Zacytuje coobcia
"Wczoraj wpadł do mnie kolega OSA - Rafał, nie mogłem się powstrzymać i go nie nawieść... Pod koniec 4 tego biegu (okolica 250-260km/h) coś w silniku zastukało.
Chodzi nie równo i cicho sobie stuka, miskę olejową zrzuciłem i ucięło kran natryskujący olej na denko tłoka - prawdopodobnie zgięła się korba - tylko od czego ???
Jak śrubokręt wsadzam w dziurę po świecy to 2gi gar jest o ok. 0,5cm jest krótszy jak trzy pozostałe.
Doładowanie byłe niestety nie kontrolowane, na końcu 3 biegu ok 2,2-2,3 bara na IV biegu mogło nadmuchać coś koło 3 barów, pod górkę idzie coś z tym moim Saabem.
Dalej do mnie nie dotarł ten 4ro barowy map sensor, w związku z opcjami przeładowania zrobiłem tak że powyżej 2 barów zapłon się robi pedalski i jest on w wyprzedzenie jest od +4 do +12stopni przy 7500obr.min, i paliwa wali na 24ms...
Pod koniec trzeciego biegu okolica 7500 (190km/h) zaczyna mielić kołami jak właśnie ponad dwa bary zaczyna dmuchać, na IV już trakcja była prawie do samego końca - troszkę zaczęło nosić kierownicą przy ok 240 ale przy 250 już się ustabilizowało...
Tak czy siak przydały by się jednak dwa wastegaty po jednym na scrolla coby to doładowanie płaskie było...
No nic jak ogarnę silnik to chyba komuś to auto dam zatankowane do pełna i niech mi je dociera ja nie mam cierpliwości na takie pierdoły... "
To wszystko na seryjnym dole z saaba,uszczelce i srubach elringa za paredziesiąt złotych,turbo to jakis hx 40.
Szkoda ze teraz mu pokrzywiło ta korbe,ale pewnie wymieni na uzywke za pare złotych i wkoncu wystroi i pokaze wykres.
Swoja droga ten woz zainspirował mnie by kupić kiedys saaba.
Pomyslec ze oni tymi brzydalami na seryjnych kolach,zawiasach i hamulcach jezdza po 300
