Strona 1 z 4

Vinyle....

: wt 30 mar, 2004 22:24
autor: Fila.
Chodzi mi o te naklejki co naklejaja ludzie na boki samochodu..... Co o nich sadzicie??? Warto to naklejac?? Czy to złazi??? Itd itp... Chce takie cos zrobic jednak mam pewne ale co do tego. Wiec czekam na wasze opinie :D

Btw kto moze cos takiego zrobic?? Z tego co wiem tzn z tego co mi sie wydaje to 2 osoby od nas (Shiffty, Ivanhoe).
Jakie koszty sa wykonania czegos takiego (chcialbym taki vinyl co idzie od poczatku przedniego zderzaka az do konca samochodu). :mrgreen:

: wt 30 mar, 2004 22:38
autor: Karrlos
A więc ja mam kilkadziesiąt ch..wych naklejek na drzwiach, które są reklamą firmy poprzedniego właściciela. I ściągnąć je jest wielki problem. Na pazura się przerywa, jak bedziesz jeździł dłużej to po zdjęciu masz na 100% ciemniejszy ślad. Jak sie z tym uporam to dam znać jak to wygląda. A decyja naezy do Ciebie, jeśli Cie to kręci to powinieneś mieć w dupie zdanie innych. Liczy sie tylko czy Tobie się to podoba.
OT ale z nawiązaniem Mojego kilka osób nazwało choinką, a ludzie którzy go widzieli twierdzą że wygląda zajebiście i się wyróżnia inni ze rzeczywiście tego za duzo. NIGDY wszystkim nie dogodzisz :)

: wt 30 mar, 2004 23:16
autor: cziko
Karrlos pisze:A więc ja mam kilkadziesiąt ch..wych naklejek na drzwiach, które są reklamą firmy poprzedniego właściciela. I ściągnąć je jest wielki problem. Na pazura się przerywa, jak bedziesz jeździł dłużej to po zdjęciu masz na 100% ciemniejszy ślad. Jak sie z tym uporam to dam znać jak to wygląda. A decyja naezy do Ciebie, jeśli Cie to kręci to powinieneś mieć w dupie zdanie innych. Liczy sie tylko czy Tobie się to podoba.
OT ale z nawiązaniem Mojego kilka osób nazwało choinką, a ludzie którzy go widzieli twierdzą że wygląda zajebiście i się wyróżnia inni ze rzeczywiście tego za duzo. NIGDY wszystkim nie dogodzisz :)
dokładnieeeee <font class="red">PIP</font> tych co sie w niefoje sprawy mieszoja!!o moim pomysle tez slyszlem ........ooo maske bedzie na czarno malowal w czerwonym aucie dureńńń(ale co by mnie interesowało zdanie kolesia który ma 24 konnego malce i do tego z 50 kilogramami szpachli na tuningowych blotnikach i zdezakach)

Re: Vinyle....

: śr 31 mar, 2004 07:12
autor: Lukasz
Fila. pisze:Chodzi mi o te naklejki co naklejaja ludzie na boki samochodu..... Co o nich sadzicie??? Warto to naklejac?? Czy to złazi??? Itd itp... Chce takie cos zrobic jednak mam pewne ale co do tego. Wiec czekam na wasze opinie :D

Btw kto moze cos takiego zrobic?? Z tego co wiem tzn z tego co mi sie wydaje to 2 osoby od nas (Shiffty, Ivanhoe).
Jakie koszty sa wykonania czegos takiego (chcialbym taki vinyl co idzie od poczatku przedniego zderzaka az do konca samochodu). :mrgreen:
A może, jak masz zamiar to mieć na stałe, to namalować? Wydaje mi się że będzie bardziej trwałe. :roll:
Cziko pisze:ale co by mnie interesowało zdanie kolesia który ma 24 konnego malce i do tego z 50 kilogramami szpachli na tuningowych blotnikach i zdezakach
Szpachli dużo musi być :P :lol:

: śr 31 mar, 2004 13:06
autor: jasiu
ja slyszałem że naklejaja naklejke i na to dają bezbarwny tak że nie widać że to naklejka
cziko cos dla ciebie :D

: śr 31 mar, 2004 17:59
autor: dr Mike
A zrobienie czegoś na wzór Vipera Forti - łatwiej/taniej/lepiej pomalować czy obkleić?

: śr 31 mar, 2004 22:13
autor: cziko
dr Mike pisze:A zrobienie czegoś na wzór Vipera Forti - łatwiej/taniej/lepiej pomalować czy obkleić?
chcesz na nysie paski namalować??

: śr 31 mar, 2004 22:37
autor: cziko
jasiu mój bedzie wglądał tak!!zdezak troszke se przerobilem i dach tez bedzie czarny...aha i na masce mam wlot ale to nie mój pomysł :( był juz a nie znalazłem maski drógiej

: czw 01 kwie, 2004 09:49
autor: dr Mike
cziko pisze:
dr Mike pisze:A zrobienie czegoś na wzór Vipera Forti - łatwiej/taniej/lepiej pomalować czy obkleić?
chcesz na nysie paski namalować??
Nie wiem czy kojarzysz tego konkretnego Vipera... Nie chodzi o 2 pasy biegnące przez całą długośc auta ale raczej o zmianę koloru połowy nadwozia... :twisted:

: czw 01 kwie, 2004 14:53
autor: cziko
Nie wiem czy kojarzysz tego konkretnego Vipera... Nie chodzi o 2 pasy biegnące przez całą długośc auta ale raczej o zmianę koloru połowy nadwozia... :twisted:[/quote]

Czyli konkretnie co chcesz jak pomalowac bo jednak nie zabardzo wiem o co ci chodzi!!!!????

: pt 02 kwie, 2004 18:55
autor: dr Mike
cziko pisze:
Czyli konkretnie co chcesz jak pomalowac bo jednak nie zabardzo wiem o co ci chodzi!!!!????
Kiepskiej jakości zdjęcie masz tutaj

Nie mówię, że chcę tak samo ale w podobnym stylu

: pt 02 kwie, 2004 22:46
autor: cziko
dr Mike pisze:
cziko pisze:
Czyli konkretnie co chcesz jak pomalowac bo jednak nie zabardzo wiem o co ci chodzi!!!!????
Kiepskiej jakości zdjęcie masz tutaj

Nie mówię, że chcę tak samo ale w podobnym stylu
dach sam domalowałem mu na czarno na tym zdjeciu bo miał tylko maske!!ty tez bedziesz malował dach i maske na czarno a reszte na czerwono??mój juz jest przygotowany do takiego malowania czekam tylko na lakiernika az wruci z niemiec na swiet i przywiezie mi farbe ora samego siebie!!heheheh

: sob 03 kwie, 2004 16:28
autor: Goranowa
A moze skoro juz malowac to isc na calosc?

Tu znalazlam jakiegos :wink: quasi-vipera:
http://www.turbokillers.com/viewtopic.p ... ight=#5997

: sob 03 kwie, 2004 23:28
autor: cziko
Goranowa pisze:A moze skoro juz malowac to isc na calosc?

Tu znalazlam jakiegos :wink: quasi-vipera:
http://www.turbokillers.com/viewtopic.p ... ight=#5997
no niezłe te aerografsy ale nie widzi mi sie nyska w takich pejzażach! :mrgreen:

: ndz 04 kwie, 2004 09:00
autor: Karrlos
Jak się ściąga naklejki - ch..owo. To jest porażka na maxa. Trzeba podgrzać, ja to robiłem gorącą wodą, bo do opalarki się nie mogłem przekonać. Zostają slady w postaci kleju na lakierze, które trzeba mozolnie ścierać. Coś jak klej na zapalniczce, po zdjęciu naklejki. Tylko nie schodzi tak łatwo. Moja metoda jest żmudna - palcem.
Lakier mam cały, żadnych rys. Ciemniejszych śladów tez nie ma - na szczęście naklejki były krótko :)

OT - Cziko, pomysl jeszcze o światłach i części zderzaka, może to fajnie wyglądac jak czerń będzie bardziej zachodzić na przód