Strona 1 z 2

Wymiana oleju z 10W40 na 10W60 SR20DET

: wt 12 paź, 2010 12:56
autor: koteceq
Witam. Niedawno kupiłem Nissana 200SX S14 i poprzedni właściciel zalewał go olejem Shell 10W40 ale wyczytałem na stronie castrola że lepszy jest do tego silnika 10W60. I mam takie pytanie czy nic się nie stanie dla silnika jak wleje 10W60 czy lepiej dalej jeździć na Shellu 10W40 ? Pozdrawiam Mateusz.

: wt 12 paź, 2010 13:48
autor: Artur1020
z mojej skromnej wiedzy to 10w60 lepiej, chyba wiekszosc jezdzi na takim.zlej tamten i zalej tym.moje zdanie

: wt 12 paź, 2010 16:48
autor: thoreg
Tylko nie lej Castrola. Valvo VR1 10W60 lub Motul 15W50.

: wt 12 paź, 2010 21:49
autor: IceMan
thoreg pisze:Motul 15W50.
taa szczególnie na zimę :?

: wt 12 paź, 2010 22:29
autor: roball
300V 15W50 ma temp. płynięcia -27*C (o ile dobrze pamiętam) więc pod tym względem odpowiada klasie 5W ...

: wt 12 paź, 2010 23:20
autor: Artur1020
zalej valvo 10w60 i tyle;p

: śr 13 paź, 2010 10:55
autor: IceMan
roball pisze:300V 15W50 ma temp. płynięcia -27*C (o ile dobrze pamiętam) więc pod tym względem odpowiada klasie 5W ...
taa, tyle na papierze
zalej go sobie do auta i odpal na zimnym
potem zalej 5w i tez sprawdz jak pracuje na zimnym
na tym motulu rozrzad na zimnym pracuje tak glosno jak by sie mialo zaraz cos wysrac ;)
ten motul nadaje sie tylko do upalania, albo na lato
na zime do normalnej jazdy sie nie nadaje, szkoda silnika
kiedys pojezdzilem nim 1 zmiane oleju, potem zmieniłem na valvo 5w50, najbardziej uniwersalny olej
chyba że kolega tylko i wyłącznie upala auto to wtedy motula można lać

: śr 13 paź, 2010 11:01
autor: koteceq
Auto ma służyć na co dzień wiec zaleje 10W60. Dziękuje za odpowiedz.

: śr 13 paź, 2010 13:59
autor: borimichal
IceMan pisze:
roball pisze:300V 15W50 ma temp. płynięcia -27*C (o ile dobrze pamiętam) więc pod tym względem odpowiada klasie 5W ...
taa, tyle na papierze
zalej go sobie do auta i odpal na zimnym
potem zalej 5w i tez sprawdz jak pracuje na zimnym
na tym motulu rozrzad na zimnym pracuje tak glosno jak by sie mialo zaraz cos wysrac ;)
ten motul nadaje sie tylko do upalania, albo na lato
na zime do normalnej jazdy sie nie nadaje, szkoda silnika
kiedys pojezdzilem nim 1 zmiane oleju, potem zmieniłem na valvo 5w50, najbardziej uniwersalny olej
chyba że kolega tylko i wyłącznie upala auto to wtedy motula można lać
Hmm ja tam wcale nie zauwazylem zeby jakos sczegolnie glosno chodzil mi silnik (SR) w zimie na motulu 15w50,mozna powiedziec ze auto uzytkowalem w tamtym czasie na codzien i nic złego sie nie działo.

: śr 13 paź, 2010 22:05
autor: roball
Podobnie u mnie,
szklance puknąć się w zimie zdarza i na valvo i na 300V

do motula przekonują mnie estry,
jak będzie sensowna oferta z estrami w klasie 10W40 to na nią przejdę bez wahania ;)

: czw 14 paź, 2010 23:18
autor: PiotrekŁDZ
A mnie estry nie przekonują wogole... Kiedyś miałem motula zalanego i jak auto dostało (za)mocno po piz** to szklanki tak waliły że z biniem myśleliśmy że panew. Na valvo kompletny brak tego objawu mimo że silnik ma więcej nalatane i katowałem go w lecie i na t28. A na motulu bylo t25 i zima :| Po za tym wybieram valvo bo opakowaine nie jest jedno razowe. Otwórzcie sobie motula a potem resztke woźcie w bagażniku... Ja tak dywan straciłem:D\\

Valvo 10w40
motul 15w50

: pt 15 paź, 2010 10:14
autor: FUNO
a ja do SR'a leje castrol edge sport 0w40 i zadych stukow nie ma ani zima ani latem, nadaje sie do katowania i do jazdy na codzien, wczesniej ten silnik jezdzil tylko na mobilu 0w40, 140 tys. przebiegu i nigdy nie rozbierany. A z tego co wiem to w japonii byl katowany w drifcie. 15w50 to do kosiarki sie nadaje :lol:

: pt 15 paź, 2010 10:33
autor: roball
Ile razy to już było...
SAE jest tylko oznaczeniem lepkości w skrajnych punktach, nic nie mówi o jakości smarowania.

15W50 ma zakres pracy wg tej specyfikacji od ~ -20*C do +50*C (oczywiście chodzi o temp. otoczenia). Czyli 300V jest w miarę dostosowany do naszej zimy i ma duży zapas na lato.

0W zachowują płynność w -40*C - ja się na biegun nie wybieram, a jeśli technologia jest nastawiona na dużą płynność w niskiej temp. to nie da się zachować dużej gęstości w wysokich temp. Dlatego im większy zakres SAE tym gorsza jakość smarowania w temp. roboczej - zgodnie z powiedzeniem "jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego", dlatego nie używam oliw o zakresie 10W60.

0W są świetne do rozruchu w niskich temp., nie pukają na nich szklanki ale jak się nagrzeją to się robi z nich woda (prosta sprawa - wystarczy wyjąć bagnet na nagrzanym silniku i kapnąć na coś gładkiego), a taki olej kiepsko smaruje turbinę która wiruje sporo ponad 100tys obr/min.

Mnie estry przekonały po prostym teście - rozsmarowałem na polerowanym aluminium trochę 300V i valwoline 10W60 VR1 (półsyntetyk), potem płytkę oparłem pionowo i zostawiłem na noc.

: pt 15 paź, 2010 12:53
autor: kolosezw
roball pisze:Mnie estry przekonały po prostym teście - rozsmarowałem na polerowanym aluminium trochę 300V i valwoline 10W60 VR1 (półsyntetyk), potem płytkę oparłem pionowo i zostawiłem na noc.
rozumiem, ze pozniej zrobiles to samo przy temperaturze roboczej oleju i wyniki testu przedstawiles w postaci artykulu na lamach czasopisma z listy filadelfijskiej :twisted:

szkoda, ze w pl nikt nie kwapi sie zrobic testu olejow z prawdziwego zdarzenia :wink:

: pt 15 paź, 2010 16:45
autor: roball
kolosezw pisze:rozumiem, ze pozniej zrobiles to samo przy temperaturze roboczej oleju
Źle rozumiesz, nie mam warunków do takich testów.
Elmenty silnika najbardziej zużywają się w czasie rozruchu, wtedy kiedy pracują na sucho. Im rzadziej samochód używany tym ważniejsze żeby zapewnić smarowanie na początku pracy. Jedna droga to wodnisty olej, który szybciej trafia do podzespołów. Druga to taki olej który pozostawia warstwę nawet na pionowej powierzchni.
Motul zachwala że estry oddziaływaniami słabymi zapewniają trwały film olejowy - trzeba było sprawdzić czy to bełkot marketingowy czy faktycznie konkretne rozwiązanie ;)