo mam nowy. Jestem też zmuszony to zrobić, bo to totalny złom, przez który musialem się wczoraj włamać do własnego samochodu, pomijając, że blokuje mi pompę paliwa. Początkowo myślałem, że bateria w pilocie padła, albo się rozregulował (nie reaguje), ale już jestem głupi. Moje pytanie, więc brzmi jak wymontować alarm, żeby nie uszkodzić instalacji i nie unieruchomić na zawsze samochodu. POMOCY!!
wycinasz wszystko jak leci izolujac przy okazji miejsca gdzie byly wpiete przewody. Jedyny myk jaki powinienes miec to znalesc przewody ktore ida do przewodow od pompy. Tam powinno byc zrobione na przekazniku czyli wyciagasz przekaznik i laczysz ze soba przewody od pompy. a jak zakladasz nowy alarm to prawie nic nie wycinsz tylko wykorzystujesz juz istniejace polaczenia od alarmu.
live fast, die sidewayz
Poczytałem trochę Vademecum Kierowcy w Auto Świecie i uruchomiłem na razie wóz ze starym zabezpieczeniem. Musiałem tylko znaleźć przycisk do zneutralizowania alarmu i na szczęście nie musiałem się bawić w mostkowanie przewodów etc. W sumie alarm nie jest zły, podjadę jedynie do serwisu, żeby mu się przyjrzeli i kupię nowego pilota.
A jaki masz alarm? Jak ewentualnie chcesz to podjedz w Lublinie na MIłą 6 do firmy Elektral to się zajmiemy Twoim alarmem. Serdecznie zapraszam.
Powiem odrazu że zakup nowego pilota jest bardzo mało opłacalny a dorabianie jeszcze bardziej. Podjedż to ewentualnie coś wykminimy. 
Człowiek rodzi się po to by umrzeć



