Turbo do regeneracji?Co robic :(
Moderator: Moderator
- borimichal
- -#Moderator

- Posty: 2728
- Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
- Lokalizacja: Skoczów
Jak kupowalem autko to swirowalo na wolnych obrotach i okazalo sie ze wezyka ktorego wskazales wogole nie mialem,wiec zalozylem krotki i go zatkalem i odrazu obroty sie uspokojily. Teraz go odetkalem i podlaczylem do wskaznika,zobacze co z tego wyniknie.
A na jakim poziomie powininna byc polozna wskazowka na wolnych obrotach?
U mnie po przepieciu dalej wskazuje w granicach "-0.7"
Pozdrawiam
A na jakim poziomie powininna byc polozna wskazowka na wolnych obrotach?
U mnie po przepieciu dalej wskazuje w granicach "-0.7"
Pozdrawiam
Na moje to wskażnik jest dobrze podpięty, mam dwie nyski i w obu mam własnie tak podiete i wszystko pokazuje ok, podcisnienie ok 0,6 (-0,6na wskazniku) i w obu przypadkach takie same mam wartości. Wiec wskaznik masz dobrze podpięty.
A to ze na wylaczonym pokazuje ci -0,1 to poprostu moze byc winą kiepskiego wskaznika, jakiej jest firmy? Ja mam AutoGague i na wylaczonym wskazowka nie jest idealnie na 0
A to ze na wylaczonym pokazuje ci -0,1 to poprostu moze byc winą kiepskiego wskaznika, jakiej jest firmy? Ja mam AutoGague i na wylaczonym wskazowka nie jest idealnie na 0
- borimichal
- -#Moderator

- Posty: 2728
- Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
- Lokalizacja: Skoczów
A ile Ci wskazuje na wolnych obrotach?
Na wskazniku pisze "TurboPro" - wskaznik juz byl w aucie w momencie przywozu z Francji,takze trudno mi okreslic firme oraz jakosc tego wskaznika
Na wskazniku pisze "TurboPro" - wskaznik juz byl w aucie w momencie przywozu z Francji,takze trudno mi okreslic firme oraz jakosc tego wskaznika
Tak dokladnie -0,6 na wolnych obrotach, to jest podcisnienie, nawet w autach bez turbo tak pokazuje
chłopaki a mam pytanie troche OT a troche nie ,
co myslicie o tym?
czy jezeli kogos nie stac na garrettowskie turbo ( a uzywka to zawsze nie wiadoma)
kupic takie cos z Usa?
moze choc te 10-15 tys km. zrobie?
slyszeliscie zeby ktos to gdzies montował?
http://cgi.ebay.com/ebaymotors/T25-T28- ... dZViewItem
co myslicie o tym?
czy jezeli kogos nie stac na garrettowskie turbo ( a uzywka to zawsze nie wiadoma)
kupic takie cos z Usa?
moze choc te 10-15 tys km. zrobie?
slyszeliscie zeby ktos to gdzies montował?
http://cgi.ebay.com/ebaymotors/T25-T28- ... dZViewItem
IceMan - a co oznacza w serwisówce , strona: EM 30 : Cytuje:
"...By-pass valve controller stroke/pressure:
0.38mm (0.0150 in) / 78.6-84.0 kPa .... "
*78.6-84.0 = 0.786- 0.840 bar
??
Jeśli chodzsi o odpowiedz na pierwotne pytanie -
*U mnie była podobna sytaucja - po zakupie auta, wizyta u mechanika i diagnoza "do regeneracji turbo" , ocenione po luzach wirnika "pod palcem". Turbo zostawiłem. Dałem do regeneracji około 3500 km później, jak zaczął dymić na niebiesko przy schodzeniu z obrotów. Przy regeneracji okazało się ze uszkodzony jest wirnik wydechowy i że naprawa bedzie nie 700zł a 1200zł (ostatecznie utargowane na 1100) . Pytanie czy jakbym zregenerował odrazu to czy zaoszczędziłbym sobie 500 (400) zł??
*Następna rada - jesli bedziesz sie decydował na regeneracje to zapytaj o możliwość "podmianki" na T28. Niektóre zakłady to oferują.
*Aha odwołąm się jeszcze raz do serwisówki. Luz wzdłózny na wirniku powninen sie mieścić w granicach 0.013-0.097mm. Co oznacza w praktyce, ze nie masz prawa go wyczóć "na palcach" (luz poprzeczny jest nawet w nowych turbach wyczówalny).
"...By-pass valve controller stroke/pressure:
0.38mm (0.0150 in) / 78.6-84.0 kPa .... "
*78.6-84.0 = 0.786- 0.840 bar
??
Jeśli chodzsi o odpowiedz na pierwotne pytanie -
*U mnie była podobna sytaucja - po zakupie auta, wizyta u mechanika i diagnoza "do regeneracji turbo" , ocenione po luzach wirnika "pod palcem". Turbo zostawiłem. Dałem do regeneracji około 3500 km później, jak zaczął dymić na niebiesko przy schodzeniu z obrotów. Przy regeneracji okazało się ze uszkodzony jest wirnik wydechowy i że naprawa bedzie nie 700zł a 1200zł (ostatecznie utargowane na 1100) . Pytanie czy jakbym zregenerował odrazu to czy zaoszczędziłbym sobie 500 (400) zł??
*Następna rada - jesli bedziesz sie decydował na regeneracje to zapytaj o możliwość "podmianki" na T28. Niektóre zakłady to oferują.
*Aha odwołąm się jeszcze raz do serwisówki. Luz wzdłózny na wirniku powninen sie mieścić w granicach 0.013-0.097mm. Co oznacza w praktyce, ze nie masz prawa go wyczóć "na palcach" (luz poprzeczny jest nawet w nowych turbach wyczówalny).
Mogłby ktoś mi odp. na posta jednego wyżej ?? ?
bo Turbo mi padło
a jak mam wydać 800zł za używke kij wi w jakim stanie to mnie aż ciarki przechodzą,
czy te no Name sa warte uwagI??
odrazu mówie ze nie rasuje auta w góre ,
ani turbiny nie chce zajeżdzać i ładowanie na max 0,6-0,7 bara
Z góry dzieki
bo Turbo mi padło
a jak mam wydać 800zł za używke kij wi w jakim stanie to mnie aż ciarki przechodzą,
czy te no Name sa warte uwagI??
odrazu mówie ze nie rasuje auta w góre ,
ani turbiny nie chce zajeżdzać i ładowanie na max 0,6-0,7 bara
Z góry dzieki
zapomnij o chińskich turbinach. to szajs. testowane. wejdz w opcje "szukaj" - było o tym. Pająk to testował min. Padaja nawet po jednym dniu. Regenerowaną lepiej kupić. Moze też padnie, ale nie tak szybko no i masz gwarancje w kraju ( a nie zawracanie głowy i odsyłanie padnietego turbo po jedniym dniu użytkowania za ocean!)
a ja mam taki problem:
podczas wymiany turba w nowej nysce z rozbitej która wydawała mi się OK - ładowała 0.8bara, żadnego oleju itp. mechanik zauważył że jest luz na wirniku i jest porysowana obudowa kompresora... Jak już mówiłem nie puszcza oleju ani nic.
W nowym po turbo została tylko muszla
, więc składanie z dwóch nie wchodzi w rachubę.
I teraz pytanie - czy jest faktyczne ryzyko urwania tegoż wirnika przy takich luzach i rozdupczenie przez ów wirnik ic'ka ? Czy jeździć aż zacznie kopcić ?
Bo obecnie mój portfel naprawdę nie chcę kupować nowej turbinki...
podczas wymiany turba w nowej nysce z rozbitej która wydawała mi się OK - ładowała 0.8bara, żadnego oleju itp. mechanik zauważył że jest luz na wirniku i jest porysowana obudowa kompresora... Jak już mówiłem nie puszcza oleju ani nic.
W nowym po turbo została tylko muszla
I teraz pytanie - czy jest faktyczne ryzyko urwania tegoż wirnika przy takich luzach i rozdupczenie przez ów wirnik ic'ka ? Czy jeździć aż zacznie kopcić ?
Bo obecnie mój portfel naprawdę nie chcę kupować nowej turbinki...
Czytałem forum i gdzieś pisało że to jest niemożliwe żeby mechanik wyczuł luz w turbinie. Więc może ona być aż tak wyjechana że ma wyczuwalny luz ? Wyczytałem też że każda turbina nawet nowa ma luz na wirniku. Jakbym coś pomieszał to przepraszam, ale staram się pomoc.
coś źle napisali
luz można wyczuć bez problemu, to że nowe mają delikatny luz gdzieś się olej musi zmieścić) to też prawda, szczególnie te na łożyskach kulkowych, bo na zwykłych to czasami ciężko wyczuć
luz można wyczuć bez problemu, to że nowe mają delikatny luz gdzieś się olej musi zmieścić) to też prawda, szczególnie te na łożyskach kulkowych, bo na zwykłych to czasami ciężko wyczuć


