Hej
Cena 4500zł może być dla Ciebie zachęcająca, ale licz sie z tym że nie ma 200sx za taka cene w stanie do jazdy, kupisz turbine i nie wiesz co Ci wyjdzie po jej założeniu.
Kupno takiego auta które nie jeździ to jak kupowanie kota w worku, ani nie sprawdzisz czy auto ma swoja moc nominalna, ani jak sie prowadzi przy dużych prędkościach i co najważniejsze jak z niej hamuje..
Samo sprawdzenie kompresji da Ci cos do myslenia, ale nawet jak bedzie dobra to nie masz pewnosci czy wszytko bedzie dzialac,( przepływka, sonda, komputer itp..... a jest tego sporo).
Sprzedawca moze mowic ze przed padnieciem turbiny chodził jak zegarek, ale tylko moze mowic, jak jest nie rzetelny to wydasz znacznie wiecej niz tylko koszt turbiny.
Czasem lepiej poczekac i sobie dozbierac na takiego co wsiadziesz i odrazu pojedziesz, latwiej sprawdzic i wieksza frajda ze masz cos co dziala

, a kase późniejsza zamieniac na koniki (KM)

.
Z drugiej strony medalu jest tak ze milo tez jak ratuje sie 200sx od wyjazdu na złom, bo coraz mniej nas.
pozdr.