Strona 1 z 2
Po czym poznac ze Turbo podumiera ??
: czw 03 cze, 2004 07:17
autor: kubus
takie pytanko ... bo sie tak zastanawialem na przyszlosc jak by to bylo i czym by sie to objawialo ??
pozdrawiam

: czw 03 cze, 2004 08:42
autor: Goran220V
Moj objaw - przy wyzszych obrotach slychac bylo taki wiiiiiiiiiiiiizg (nie potrafie opisac lepiej tego dzwieku)
: czw 03 cze, 2004 13:53
autor: mellow
sra olejem czego skutkiem jest kopcenie auta ..... to chyba podstawowy obajw.
: czw 03 cze, 2004 20:58
autor: Fila.
Spadek mocy...
: pt 04 cze, 2004 06:39
autor: Goran220V
mellow pisze:sra olejem czego skutkiem jest kopcenie auta ..... to chyba podstawowy obajw.
I najbardziej standardowy. NIemniej te auta standardowe nie sa i u mnie pomimo walnietej turbiny powyzsze objawy nie wystepowaly co wywolalo lekkie zdumienie u mechanikow.
: pt 04 cze, 2004 08:38
autor: kubus
to ja juz nic nie rozumiem

heheheeheheh czyli w sumie nie da sie stwierdzic co i jak
bo fakt faktem ja nissanem jezdze od niedawna i kazdy dzwiek jest dla mnie nowy
wiec za bardzo i tak bym pewnie nie stwiedzil co i jak... cosnienie trzyma ok, kopcic nie kopci, jezdzic jezdzi tak samo

oby jak najdluzej

: pt 04 cze, 2004 09:51
autor: Fila.
Kubus przestan panikowac z ta turbina.... Ona jest nowa

Lepiej martw sie o wał a nie o turbo

.
: pt 04 cze, 2004 10:14
autor: Vytt
Goran220V pisze:Moj objaw - przy wyzszych obrotach slychac bylo taki wiiiiiiiiiiiiizg (nie potrafie opisac lepiej tego dzwieku)
Cholera!!!

Czy to znaczy, ze z moja jest cos nie tak? Zdarzylo mi sie uslyszec 3-4 krotnie takie wlasnie "wiiiiiiiiiiiiiizg" w moim aucie tak na oko przy 5500-6000 obrotow. Czy mam sie juz bardzo martwic? Co powinienem sprawdzic? Kopcic nie kopci, spadku mocy rowniez nie odczuwam, o silnik/auto naprawde dbam, poza tym slyszalem, ze w s14 turbiny sa znacznie bardziej wytrzymale niz w modelach poprzednich. A ona taka znowu stara nie jest - 4 lata.
Vytt
: pt 04 cze, 2004 11:06
autor: kubus
ale nie nie nie hehe ja nie o tym
ja sie az tak o Turbine nie martwie tzn chce wiedziec wczesniej co i jak zeby potem nie bylo ze nie wiedzialem

a co do wału spokojnie wytrzymac troche wytrzyma jak cos bedize sie kombinowalo

heheh
pozdrawiam
: pt 04 cze, 2004 11:36
autor: Fila.
Ja tam bym sie nie martwił... Kubus i Ja i kilka osób mamy takie turbiny jak ty w swoich s13... ale to prawda co napisales T25 i t28 jest mniej trwała w porównaniu do t28BB.
: sob 05 cze, 2004 12:51
autor: Goranowa
Vytt pisze:
Zdarzylo mi sie uslyszec 3-4 krotnie takie wlasnie "wiiiiiiiiiiiiiizg" w moim aucie tak na oko przy 5500-6000 obrotow. Kopcic nie kopci, spadku mocy rowniez nie odczuwam, o silnik/auto naprawde dbam, ona taka znowu stara nie jest - 4 lata.
Sa wizgi i wizgi.
Napewno troche bardziej warczy powyzrj 5000 tys obrotow, ale zly objaw to ten pisk, ktory my mielimy.
btw. cztery lata dla turbiny to nie malo. Jak byla zle uzywana, to moze byc roznie, ale mysle ze nie ma co sie martwic na zapas...

, chociaz dobrze by bylo, zeby jakis wiecej wiedzacy

tego posluchal...
: pn 07 cze, 2004 23:20
autor: brt
Fila. pisze:Spadek mocy...
No wlasnie nie do konca...
Czasem jest to spadek mocy, czasem troszke oleju wedruje do wydechu, czasem troszke oleju wedruje do dolotu ( intercooler itp) a czasem wirnik wadzi o obudowe powodujac dziwne swisty lub piski. Czasami te objawy wystepuja razem a czasami pojedynczo. Jezeli ktos ma takie objawy to mozna sprawdzic turbine i albo zmienic albo zajezdzic do konca majac swiadomosc ze mozemy zostac gdzies w polu z niesprawnym autem.
Pozdrawiam
: wt 08 cze, 2004 07:15
autor: DrRedDevil
Z turbiną, to trochę jak z kobietą, nigdy nie wiadomo co Ci wywinie.
Bardzo przydatny okazuje się wskaźnik doładowania, jeśli czasami turbina pompuje poprawne ciśnienie, a czasami słabnie, to znaczy, że coś się z nią dzieje, a może być to wastegate. Czasami jak brakuje mocy, to mogą to być przewody dolotu, które parcieją i puszczają, pomimo, że z zewnątrz wyglądają OK, ale mikropęknięcia robią swoje. Głównie jak turbina zaczyna padać, to na początku zaczyna się pocić na przewodach przy muszli kompresora, a później w układzie dolotowym pojawia się mazia olejowa i zaczyna puszczać na uszczelniaczach i w konsekwencji dymić. Oczywiście można ją zarżnąć do stopnia, kiedy łopatki kompresora zaczną obcierać o muszlę i wtedy jest taki metalowy gwizd, to łatwo stwierdzić, bo łopatki wirnika zaczynają się ścierać, co widać.
: wt 08 cze, 2004 22:48
autor: Kruchy
DrRedDevil pisze:Z turbiną, to trochę jak z kobietą, nigdy nie wiadomo co Ci wywinie.
Bardzo przydatny okazuje się wskaźnik doładowania, jeśli czasami turbina pompuje poprawne ciśnienie, a czasami słabnie, to znaczy, że coś się z nią dzieje, a może być to wastegate. Czasami jak brakuje mocy, to mogą to być przewody dolotu, które parcieją i puszczają, pomimo, że z zewnątrz wyglądają OK, ale mikropęknięcia robią swoje. Głównie jak turbina zaczyna padać, to na początku zaczyna się pocić na przewodach przy muszli kompresora, a później w układzie dolotowym pojawia się mazia olejowa i zaczyna puszczać na uszczelniaczach i w konsekwencji dymić. Oczywiście można ją zarżnąć do stopnia, kiedy łopatki kompresora zaczną obcierać o muszlę i wtedy jest taki metalowy gwizd, to łatwo stwierdzić, bo łopatki wirnika zaczynają się ścierać, co widać.
a co jest po tym, bo ja juz przeszedlem wszystkie etapy, a auto jezdzi

: śr 09 cze, 2004 07:17
autor: DrRedDevil
A dlaczego miałoby nie jeździć, przecież wadliwie działająca turbina nie blokuje silnika, tylko uniemożliwia osiąganie stabilnego ciśnienia i pełnej mocy.