Ciekawe objawy... czyżbym już nie miał sprzęgła? :)
: śr 01 kwie, 2009 19:10
Otóż sprawa wygląda następująco. W niedzielę mieliśmy otwarcie sezonu na lotnisku w Pile i trochę (żeby nie powiedzieć co chwilę) upalałem Nysę na 1/4. Pomijając fakt, że nie było tam szybszego auta, na samym końcu, podczas mierzenia czasów g-techem, coś się wydarzyło. Był to bodajże 3 bieg i po wejściu na 6tys. erpeemów auto zachowało się tak, jakbym zdjął nogę z pedłu gazu zostawiając na biegu. Zatrzymałem się i w zasadzie można było jeździć normalnie, ale od tego czasu, po osiągnięciu 5-6k rpm dzieje się tak cały czas i to na każdym biegu... Czy to znaczy, że sprzęgło powiedziało: ja stąd spierdzielam! ?? Dodam tylko, na lotnisku czułem jego smród, natomiast teraz wcale, a od niedzieli chyba węch mi się nie popsuł 
Ale z drugiej strony tak sobie myślę, że przy ślizgającym się sprzęgle, obroty normalnie by rosły, a jedynie auto by nie przyspieszało.... hmm
Ale z drugiej strony tak sobie myślę, że przy ślizgającym się sprzęgle, obroty normalnie by rosły, a jedynie auto by nie przyspieszało.... hmm