Wczoraj skonczylismy montaz 3" przelotowego wydechu wraz z nowym GT28R w mojej S14, wszystko dzialalo jak powino odrazu zapalil jezdzil itp.
Jak grzebalem na zapalonym silniku pod maska (poprawialem wtyczki od sondy lampdy aby nie lezaly na kolektorze) i nagle zgasl ! i nie daje rady go teraz odpalic, przekrecam kluczyk pala sie kontrolki (wszystkie poza Check Engine) i kreci w kolko i nie odpala.
Prosze o pomoc bo mam samochod zostawiony na miejscie ktory nie jezdzi
P.S. Czy moze to miec zwiazek z tym ze zatkalem przewod od recylkulacji spalin? poniewaz w nowym kolektorze (baran) nie ma miejsca na ten przewod.


