...Bartuś...
: czw 04 sie, 2011 16:00
Witam...Tutaj proszę o wpisanie opini na temat transakcji przeprowadzonych ze Mną.Pozdrawiam
A więc jestem przy komputerze więc napiszę jak wyglądał zakup silnika i cała wczorajsza sytuacja.Dawid3017 pisze:Niepoważny kupujący!!! Będąc w pracy właśnie się dowiedziałem od wuja, że przyjechał do mnie w nocy na działke i chodził mi po niej, żeby obejrzeć mój silnik, który był na sprzedaż. Nie dogadaliśmy się, ściemniał i nie wpłacał mi zaliczki cały czas mówiąc że to zrobi. A okazało się, że wysłał ją po 4 dniach. Jakby wcześniej mi powiedział, że tak zrobi to bym kasy nie pożyczał, którą pilnie musiałem oddać... Za każdym razem mówiąc, że wpłaci zaliczke, z dnia na dzień znalazł się konkretny kupujący i napisałem mu że ktoś inny wpłacił zaliczke i ogłoszenie jest nieaktualne. Po wizycie u mnie w domu napisał mi, że będzie po "swój" silnik w sobote! Więc strzeżcie się tego forumowicza! Nie chcę się usprawiedliwiać, ale mogłem mu odrazu powiedzieć żeby wpłacił zaliczke to silnik będzie jego, a ja poprostu mu zaufałem i byłem przekonany, że pieniądze wysłał w czwartek wieczorem, które tak naprawdę doszły dziś i sam przyznał sie, że wysłał je dopiero wczoraj. Sory za tak wyczerpujący komentarz ale zostałem zdenerwowany
Dawid3017 pisze:Kolego ...Bartuś... W poniedziałek jak się nie odzywałeś od rana to znalazł się nowy klient o czym cię poinformowałem, wydzwaniałem i pisałem a że wciąż nie miałem od ciebie pieniędzy i kontaktu w pon. to on był konkretny i odrazu zapłacił. Dopiero jak się o tym dowiedziałeś znów napisałeś że wysyłasz pieniądze (po raz kolejny) i doszły we wtorek... Zwróciłem ci pieniądze więc ja już nie będę z tobą dyskutować bo jesteś śmieszny z tymi pogróżkami "że inaczej sobie porozmawiamy" czy jakoś tak... Odrazu wiedziałem że będzie coś nie tak...
Ahaa i nie odzywałem się do ciebie od poniedziałku bo dostałem prace kierowcy i napierdzielam trochę godzin wychodzę o 6 rano i wracam wieczorem nie miałem już nawet chęci się odzywać po tym co wypisywałeś. Ja nie mówię że to jest tylko twoja wina bo moja też po części ale kase ci oddałem i już więcej nic nie wniosę do tematu. Umówiliśmy się że przywiozę ci ten silnik w sobotę tą co będzie i sam powiedziałeś że wpłacisz mi połowę kasy wcześniej a ja na auto potrzebowałem dlatego tak mi się spieszyło...