uturbienie BMW
: ndz 19 cze, 2011 00:19
Witam! Panowie, turbo w samochodzie, to jest moje marzenie
do tego zabiegu chcem przeznaczyc swoje drugie auto, BMW (wiem, ze nie Nissan, ale postanowilem zaryzykowac 
Nie interesuja mnie porady typu: wsadz se silnik v12 i po sprawie
Troshke poczytalem, ogolnie interesuje sie tym tematem od dluzszego czasu, ale mysle ze dopiero teraz "dojrzalem" do zaczecia realizacji tego przedsiewziecia
Co do silnika to moj silnik ma przebieg 420KKM, ale jest jakies 80kkm po remoncie kapitalnym (zaczelo sie od wywalenia uszczelki pod glowica, a jakos reszta poszla automatycznie, silnik rozebrany to koszta wymiany panewek i innych pierscieni i uszczelek byla mniejsza, wiec postanowilem zrobic wszystko), stad moje pytanie: czy zaczac przerobke na tym silniku, czy lepiej zrobic to na silniku z mniejszym przebiegiem (mam takie samo auto z rozbita dupa, przod jest caly wraz z silnikiem i cala reszta, tyle ze anglik, kupiony z przeznaczeniem na czesci) pojemnosc 2.8 czyli teoretycznie ciut mocniejszy.
W moim zamysle jest taka opcja, ze dobrze by bylo zaczac robote na tym wlasnie aucie, bo nie ryzykowalbym postoju swojego auta przez kilka miesiecy prob i calej pracy, ale ta decyzje podejme przed rozpoczeciem pierwszych prac.
Co chce osiagnac?
Nie zalezy mi na osiagnieciu niewiadomo ilu koni i momentu, chcem poprostu miec swoje auto, ktore po przerobce bedzie mialo troche wiecej mocy i oczywiscie charakterystyke pracy TURBO benzyny
Z tego co czytalem, to moje oczekiwania spelnilo by doladowanie rzedu 0,5.
Do calego zabiegu przkonalo mnie to, ze moj silnik w budowie jest prawie identyczny jak 2.5 d z turbina, a wiec latwiej bedzie stworzyc kolektor dolotowy, przewody olejowe i cala reszte. Co do turbiny, to czytalem, ze najlepiej znalesc jakas turbine z auta zasilanego benzyna o podobnej pojemnosci, lub z diesla o pojemnosci troche wiekszej (np. 3.0 D 218km). Mam dostep do turbiny z Saaba 2.3 turbo, myslicie ze byla by ok? moze ewentualnie jakis wzor na wydajnosc turbiny ktora powinna byc zastosowana do danej pojemnosci silnika?
Co do ilosci miejsca pod maska, to akurat sytuacja wyglada calkiem niezle, bo miejsca po stronie kolektorow wylotowych jest duzo
Co do finansow zdaje sobie sprawe na temat kosztow, nie rzucam sie z motyka na slonce, pozatym nie mam cisnienia, zeby zrobic to w ciagu tygodnia. Nie jest to moje jedyne auto, wiec jestem przygotowany nawet na to, ze autko bedzie musialo czasem dluzej postac, aby cos dorobic, zalatwic taka czesc, czy inna. Chcem to zrobic dobrze, zeby troche pojezdzilo, a nie na wyscigi czy cos takiego.
Przepraszam za literowki, ale pisze z komputera, na ktorym nie mam mozliwosci ustawic polskiej klawiatury
Jezeli zadalem jakies banalne pytania, lub tez strzelilem jakas gafe to przepraszam, ale naprawde pasjonuje mnie charakterystyka pracy silnika z turbo i bylbym naprawde szczesliwy, gdybym kiedys w koncu mial cos takiego u siebie
I sorki, za takie wypracowanie, ale chcialem jak najlepiej opisac sprawe!
Pozdrawiam
Kamil
Nie interesuja mnie porady typu: wsadz se silnik v12 i po sprawie
Troshke poczytalem, ogolnie interesuje sie tym tematem od dluzszego czasu, ale mysle ze dopiero teraz "dojrzalem" do zaczecia realizacji tego przedsiewziecia
Co do silnika to moj silnik ma przebieg 420KKM, ale jest jakies 80kkm po remoncie kapitalnym (zaczelo sie od wywalenia uszczelki pod glowica, a jakos reszta poszla automatycznie, silnik rozebrany to koszta wymiany panewek i innych pierscieni i uszczelek byla mniejsza, wiec postanowilem zrobic wszystko), stad moje pytanie: czy zaczac przerobke na tym silniku, czy lepiej zrobic to na silniku z mniejszym przebiegiem (mam takie samo auto z rozbita dupa, przod jest caly wraz z silnikiem i cala reszta, tyle ze anglik, kupiony z przeznaczeniem na czesci) pojemnosc 2.8 czyli teoretycznie ciut mocniejszy.
W moim zamysle jest taka opcja, ze dobrze by bylo zaczac robote na tym wlasnie aucie, bo nie ryzykowalbym postoju swojego auta przez kilka miesiecy prob i calej pracy, ale ta decyzje podejme przed rozpoczeciem pierwszych prac.
Co chce osiagnac?
Nie zalezy mi na osiagnieciu niewiadomo ilu koni i momentu, chcem poprostu miec swoje auto, ktore po przerobce bedzie mialo troche wiecej mocy i oczywiscie charakterystyke pracy TURBO benzyny
Do calego zabiegu przkonalo mnie to, ze moj silnik w budowie jest prawie identyczny jak 2.5 d z turbina, a wiec latwiej bedzie stworzyc kolektor dolotowy, przewody olejowe i cala reszte. Co do turbiny, to czytalem, ze najlepiej znalesc jakas turbine z auta zasilanego benzyna o podobnej pojemnosci, lub z diesla o pojemnosci troche wiekszej (np. 3.0 D 218km). Mam dostep do turbiny z Saaba 2.3 turbo, myslicie ze byla by ok? moze ewentualnie jakis wzor na wydajnosc turbiny ktora powinna byc zastosowana do danej pojemnosci silnika?
Co do ilosci miejsca pod maska, to akurat sytuacja wyglada calkiem niezle, bo miejsca po stronie kolektorow wylotowych jest duzo
Co do finansow zdaje sobie sprawe na temat kosztow, nie rzucam sie z motyka na slonce, pozatym nie mam cisnienia, zeby zrobic to w ciagu tygodnia. Nie jest to moje jedyne auto, wiec jestem przygotowany nawet na to, ze autko bedzie musialo czasem dluzej postac, aby cos dorobic, zalatwic taka czesc, czy inna. Chcem to zrobic dobrze, zeby troche pojezdzilo, a nie na wyscigi czy cos takiego.
Przepraszam za literowki, ale pisze z komputera, na ktorym nie mam mozliwosci ustawic polskiej klawiatury
Jezeli zadalem jakies banalne pytania, lub tez strzelilem jakas gafe to przepraszam, ale naprawde pasjonuje mnie charakterystyka pracy silnika z turbo i bylbym naprawde szczesliwy, gdybym kiedys w koncu mial cos takiego u siebie
Pozdrawiam
Kamil