Z początku myślałem, że pompa nie wydala i daje za mało paliwa bądź przerywa ale ostatnio zmierzyłem ciśnienie paliwa na listwie i na wolnych jest około 2,6 bara a przy gwałtownym otwarciu przepustnicy (depnięciu w pedał
Zauważyłem też, że auto za dużo pali, często zalatuje skądś benzyną(niedopaloną) i osmala/okopca
Sprawdziłem przepływomierz, na wolnych obrotach pokazuje 1,5V i rośnie wraz z obrotami tak do ponad 4 V . Dzisiaj założyłem dla próby przepływkę z CA18 też hitachi na 3 piny i efekt był taki, że było odrobine lepiej(albo mi się tylko wydaje
Sprawdziłem też świece, wyglądają na dobre, nie są osmolone, wyglądają na dobrze opalone...
Lambde też sprawdziłem, na wolnych obrotach prawie nic nie pokazuje natomiast przy około 2000-3000 obrotów pokazuje około 0,5V (waha się w tych granicach np. po między 0,45 a 0,55 V) przy dodawaniu gazu napięcie to rośnie ale nadal się waha (tutaj jest film z moich pomiarów sondy, niestety kręcone komórką i dźwięk się nie pokrywa z obrazem
Dodam jeszcze, że auto mam ze dwa lata z czego z większość tego czasu jeździłem na gazie bo była instalacja zamontowana. Na gazie wszystko chodziło elegancko ale na benzynie od początku tak się działo. Instalacje LPG wywaliłem i teraz jeżdżąc na benzynie nie mogę się uporać z tym problemem
Co jeszcze może być przyczyną ? Co jeszcze sprawdzić ? Czy te wartości pompy, maf?u i lambdy są dobre ? Próbowałem przeczyścić mafa oraz świece ale to nie pomogło... Nie mam już pomysłów co robić




