Po remoncie , brak w ogole doladowania , turbo nie dziala
: pn 31 maja, 2010 06:59
Witam,
robilem remont silnika ..
wlecial caly swiezy dol po szlifie gladzi , nowe pierscionki , szlif walu ,nowe panewki,
nowa pompa oleju , nowy rozrzad, no i zostala sprawdzona i splanowana glowica.
Sprawa wyglada tak ze na starym silniku auto mialo super doladowanie , ciaglo jak glupie ale dymilo okropnie. Rozebralem silnik i okazalo sie ze uszczelka padla pod glowica, bylo pelno oleju ktory uderzal na jeden cylinder
teraz wszystkie uszczelki nowe , od turbo rowniez. skladalem wszystko a gore skladal gosc, ktory zna sie rzekomo bardzo dobrze... turbo w ogole nie laduje.. po wylaczeniu silnika slychac jak wirnik od turbo sie kreci i w trakcie tez go slychac taki metaliczny glos , a wczesniej tego nie bylo....
Turbo mialo luzy i pekniete bylo w 3 miejscach lekko , dokladnie ( nie wiem jak to sie nazywa ) jak sie ta klapka taka otwierala to wokół tego ...
Jeszcze dwie dziwne oznaki to grzejacy sie bardzo wydech , na tyle bardzo ze ogrzewa mi nogi a wczesniej tego nie bylo oraz gdy auto jedzie bez gazu na biegu strzela sobie z wydechu, owszem jest przelot ale wczesniej tak bardzo nie strzelal przed wymiana silnika.
PS: autko dziwnie czasem lekko przerywa i zdarzylo mu sie nie palic na wszystkie cylindy ORAZ nadal dziwnie dymi na hmm szaro niebieski mozna by powiedziec ale oczywiscie duzo mniej niz wczesniej...
Hmm ma ktos jakiś pomysł o co chodzi?
robilem remont silnika ..
wlecial caly swiezy dol po szlifie gladzi , nowe pierscionki , szlif walu ,nowe panewki,
nowa pompa oleju , nowy rozrzad, no i zostala sprawdzona i splanowana glowica.
Sprawa wyglada tak ze na starym silniku auto mialo super doladowanie , ciaglo jak glupie ale dymilo okropnie. Rozebralem silnik i okazalo sie ze uszczelka padla pod glowica, bylo pelno oleju ktory uderzal na jeden cylinder
teraz wszystkie uszczelki nowe , od turbo rowniez. skladalem wszystko a gore skladal gosc, ktory zna sie rzekomo bardzo dobrze... turbo w ogole nie laduje.. po wylaczeniu silnika slychac jak wirnik od turbo sie kreci i w trakcie tez go slychac taki metaliczny glos , a wczesniej tego nie bylo....
Turbo mialo luzy i pekniete bylo w 3 miejscach lekko , dokladnie ( nie wiem jak to sie nazywa ) jak sie ta klapka taka otwierala to wokół tego ...
Jeszcze dwie dziwne oznaki to grzejacy sie bardzo wydech , na tyle bardzo ze ogrzewa mi nogi a wczesniej tego nie bylo oraz gdy auto jedzie bez gazu na biegu strzela sobie z wydechu, owszem jest przelot ale wczesniej tak bardzo nie strzelal przed wymiana silnika.
PS: autko dziwnie czasem lekko przerywa i zdarzylo mu sie nie palic na wszystkie cylindy ORAZ nadal dziwnie dymi na hmm szaro niebieski mozna by powiedziec ale oczywiscie duzo mniej niz wczesniej...
Hmm ma ktos jakiś pomysł o co chodzi?