T28 może sie kończy
: pn 15 lis, 2010 22:07
No to pompnałem 1.2 bara z mojej regenerowane t28(nowy korpus) i widać pierwsze oznaki padania uszczelniaczy niestety
Dzisiaj na zimnym silniku puszczał mi lekką chmurkę na wolnych, ale po rozgrzaniu wszystko wróciło do normy.
Właściwie odkąd zrobiło sie zimno widać że bierze więcej oleju i gdy po pałowaniu dojeżdżam do skrzyżowania to czuć że przepala. Absolutnie nie ma efektu parowozu, ale od miesiąca mam wrażenie że uszczelniacze coraz bardziej zapominają do czego mają służyć
Mam jeszcze dwa miesiące do konca gwarancji i zastanawiam się czy oddać czy liczyć na to że stan turbo sie ustabilizuje... Jeśli w ogóle przyjmą to pewnie nie wymienią znowu korpusu tylko włożą swoje brudne łapki w robotę garretta i będą modzić a to pewnie nie wyjdzie na dobre. Dmuchać na zimne czy czekać aż sie wysra i wkładać gt35?
Właściwie odkąd zrobiło sie zimno widać że bierze więcej oleju i gdy po pałowaniu dojeżdżam do skrzyżowania to czuć że przepala. Absolutnie nie ma efektu parowozu, ale od miesiąca mam wrażenie że uszczelniacze coraz bardziej zapominają do czego mają służyć
Mam jeszcze dwa miesiące do konca gwarancji i zastanawiam się czy oddać czy liczyć na to że stan turbo sie ustabilizuje... Jeśli w ogóle przyjmą to pewnie nie wymienią znowu korpusu tylko włożą swoje brudne łapki w robotę garretta i będą modzić a to pewnie nie wyjdzie na dobre. Dmuchać na zimne czy czekać aż sie wysra i wkładać gt35?