Słuchajcie co jest grane , nigdy tego nie było , pojechałem dzisiaj w dłużą droge i szok , do 140 - 160 jest dobrze , nawet miło sie zbiera , ale powyżej 200 km/h auto wpadłow straszne wibracje , ale pisząc straszne mam na myśli S T R A S Z N E , jak telefon komurkowy. Po wciśnieću sprzęgła to ustawało , wiedz coś qrrr z tym zassrr w dupe jeża silnikiem znowu.
Ps jechałem na sportowej mapie i 0,55 doładowaniu , reszte modów znacie
Moje dywagacje:
Zapłon ?
Sprzegło (było ściągene)
Za twardo rura od fmic (jest chwilowo na sztywno z karoserią) blisko silnika
Fazol nie praw głupot tylko remontuj od Ado Z
Powiedzcie coś bo go zgilotynuje normalnie